Rekordowa kara za e-TOLL. 88 tys. zł dla słowackiego przewoźnika
Na drodze ekspresowej S3, niedaleko Lubina, funkcjonariusze Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego zatrzymali ciężarówkę należącą do słowackiego przewoźnika. Powód? Pojazd nie był zarejestrowany w systemie e-TOLL i nie uiścił opłaty za przejazd płatnym odcinkiem drogi. Jak się później okazało, nie był to jednorazowy przypadek.

W skrócie
- Na ekspresowej S3 zatrzymano ciężarówkę słowackiego przewoźnika, która 59 razy w ciągu dziewięciu miesięcy przejechała płatne odcinki dróg bez rejestracji w e-TOLL i opłat.
- Zatrzymanie oraz wysokość kwoty do zapłaty wzbudziły szeroką dyskusję w mediach społecznościowych, w której pojawiły się zarówno głosy poparcia, jak i krytyki wobec systemu e-TOLL oraz działań służb.
- Suma kary przekroczyła 88 tys. zł, co pokazuje wysokie konsekwencje finansowe wynikające z naruszania przepisów drogowych w Polsce.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Już wstępna kontrola wykazała, że kierowca nie był nowicjuszem w łamaniu przepisów. W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy aż 59 razy poruszał się po drogach płatnych bez wnoszenia należnych opłat. W efekcie naruszeń konieczne było wpłacenie ponad 88 tys. zł zabezpieczenia na poczet przyszłej kary administracyjnej.
Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności
Jak informuje Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa, każdy właściciel lub użytkownik pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, a także każdy autobus, niezależnie od masy, korzystający z płatnych odcinków dróg w Polsce ma obowiązek uiszczania opłat w systemie e-TOLL. Dotyczy to wszystkich tras zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
Warto jednak zauważyć, że w przypadku tego przewoźnika niekoniecznie musiało chodzić o celowe unikanie opłat. Na Słowacji podobne pojazdy są zwolnione z obowiązku ich wnoszenia, dlatego kierowca mógł nie być świadomy przepisów obowiązujących w Polsce. Nieznajomość prawa nie zwalnia jednak z odpowiedzialności.
Burza w mediach społecznościowych. Nie brakuje krytyki
O zatrzymaniu słowackiego przewoźnika oraz rekordowej kwocie do zapłaty Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa poinformowała w mediach społecznościowych. Sprawa wywołała duże zainteresowanie i ożywioną dyskusję wśród internautów.
Część komentujących popiera działania polskich służb, jednak nie brakuje także głosów krytycznych. Jeden z użytkowników zwrócił uwagę na trudności związane z obsługą aplikacji e-TOLL - jego zdaniem konfiguracja systemu jest skomplikowana nawet dla Polaków, a dla obcokrajowców może być niemal niemożliwa.
Inny internauta zauważył natomiast, że bardziej zastanawia go fakt, iż kierowca został zatrzymany dopiero po 59 przejazdach i dziewięciu miesiącach. Jego zdaniem wcześniejsza kontrola mogłaby zapobiec narastaniu kary.
Łamanie przepisów w Polsce może być kosztowne
Niezależnie od opinii publicznej kierowca będzie musiał zapłacić wysoką karę. Kwota 88 500 zł robi szczególne wrażenie, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że przy obecnych stawkach e-TOLL pozwoliłaby ona na przejazd około 216 tys. kilometrów zestawu 7-tonowego z silnikiem Euro 5 lub nowszym. Jednocześnie pokazuje to, jak kosztowne mogą być konsekwencje ignorowania przepisów drogowych w Polsce.










