Przygraniczne stacje oblężone. Niemcy ruszyli do Polski po tanie paliwo
Od wtorku obowiązują niższe, regulowane centralnie ceny paliw. Ceny na pylonach stacji faktycznie spadły, co wywołało niepożądany efekt: stacje przy zachodniej granicy są oblegane przez samochody na niemieckich numerach rejestracyjnych.

W skrócie
- Od wtorku obowiązują centralnie ustalone, niższe ceny paliw oraz obniżony VAT i akcyza.
- Na stacjach przy zachodniej granicy obserwowany jest wzmożony ruch samochodów na niemieckich numerach rejestracyjnych, kupujących paliwo.
- Minister energii poinformował, że rząd analizuje sytuację i nie wyklucza wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży paliw dla obcokrajowców.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
VAT obniżony do 8 proc, akcyza obniżona do minimalnego możliwego poziomu oraz ustalana centralnie cena maksymalna - to nowości, które weszły w życie we wtorek o północy. Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
Ile od wtorku wynoszą maksymalne ceny paliw?
Maksymalne paliw, które zostały ustalone obwieszczeniem Ministra Energii opublikowanym w poniedziałek w Monitorze Polskim. Wynika z niego, że cena maksymalna dla benzyny silnikowej bezołowiowej 95 wynosi 5,42 zł za litr, a powiększona o VAT nie może wyższa niż 6,16 zł. Cenę maksymalną dla benzyny bezołowiowej 98 określono na 5,98 zł za litr, a z VAT-em - 6,76 zł za litr. Z kolei cena maksymalna dla oleju napędowego wynosi 6,76 zł za litr, a powiększona o VAT - 7,60 zł za litr.

Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Olej napędowy można kupić nawet taniej niż cena maksymalna
Faktycznie we wtorek rano nowe ceny pojawiły się już na pylonach stacji paliw. Co ciekawe, nie zawsze są one równe cenom maksymalnym, czasem da się zatankować nawet kilka groszy na litrze taniej.
Dotyczy to głównie oleju napędowego i wynika z tego, że taka sama urzędowa cena dotyczy paliwa "zwykłego" i premium. W efekcie standardowy olej napędowy można zatankować taniej.

Niemieccy kierowcy ruszyli do Polski. Celem tanie tankowanie
Nowe, niższe ceny natychmiast przyciągnęły na przygraniczne stacje obcokrajowców. O ile na południu nie ma tego problemu, bo ceny na Słowacji również są regulowane, to okazji na tanie tankowanie nie przepuszczają Niemcy.
W efekcie stacje przygraniczne przeżywają prawdziwe oblężenie, co może doprowadzić do chwilowych braków. Niemieccy kierowcy tańszym paliwem napełniają nie tylko baki samochodów, ale również kanistry.
Wygląda na to, że wzorem słowackim, Polska również będzie musiała uregulować nieograniczony wywóz taniego paliwa. Rząd jest na to przygotowany.
- Jeśli chodzi o turystykę paliwową, to analizujemy to bardzo dokładnie (...). Gdy będziemy wiedzieli, że turystyka zaburza podaż na stacjach i takie informacje otrzymamy ze strony Orlenu, Ministerstwa Aktywów Państwowych, to nie wykluczamy decyzji o ograniczeniu w zakresie sprzedaży paliw dla obcokrajowców - albo terytorialnego, albo na terenie całego państwa - powiedział we wtorek rano na konferencji prasowej minister energii Miłosz Motyka. - Natomiast to są kolejne kroki, na dzisiaj nie ma takiego zagrożenia - zapewnił.










