Renault rzuca wyzwanie Toyocie. To sposób na Chińczyków
Zmiany w strukturze światowego rynku motoryzacyjnego zmuszają samochodowych gigantów do szukania na siebie nowych pomysłów. Jeden z ciekawszych realizuje właśnie Grupa Renault. Francuzi stawiają na dwie kluczowe kwestie, które mają dać skuteczny odpór chińskiej konkurencji: chlubną tradycję i zupełnie nową jakość. Thierry Charvet wiceprezes Renault do spraw jakości mówi wprost - po pięciu latach eksploatacji ich auta wciąż mają być jak nowe.

W skrócie
- Renault koncentruje się na tradycji i jakości, aby skutecznie konkurować na światowym rynku motoryzacyjnym, zwłaszcza z producentami z Azji.
- W zakładach produkcyjnych Grupy Renault wprowadzono zaawansowane systemy monitorowania jakości, wykorzystujące sztuczną inteligencję oraz zdalną diagnostykę pojazdów, co znacząco zmniejszyło liczbę zgłaszanych usterek.
- Firma realizuje plan wdrażania ponadprzeciętnej trwałości od 2021 roku i obserwuje wyraźny spadek napraw gwarancyjnych, co ma umocnić pozycję Renault na europejskich rynkach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowe elektryczne wcielenia kultowych modeli, jak współczesne Renault 4, Renault 5 czy Twingo, garściami czerpią ze stylistyki poprzedników, a statystyki sprzedaży potwierdzają, że obrany kurs podoba się nabywcom. Ale sama stylistyka nie wystarczy, by skutecznie opierać się konkurencji chociażby ze strony producentów azjatyckich. Tutaj orężem jest szeroko pojęta jakość, która ma decydujący wpływ na wartość rezydualną pojazdów. Mówiąc prościej - jeśli auta Renault będą dobrze trzymały cenę na rynku wtórnym, chętnie sięgną po nie tylko floty, ale też klienci indywidualni. A właśnie szybka utrata wartości zdaje się być obecnie największym problemem wchodzących na rynki Starego Kontynentu nowych graczy z Chin.
Chcemy, by po pięciu latach eksploatacji nasze wciąż były jak nowe
Nowe sposoby monitorowania jakości w Grupie Renault mamy okazję poznać przy okazji wizyty w fabryce Revoz w słoweńskiej miejscowości Nove Mesto. To jedyna fabryka samochodów na Słowenii, której bramy przez lata opuściło ponad 5 mln samochodów. Powstawały tu m.in. takie ikony, jak np. Renault 5. Słoweński zakład produkował te z kolejne generacje innego europejskiego bestsellera - Renault Clio. W ostatnim czasie trzon produkcji stanowi poprzednia - oferowana wciąż przez producenta - generacja Renault Clio. Całkiem niedawno w Nove Mesto ruszyła też produkcja zupełnie nowej generacji elektrycznego Renault Twingo.
Renault chce być francuską Toyotą. Szanse są
Nakreślony przez wiceprezesa plan Renault wdraża już od 2021 roku. Szefostwo koncernu doszło wówczas do wniosku, że ponadprzeciętna trwałość będzie tym, co w dłuższej perspektywie pozwoli przekonać do Grupy nowych nabywców i ugruntować pozycję marek takich jak Dacia czy Renault na kluczowych rynkach europejskich. Mówiąc wprost - Francusi postanowili zmienić Renault w Europejską Toyotę. Tyle że lepszą, bo oprócz wysokiej trwałości, sięgnęli też po stylistykę retro, która - jak dowodzą wyniki sprzedaży Renault 5 - zdaje się świetnie trafiać w gusta europejskich nabywców.
Tyle, że sam pomysł to dopiero początek długiej i skomplikowane drogi. Czy Renault znalazło sposób, by jego samochody stały się synonimem trwałości?

