Publiczne ładowarki celem hakerów. Ryzyko dotyczy również Polski

Ręka trzymająca wtyczkę włożoną do portu ładowania samochodu elektrycznego na stacji publicznej.
Publiczne ładowarki aut elektrycznych mogą stać się celem hakerów.123RF/PICSEL

W skrócie

  • Publiczne stacje ładowania mogą stać się furtką dla cyberprzestępców, co według ekspertów grozi nawet sabotażem systemów energetycznych oraz wystąpieniem blackoutu.
  • Cyberprzestępcy mogą wykorzystać technologię Vehicle-to-Grid, przejmując kontrolę nad wieloma pojazdami, aby wymusić oddawanie energii i zdestabilizować sieć elektryczną.
  • Ochronę przed atakami mają zapewnić zaawansowane mechanizmy, takie jak technologia Plug & Charge, a także stały monitoring sieci prowadzony przez operatorów ładowarek.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

V2G: magazyn energii na kołach i nowe zagrożenie

Zobacz również:

Bezpieczeństwo wymaga sporych inwestycji

Cupra Raval, czyli miejski elektryk, na torze. Przypomniała mi film BareiINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?