Rafinerie zarabiają na kryzysie. Marże paliw wystrzeliły o 105 proc.
Największe niezależne rafinerie w USA mogą zakończyć pierwszy kwartał znacznie lepszymi wynikami niż rok wcześniej. Jak informuje Reuters, pomogła im napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, która zaburzyła globalne dostawy ropy i paliw, a w efekcie mocno podbiła ceny oraz marże.

W skrócie
- Marże na olej napędowy i paliwo lotnicze wzrosły, osiągając dla diesla rekordowy poziom 86,25 dolara za baryłkę i 105 proc. wzrostu.
- Akcje spółek takich jak Valero Energy, Phillips 66 i Marathon Petroleum wzrosły o ponad 20 proc. od początku roku, mimo że niektóre spółki, jak Phillips 66, spodziewają się straty na akcję w pierwszym kwartale.
- Prognozy dla Valero i Marathon Petroleum są pozytywne, a Reuters wskazuje, że wpływ wysokich marż na wyniki finansowe będzie w pełni widoczny w kolejnych kwartałach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Na rynku paliwowym sytuacja zmienia się w ostatnich tygodniach diametralnie, a kluczowy moment nastąpił pod koniec lutego, kiedy - po rozpoczęciu ataków Stanów Zjednoczonych i Izreala na Iran - zamknięto cieśninę Ormuz. To jeden z najważniejszych szlaków transportowych na świecie, którym przepływa około 20 proc. globalnej ropy. Zakłócenia w tym regionie szybko przełożyły się na rynek paliw na całym świecie.
Diesel i paliwo lotnicze napędzają zyski. Marża wzrosła o 105 proc.
Najmocniej wzrosły marże na olej napędowy i paliwo lotnicze. W przypadku diesla dodatkowym czynnikiem były wcześniej niskie zapasy oraz ograniczone możliwości zwiększenia produkcji. To sprawiło, że rafinerie poza Bliskim Wschodem znalazły się w korzystnej pozycji i przejęły część popytu.
W efekcie marża na kontraktach terminowych na olej napędowy o ultraniskiej zawartości siarki wzrosła o 105 proc. i 20 marca osiągnęła rekordowe 86,25 dolara za baryłkę. Równolegle rosły marże na paliwo lotnicze, a szczególnie w rafineriach zlokalizowanych przy wybrzeżach i nastawionych na eksport.

Benzyna też drożeje, ale wolniej. To najwyższy poziom od dwóch lat
Na wzroście cen skorzystała również benzyna, choć w mniejszym stopniu. Wcześniej rynek był dobrze zaopatrzony, co ograniczało skalę wzrostów. Sytuacja zmieniła się pod koniec marca.
Marża na amerykańskich kontraktach terminowych na benzynę wzrosła 27 marca bieżącego roku do 37,62 dolara za baryłkę i osiągnęła najwyższy poziom od ponad dwóch lat. W tym samym czasie średnia cena benzyny w USA przekroczyła 4 dolary za galon po raz pierwszy od ponad trzech lat.
Giełda reaguje. Zmiana akcji rafinerii
Rynek szybko zareagował na zmianę sytuacji. Akcje takich spółek jak Valero Energy, Phillips 66 czy Marathon Petroleum wzrosły od początku roku o ponad 20 proc. Ciekawe jest jednak, że wyniki finansowe nie będą jednoznaczne. W przypadku Phillips 66 analitycy spodziewają się straty na poziomie 0,27 dolara na akcję, choć będzie ona wyraźnie niższa niż rok wcześniej. Spółka wcześniej wskazywała, że na takie wyniki wpłynęły wysokie ceny ropy i związane z nimi straty księgowe na zabezpieczeniach (hedgingu) sięgające nawet 900 mln dolarów przed opodatkowaniem.
Podobne problemy dotyczyły także innych rafinerii. Wzrost cen surowca ograniczał część korzyści wynikających z wyższych marż, choć analitycy podkreślają, że straty te mają charakter przejściowy.
Mimo krótkoterminowego uderzenia Phillips 66 pozostaje w dobrej pozycji w dłuższym horyzoncie, głównie dzięki wysokiemu udziałowi paliw destylowanych w produkcji
Rafinerie notują zyski. Ostateczny wynik poznamy w kolejnych kwartałach
Prognozy dla innych graczy są bardziej optymistyczne. Valero może wykazać zysk na poziomie 3,15 dolara na akcję, wobec 0,89 dolara rok wcześniej. Z kolei Marathon Petroleum ma przejść od straty do zysku - około 0,86 dolara na akcję. Analitycy wskazują, że szczególnie Marathon może dobrze wykorzystać obecną sytuację dzięki swojej działalności w regionie środkowych Stanów Zjednoczonych i zachodniego wybrzeża.
Jak podkreśla Reuters, prawdziwy wpływ wysokich marż na wyniki finansowe będzie widoczny dopiero w kolejnych kwartałach. W pierwszym kwartale wzrosty były zauważalne głównie pod jego koniec. Wszystko wskazuje jednak na to, że jeśli napięcia geopolityczne się utrzymają to sprzyjające warunki dla rafinerii mogą potrwać jeszcze przez kilka kolejnych miesięcy.










