Łamanie przepisów na przejazdach kolejowych znalazło się na celowniku rządu po tym, gdy kierowca ciężarówki doprowadził do tragicznego wypadku na Mazowszu. Przypomnijmy, na skutek zderzenia betoniarki z pociągiem osobowym doszło do wykolejenia lokomotywy i kilku wagonów, w wypadku jedna osoba zginęła, a kilka (w tym maszynista i kierowca) zostało ciężko rannych.
Za łamanie przepisów na przejazdach kolejowych, głównie zignorowanie czerwonego światła, grozi 2 tys. zł mandatu i 15 punktów karnych. Rząd uznał, że to za mało i za wjechanie na przejazd na czerwonym świetle chce zabierać prawo jazdy na 3 miesiące.
Tymczasem do kolejnego incydentu doszło we wtorek na jednym z przejazdów w Dąbrowie Górniczej. Pasażer przejeżdżającego pojazdu nagrał wideo, na którym widać, że rogatki opuściły się na radiowóz straży miejskiej.
Jak mogło dojść do takiej sytuacji i jakie konsewkencje poniósł kierowca radiowozu?
Okoliczności zdarzenia miały być zupełnie inne niż wygląda z nagrania. Kierowca radiowozu, według wyjaśnień strażników miejskich wcale miał nie wjechać na przejazd na czerwonym świetle.
Jak wyjaśnia straż miejska, patrol został skierowany na jeden z przejazdów kolejowych w Dąbrowie Górniczej w związku z wyłączeniem odcinka drogi z ruchu (dopuszczony był tylko ruch autobusów). Funkcjonariusze mieli kontrolować, czy kierowcy stosują się do zakazu.
Radiowóz straży miejskiej stanął między rogatkami
Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze zaparkowali radiowóz i wysiedli z samochodu. Problem w tym, że auto pozostawili między rogatkami. Gdy nadjechał pociąg, automatyczne rogatki opadły i jedna z nich oparła się o radiowóz.
Sytuację nagrał pasażer przejeżdżającego pociągu. Na filmie widać samochód straży miejskiej stojący na przejeździe i opuszczoną rogatkę, która oparła się na jego masce.
Nagranie szybko trafiło do internetu, a sprawą zajęły się służby. Komendant Straży Miejskiej w Dąbrowie Górniczej Radosław Romanek potwierdził, że kierujący radiowozem funkcjonariusz został ukarany przez policję.
Strażnik dostał mandat. Zapłaci 50 zł
Jak przekazał kom. Bartłomiej Osmólski z Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej, kierowca samochodu straży miejskiej otrzymał mandat w wysokości 50 zł.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. W straży miejskiej wszczęto postępowanie wyjaśniające. Komendant poinformował również, że wystąpiono do kolei o przekazanie nagrań z monitoringu. Mają one pomóc dokładnie odtworzyć przebieg zdarzenia.
Rogatka uderzyła w samochód. Pociąg dostał sygnał
Zdarzenie uruchomiło również kolejowe zabezpieczenia. Jak wyjaśnił policjant, uderzenie rogatki w przeszkodę powoduje automatyczne wysłanie sygnału ostrzegawczego do zbliżającego się pociągu.
W tym przypadku system zadziałał, a skład zwolnił przed przejazdem i pokonał go z niewielką prędkością, gdy maszynista stwierdził, że radiowóz znajduje się poza torami.