Audrey Lointier - odpowiedzialna w koncernie za sprawy dotyczące kontroli jakości przekonuje - że tak. Na dowód prezentuje nam dane dotyczące usterek zgłaszanych przez użytkowników w ramach gwarancji w czasie pierwszych 12 miesięcy użytkowania pojazdu. Od 2025 roku liczba takich zgłoszeń zmniejszyła się w Renault o połowę. W tym samym czasie o równe 50 proc. spadła też liczba pojazdów, które skorzystać musiały z holowania w ramach posprzedażowego wsparcia assistance.
Dane rzeczywiście prezentują się imponująco, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że w latach 2024 - 2025 Grupa Renault wprowadziła do sprzedaży aż 21 zupełnie nowych (Dacia Duster, Bigster, Renault 5, Renault 5, Renault Clio 6, Renault Rafale, Renault Scenic E-Tech ) lub gruntownie zmodernizowanych modeli (Renault Austral, Renault Espace). W jaki sposób udało się osiągnąć tak gigantyczną poprawę?
Widziałem centrum dowodzenia kosmosem. Prezes Renault ma takie w laptopie
Rąbka tajemnicy uchyla Thierry Charvet - wiceprezes Renault do spraw jakości - i pokazuje dziennikarzom własne "centrum zarządzania światem". To rozbudowany system monitorujący pracę wszystkich fabryk Grupy Renault na całym świecie. Jego możliwości są robią ogromne wrażenie, a trzeba pamiętać, że dziennikarzom pokazano co najwyżej jego niewielki ułamek.
Dość powiedzieć, że każdego ranka wiceprezes Renault ds. jakości zaczyna dzień od analizy spływających na bieżąco informacji z kilkudziesięciu lokalizacji. W systemie jest absolutnie wszystko - począwszy od wyników produkcyjnych, przez liczbę wykrytych nieprawidłowości, na szczegółowych danych (np. zużycie energii elektrycznej na samochód) kończąc.
Fani kinowej klasyki nazwaliby to "permanentną inwigilacją", bo szef koncernu ds. jakości siedząc w swoim gabinecie w Paryżu - w czasie rzeczywistym dowiaduje się o wszystkich wpadkach. Np. takiej, że w fabryce w Dacii w Pitesti system kontroli produkcji zaobserwował problem z nieprawidłowo zamontowanym czujnikiem hamulca w jednym z egzemplarzy Dustera.
Po co mu ta wiedza? Np. po to, by specjaliści od produkcji mogli dokładnie przeanalizować konkretny przypadek, wyciągnąć wnioski i usprawnić konkretny proces.
W prawdziwym życiu nie ma ideałów. Ważne, żeby jak najszybciej umieć dostrzec błędy i wyciągać z nich właściwe wnioski
Sztuczna inteligencja robi tysiące zdjęć. Wie wszystko o każdym aucie
W procesach kontroli jakości coraz większą rolę odgrywa obecnie sztuczna inteligencja przekonuje Antoine Sillard - dyrektor ds. jakości i incydentów w Renault Group. To m.in. dzięki niej i inwestycjom w skomplikowaną sieć czujników monitorujących linie montażowe udało się aż o połowę zmniejszyć liczbę usterek zgłaszanych przez użytkowników w pierwszym roku gwarancji.

Sillard zdradza, że jeszcze w 2021 roku system bazujący na AI kontrolował 10 punktów w procesie produkcyjnym pojazdu. Dla porównania, w 2025 roku takich kontroli było już 500 na każdy wyprodukowany pojazd, a cel na 2027 rok mówi już o 1000 kontroli.
Algorytmy AI bazują głównie na danych z setek kamer. Każdy pojazd - począwszy od zgrzewania elementów płyty podłogowej, na montażu elementów kabiny kończąc - musi przejść przez sito robotów uzbrojonych w aparaty fotograficzne. Te wykonują dziesiątki zdjęć dokumentujących np. położenie względem siebie konkretnych elementów konstrukcji, zgrzewów, precyzję nałożenia mas klejąco-uszczelniających czy szczelin karoserii.

