Renault 4Troops to Rafale dla wojska. Matowy kolor to tylko początek zmian
Renault zaprezentowało przeznaczony do użytku wojskowego pojazd o nazwie 4Troop. Jest to konstrukcja bazująca na Rafale, ale zmieniona tak, by odpowiadać potrzebom żołnierzy. Na razie auto jest prototypem, ale francuski producent podkreśla, że jest gotowy do uruchomienia seryjnej produkcji.

Spis treści:
- Europa się zbroi. Renault chętnie zarobi na kontraktach wojskowych
- Renault 4Ttroop to Rafale dla wojska
- Produkcja seryjna Renault 4Troops ma być możliwa w krótkim czasie
Zmagając się z kryzysem na rynku motoryzacyjnym producenci samochodów szukają nowych sposobów, które zapewnią zajęcie pracującym na pół gwizdka zakładom produkcyjnym. Pomysły generalnie są dwa - uruchomienie produkcji modeli chińskich oraz przestawienie się na produkcję zbrojeniową.
Europa się zbroi. Renault chętnie zarobi na kontraktach wojskowych
Szczególnie przyszłościowy wydaje się ten drugi kierunek. W marcu tego roku Unia Europejska przyjęła program ReArm Europe, który zakłada, że do 2030 roku na uzbrojenie i rozwój technologii wojskowych zostanie wydanych 800 mld euro. To potężna kwota, z której każdy chciałby uszczknąć coś dla siebie.
Wśród firm, które próbują wkroczyć w branże wojskowości jest Renault. Ten państwowy koncern ogłosił już, że w zakładzie w Le Mans wyprodukuje nawet 600 dronów dla francuskiego ministerstwa obrony. Produkcja będzie się odbywać przy współpracy z działającą na rynku zbrojeniowym firmą Turgis Gaillard.
Renault 4Ttroop to Rafale dla wojska
Ale to nie koniec wojskowego zaangażowania francuskiej marki. Wraz z działającą w branży zbrojeniowej firmą Thales, Renault opracowało prototyp o nazwie 4Troop, który ma łączyć cechy cywilnego samochodu z nowoczesnymi technologiami wykorzystywanymi przez armię.
Pojazd został opracowany z myślą o wsparciu wojsk lądowych zarówno na terenie Francji, jak i podczas misji zagranicznych. Renault zapewnia, że jest w stanie szybko uruchomić jego seryjną produkcję.
Renault 4Troop bazuje na Rafale, czyli flagowym SUV-ie francuskiej marki. Samochód ma napęd wszystkich kół zapewniany przez hybrydowy układ napędowy.
Stylizacja jest niemal identyczna, jak auta cywilnego, jeśli pominąć matowe malowanie kamuflujące. Jednak prototyp otrzymał wojskowe systemy przetwarzania danych, rozwiązania wspomagające podejmowanie decyzji na polu bitwy, wykorzystujące sztuczną inteligencję oraz zintegrowane narzędzia do obsługi bezzałogowych pojazdów lądowych i latających (dronów).
Zadaniem żołnierzy obsługujących pojazd będzie również rozpoznanie, wspieranie dowódców, współpraca z innymi elementami nowoczesnego systemu walki, czy rozmieszczanie dronów w terenie. Dzięki funkcji Vehicle-to-Load możliwe jest wykorzystanie energii z pokładowego akumulatora do naładowania baterii dronów.
Wojskowe Renault wpisuje się w wymagania nowoczesnego pola walki. Obecnie konflikty zbrojne pokazują, że przewaga informacyjna, zdolność do szybkiego przekazywania danych oraz pojazdy bezzałogowe są nawet ważniejsze niż tradycyjne uzbrojenie.
Produkcja seryjna Renault 4Troops ma być możliwa w krótkim czasie
Renault i Thales przekonują, że jednym z największych atutów projektu jest możliwość stosunkowo szybkiego uruchomienia produkcji seryjnej. Połączenie doświadczenia motoryzacyjnego i wojskowego ma pozwolić na sprawne wdrażanie pojazdów przy optymalizacji kosztów.
Na razie nie wiadomo jednak, czy Renault 4Troops wzbudzi zainteresowanie francuskiej armii. Głównym zarzutem wobec tej konstrukcji może być to, co jednocześnie jest jej atutem - zbytnie podobieństwo do seryjnego, cywilnego Rafale, co dość mocno ogranicza możliwości działania za dala od utwardzonych dróg.









