Punkty karne na 4 lata. Nieopłacony mandat to pułapka
Zgodnie z polskimi przepisami punkty karne znikają z kartoteki kierowcy w rok po uregulowaniu mandatu. Sprawdziliśmy, co dzieje się, gdy kierowca nie zapłaci grzywny, a sam mandat ulegnie przedawnieniu. To sposób na oszczędności, ale i spore ryzyko utraty prawa jazdy. Uwaga kierowcy - w takim przypadku punkty pozostają aktywne aż czterokrotnie dłużej niż normalnie.

W skrócie
- Od września 2023 roku punkty karne są kasowane po roku od daty opłacenia mandatu lub umorzenia jego wymagalności, natomiast w przypadku nieopłacenia mandatu punkty mogą pozostać w systemie nawet przez 4 lata.
- Po przedawnieniu mandatu, czyli po 3 latach nieskutecznej egzekucji, punkty karne są usuwane z ewidencji po dodatkowym roku karencji.
- Stan punktów karnych można sprawdzić w aplikacji mobywatel lub na stronie gov.pl, a reklamacje dotyczące tych danych należy kierować bezpośrednio do Policji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wyegzekwowanie mandatów nałożonych na kierowców przez wiele lat sprawiało organom skarbowym poważne trudności. Sytuację skokowo poprawiły dopiero zmiany wprowadzone we wrześniu 2022 roku. Ustawodawca połączył wówczas kwestię rozpoczęcia biegu przedawnienia punktów karnych z uregulowaniem nałożonego na kierowcę mandatu. Sam okres usuwania z kartoteki kierowcy nałożonych na niego punktów wydłużono z jednego do dwóch lat. Wprowadzone wówczas przepisy w praktyce okazały się tak uciążliwe dla dużej części zmotoryzowanych, że - m.in. pod naciskiem przedstawicieli branży transportowej - skorygowano je w we wrześniu 2023 roku.
Począwszy od tej daty punkty karne znów kasowane są po roku, ale początkiem biegu tego okresu pozostał moment uregulowania przez kierowcę mandatu. Nie wszyscy kierowcy decydują się jednak na uregulowanie grzywny i, np. ze względów finansowych, nie płacą nałożonych na nich kar. Mogą sporo zaoszczędzić jeśli mandat ulegnie przedawnieniu, ale co w takich sytuacjach dzieje się z punktami karnymi?
Mandat w mojej sprawie jest przedawniony i nie widnieje w systemach. Punkty karne nadal są aktywne i działają jak sankcja bez końca. Złożyłem już pisma do policji o wykreślenie punktów ale już wiem po rozmowie telefonicznej że jest to niemożliwe, czekam na oficjalną decyzję
Czy rzeczywiście w państwowym systemie widnieje luka, której efektem jest nakładanie na zmotoryzowanych "dożywotnich punktów karnych"?
Kiedy przedawnia się mandat karny?
Odraczanie terminu płatności licząc na przedawnienie to taktyka skrajnie niekorzystna dla kierowcy. Nie jest ona jednak całkowicie pozbawiona sensu. Chociaż z reguły wyegzekwowanie mandatu jest stosunkowo proste, nie zawsze udaje się to zrobić.
Teoretycznie można w ten sposób sporo zaoszczędzić, bo zgodnie z art. 45 § 3 Kodeksu wykroczeń, grzywna nałożona mandatem karnym ulega przedawnieniu wykonania po 3 latach. Po tym terminie:
- mandat nie może być już egzekwowany,
- obowiązek zapłaty wygasa z mocy prawa,
- w praktyce mandat przestaje funkcjonować w obrocie prawnym.
Tutaj jednak pojawia się problem, co dzieje się wówczas z nałożonymi przez kierowców punktami karnymi? Zła wiadomość dla kierowców jest taka, że pozostają w ewidencji. Dobra - nie są to punkty, które przypisane są do nas "dożywotnio" lub do uzbierania "kompletu" skutkującego zatrzymaniem prawa jazdy.
Przedawniony mandat. Co z punktami karnymi?
Jak tłumaczą przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, w przypadku, gdy kierowca nie opłaca mandatu, punkty pozostają "zawieszone" w systemie.
"Jeśli mandat nie zostanie opłacony, a egzekucja należności okaże się nieskuteczna, po 3 latach dochodzi do przedawnienia wykonania kary (zgodnie z art. 45 § 3 Kodeksu wykroczeń)" - czytamy w korespondencji skierowanej do naszej redakcji.
Przedstawiciele MSWiA wyjaśniają, że w kontekście punktów karnych procedura wygląda następująco:
- moment przedawnienia lub formalnego stwierdzenia nieskuteczności egzekucji jest traktowany przez system jako tzw. umorzenie wymagalności zobowiązania;
- system informatyczny traktuje datę umorzenia ściągalności grzywny na równi z datą jej opłacenia;
- punkty zostają usunięte z ewidencji po upływie 1 roku od dnia umorzenia wymagalności (ściągalności) mandatu.
"W praktyce, jeśli kierowca nie zapłacił mandatu, punkty mogą widnieć w jego kartotece łącznie przez 4 lata (3 lata okresu przedawnienia + 1 rok karencji po umorzeniu). Jest to wynikająca z przepisów konstrukcja prawna, która premiuje osoby niezwłocznie regulujące nałożone grzywny" - tłumaczą przedstawiciele MSWiA.
Taka konstrukcja prawna ma promować osoby terminowo rozliczające się ze swoich zobowiązań wobec Skarbu Państwa. Teoretycznie, licząc na zbieg kilku okoliczności, kierowca ma szansę uniknąć kary finansowej, ale równocześnie skokowo zwielokrotnia ryzyko utraty prawa jazdy"za punkty". Te pozostają bowiem w systemie aż czterokrotnie dłużej (48 zamiast 12 miesięcy) niż gdyby ukarany uregulował grzywnę w ustawowym terminie.
Konstrukcja systemu ma więc działanie prewencyjne. Przez cztery lata od nałożenia grzywny, kierowca który notorycznie uchyla się od opłacenia mandatu, musi bardzo rozważnie podchodzić do wszelkich drogowych manewrów w obawie przed kolejni punktami i utratą uprawnień. Teoretycznie wciąż może się to "opłacać", bo w przypadku przekroczenia limitu punktów kierowca kierowany jest na "egzamin sprawdzający", który kosztuje w sumie około 300 zł. Tyle tylko, że jego oblanie powoduje utratę uprawnień i konieczność ponownego odbycia całego szkolenia kandydata na kierowcę. A cały kurs to - zależności od miasta - nawet ponad 4 tys. zł.
Jak sprawdzić, ile mam punktów karnych?
Stan naszego "konta punktowego" sprawdzić możemy m.in. w aplikacji mObywatel czy na państwowej stronie internetowej. Warto wiedzieć, by w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości kontaktować się nie z operatorem państwowej aplikacji czy strony internetowej, lecz bezpośrednio z policją.
Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym to właśnie policja "prowadzi ewidencję kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego", a co za tym idzie "jest organem właściwym do rozpatrywania indywidualnych reklamacji dotyczących stanu konta punktowego oraz szczegółów technicznego funkcjonowania systemu teleinformatycznego" - kwitują przedstawiciele MSWiA.