W oparciu o numeru VIN można szybko zweryfikować, w którym miejscu linii produkcyjnej znajduje się dany pojazd i czy na żadnym z etapów montażu nie odnotowano żadnych incydentów. W razie jakichkolwiek problemów inżynierowie ds. jakości dysponują pokaźną dokumentacją zdjęciowo-pomiarową dotyczącą każdego pojazdu i są w stanie bardzo szybko zidentyfikować źródło problemu.
Naprawią ci samochód zanim się zepsuje. Nawet tego nie zauważysz
Audrey Lointier dodaje, że na gigantyczną poprawę wskaźników dotyczących wizyt serwisowych w okresie gwarancji pozwoliło wprowadzenie bezprzewodowej łączności z pojazdem. Jeszcze do niedawna, centrala informowana była o problemach konkretnego pojazdu w pół godziny od ich zgłoszenia, czyli kontaktu z serwisem. Obecnie ten czas udało się skrócić do 30 sekund. Zdalna wymiana danych z pojazdem pozwala nie tylko szybko zidentyfikować problem, ale też rozwiązać wiele z nich, zanim w ogóle się pojawią. Przykładowo - w 2025 roku w samochodach Grupy Renault dokonano 5 mln zdalnych aktualizacji Over the Air. Dla porównania, np. w 2021 roku było ich około miliona.

Tutaj pojawią się zapewne komentarze, że w ten sposób producenci starają się minimalizować koszty związane z testowaniem nowych modeli, a klienci traktowani są jak króliki doświadczane. Spiskowa teoria ma jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością. Warto zdawać sobie sprawę, że jeszcze w 2021 roku tysiąc kierowców Renault w ramach testów przejechało 106 samochodami 1,2 mln km. Dla porównania - w 2025 roku testowanych samochodów było 405, kierowców 1400, a sumaryczny przebieg poddawanych próbom aut zamknął się wynikiem 9 mln km.
Trudno więc mówić o oszczędnościach i "rozpoznaniu bojem", ale w skracaniu niektórych procesów jest oczywiście drugie dno. Chodzi o słynne "China speed" - czyli narzucone przez Chińczyków tempo wdrażania nowych rozwiązań i błyskawicznego odpowiadania na potrzeby klientów.
Wyznacznikiem nowych standardów w tym zakresie jest właśnie produkowane na Słowenii Renault Twingo - samochód, w przypadku którego najważniejsze prace projektowe udało się zakończyć w rekordowym czasie 21 miesięcy. O tempie pracy w dzisiejszym przemyśle motoryzacyjnym najlepiej świadczy fakt, że od marca 2024 roku do grudnia 2025 roku Grupa Renault uruchomiła produkcję aż 21 nowych lub gruntownie zmodernizowanych modeli, jak np. Rafale, Boreal, Clio IV czy Dacia Bigster.
Koniec żartów o królowej lawet. Musisz zmienić myślenie o francuskich autach
Wielu uważa, że przemysł motoryzacyjny znalazł się właśnie na historycznym zakręcie. Dziś zmieniają się już nie tylko gusta, ale i sposoby korzystania z samochodów. Rewolucja w zakresie elektromobilności, szeroko pojętego connectivity i AI stanowi dla producentów zarówno śmiertelne zagrożenie, jak i historyczną szansę.
Renault stawia obecnie na pomysły, które sprawdziły się w przypadku konkurencji. Przypomnijmy - wprowadzenie na rynek nowego wcielenia Fiata 500 w 2007 roku w praktyce uratowało przed upadkiem Fiata, a budowany systematycznie przez Toyotę system kontroli jakości zaowocował dominującą pozycją japońskiego koncernu na motoryzacyjnej mapie świata. Czy połączenie tych dwóch ścieżek zapewni świetlaną przyszłość Renault?
Stworzenie z marki synonimu niezawodności to i długotrwałe zadanie, ale dane o naprawach gwarancyjnych zdają się potwierdzać, że Francuzi trzymają się obranej ścieżki. Jeśli ambitny kurs uda się utrzymać w perspektywie kolejnych lat, wielu kierowców będzie musiało gruntownie zmienić swoje postrzeganie francuskiej motoryzacji.










