W skrócie
- Nowelizacja przepisów ma zlikwidować lukę prawną, która pozwala osobom prywatnym na poruszanie się samochodami łudząco przypominającymi oznakowane radiowozy policyjne.
- Obecnie kierowcy mogą legalnie posiadać takie pojazdy, rejestrując je jako zabytkowe i wykorzystując ogólne zapisy o zachowaniu świadectw minionej epoki w motoryzacji.
- Nowe przepisy zabronią stosowania oznakowania typowego dla służb mundurowych na pojazdach, które nie są przez nie wykorzystywane, co wyeliminuje ryzyko wprowadzania innych uczestników ruchu w błąd.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Najważniejszą zmianą w opublikowanym projekcie nowelizacji przepisów w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia będzie wprowadzenie obowiązku wyposażania nowych samochodów w apteczki doraźnej pomocy. Inną zmianą będzie likwidacja luki, która sprawia, że dziś na drogach można zobaczyć "radiowozy", które wcale nie należą do policji.
"Fałszywe radiowozy" to efekt luki w prawie
Na polskich drogach zdarzają się pojazdy, które wyglądają jak policyjne radiowozy, choć w rzeczywistości za ich kierownicą nie siedzą funkcjonariusze. Często to samochody, których zupełnie do niedawna używała policja. Wprawne oko dostrzeże dwie różnice pomiędzy prawdziwym policyjnym radiowozem a takim pojazdem. Zazwyczaj nie mają one numeru bocznego, a zawsze korzystają z żółtych tablic rejestracyjnych, bo te zwalniają ich z zakazu używania pojazdu wyglądającego jak auto służb.
Wszystko przez wyjątek w przepisach, który pozwala na rejestrowanie jako pojazdów zabytkowych samochodów liczących sobie niewiele lat. Korzysta się tu z zapisu mówiącego o zabytkowej wartości przedmiotów "stanowiących świadectwo minionej epoki". Sformułowanie to jest na tyle ogólne, że zapis można interpretować w niezwykle kreatywny sposób.
"W konsekwencji obowiązujące przepisy pozwalają na zarejestrowanie prywatnego pojazdu zabytkowego o wyglądzie i wyposażeniu takim, jak dzisiaj stosowane w pojazdach uprzywilejowanych Policji, Państwowej Straży Pożarnej i innych służb - co jest równoznaczne z dopuszczeniem takich pojazdów do ruchu na drogach publicznych" - czytamy w uzasadnieniu planowanej nowelizacji przepisów. To może wprowadzać kierowców w błąd co do tego, z kim mają do czynienia na drodze.
Nowe przepisy kontra prywatne radiowozy
"Prywatne radiowozy" są legalne, ponieważ w rozporządzeniu o warunkach technicznych pojazdów zapisano, że oznakowanie właściwe służbom mundurowym i ratowniczym "(...) nie może być stosowane w pojeździe innym niż pojazd, dla którego zostało ono określone". Skoro więc samochody te niegdyś służyły mundurowym, wszystko jest zgodne z prawem.
Po zmianach par. 37 rozporządzenia będzie mówił, że "(...) oznakowanie określone w § 27-35 lub oznakowanie do niego podobne nie może być stosowane na pojeździe innym niż pojazd używany przez podmioty, o których mowa w tych przepisach".
Nowe brzmienie rozporządzenia zamknie drogę do używania pojazdów oznakowanych jak radiowozy służb lub w podobny sposób przez osoby prywatne. Takie sformułowanie przepisu rozwieje wszelkie wątpliwości interpretacyjne i sprawi, że z dróg znikną "prywatne radiowozy". Z drugiej strony może to być utrudnieniem dla firm czy osób wypożyczających samochody używane niegdyś przez policję na przykład na potrzeby produkcji filmowych.
Nowy przepis ma wejść w życie 14 dni po opublikowaniu nowelizacji. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy do tego dojdzie. Nowelizacja dotyczyć ma rozporządzenia, dzięki czemu zmian w przepisach nie będzie musiał zatwierdzić Sejm i Senat. Wszystko pozostaje więc w gestii ministra infrastruktury.











