Rekordowy tunel pod Morzem Bałtyckim z opóźnieniem. Budują go Polacy
Budowa tunelu Fehmarnbelt - jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w Europie - weszła w kolejny etap realizacji. Projekt o wartości około 8 mld dolarów ma połączyć Niemcy i Danię, przebiegając bezpośrednio pod dnem Morza Bałtyckiego. Po zakończeniu prac stanie się najdłuższym podwodnym tunelem na świecie. Mimo widocznego postępu robót inwestycja nie przebiega jednak w pełni zgodnie z pierwotnie zakładanym harmonogramem.

W skrócie
- Budowa tunelu Fehmarnbelt pod Morzem Bałtyckim, która połączy Niemcy i Danię, jest realizowana z opóźnieniem względem pierwotnych założeń, mimo widocznego postępu prac.
- Problemy techniczne przy zanurzaniu segmentów tunelu oraz przedłużające się procedury administracyjne i ograniczenia dotyczące hałasu na wodach terytorialnych Niemiec przyczyniły się do przesunięcia harmonogramu, a pierwsza ma zostać uruchomiona część drogowa.
- W ramach inwestycji wydobyto 150 milionów metrów sześciennych urobku, który wykorzystano do stworzenia ponad 300 hektarów nowych terenów przyrodniczych i rekreacyjnych wokół Morza Bałtyckiego.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Tunel Fehmarnbelt powstaje pomiędzy niemiecką wyspą Fehmarn a duńską wyspą Lolland. To właśnie pod Morzem Bałtyckim realizowana jest infrastruktura, która w przyszłości stworzy nowy, strategiczny korytarz transportowy łączący Europę Środkową ze Skandynawią. Cała przeprawa będzie miała około 18 kilometrów długości i przejmie znaczną część ruchu, który obecnie odbywa się promami.
Przy realizacji tego ogromnego przedsięwzięcia pracuje łącznie około 1,5 tys. robotników, z czego większość stanowią Polacy. Wszyscy zaangażowani w projekt mieszkają w specjalnie wybudowanej w pobliżu osadzie pracowniczej. Choć pierwsze efekty inwestycji są już widoczne, inwestorzy coraz ostrożniej wypowiadają się na temat terminów zakończenia prac. Duński właściciel projektu przyznaje, że harmonogram został przesunięty co najmniej o dwa lata.
Problemy techniczne oraz opóźnienia po obu stronach granicy
Po stronie duńskiej prace spowolniły przede wszystkim trudności techniczne związane ze statkiem wykorzystywanym do zanurzania ogromnych segmentów tunelu. W efekcie termin ukończenia inwestycji uległ zmianie względem wcześniejszych założeń, które przewidywały uruchomienie połączenia w 2029 roku.
Dodatkowym wyzwaniem są procedury po stronie niemieckiej. Tamtejsze procesy administracyjne oraz konieczność uzyskania licznych zgód znacząco wydłużają realizację infrastruktury kolejowej. Istotnym ograniczeniem pozostają również przepisy dotyczące hałasu podwodnego obowiązujące na niemieckich wodach terytorialnych Morza Bałtyckiego. W rezultacie podjęto decyzję, że jako pierwsza zostanie uruchomiona część drogowa, natomiast połączenie kolejowe ruszy dopiero w kolejnym etapie.
Mimo napotkanych trudności prace nie zostały wstrzymane. Produkcja elementów konstrukcyjnych prowadzona jest w zakładzie w duńskim Rodbyhavn, gdzie działa sześć linii technologicznych. Na miejscu pracuje ponad 2 tys. osób, a kolejne około 100 zajmuje się przygotowaniem stalowego zbrojenia w pobliskiej fabryce. Skala przedsięwzięcia pokazuje, że mimo opóźnień projekt pozostaje jednym z najbardziej ambitnych i złożonych projektów infrastrukturalnych realizowanych obecnie w Europie.
Gigantyczna operacja pod dnem morza
Tunel Fehmarnbelt ma bowiem całkowicie zmienić sposób podróżowania pomiędzy Skandynawią a Europą Środkową. Według założeń przejazd pociągiem przez konstrukcję ma trwać zaledwie około siedmiu minut, natomiast przejazd samochodem około dziesięciu minut. Dla porównania obecna podróż koleją między Hamburgiem a Kopenhagą zajmuje około pięciu godzin, co oznacza, że po uruchomieniu tunelu czas przejazdu zostanie skrócony niemal o połowę.
Sama technologia realizacji inwestycji należy do najbardziej wymagających na świecie. Konsorcjum Femern Link Contractors, kierowane przez Vinci Grands Projets, odpowiada za produkcję prefabrykowanych segmentów tunelu. Łącznie powstanie 79 standardowych elementów betonowych o długości 217 metrów, szerokości 42 metrów i wysokości 10 metrów. Każdy z nich waży około 73,5 tys. ton. Dodatkowo przygotowanych zostanie 10 specjalnych segmentów przeznaczonych na instalacje elektryczne i techniczne. Gotowe konstrukcje są transportowane przez holowniki i precyzyjnie osadzane w wcześniej przygotowanym wykopie na dnie Morza Bałtyckiego.
Setki milionów metrów sześciennych i tysiące pracowników
Przygotowanie terenu pod budowę tunelu wymagało ogromnych prac hydrotechnicznych. Konieczne było między innymi wykonanie kanału o szerokości około 80 metrów i głębokości 10 metrów. Prace pogłębiarskie trwały od 2020 do 2024 roku. W tym czasie około 60 jednostek wydobyło łącznie 150 milionów metrów sześciennych urobku.
Co istotne, wydobyty materiał nie został potraktowany jako odpad. Został on ponownie wykorzystany do utworzenia ponad 300 hektarów nowych terenów, które przeznaczono na cele przyrodnicze oraz rekreacyjne. Dzięki temu inwestycja w rejonie Morza Bałtyckiego ma nie tylko charakter transportowy, ale również środowiskowy i krajobrazowy, wpływając na przekształcenie części wybrzeża.









