Spis treści:
- Samochody elektryczne w Niemczech z rekordem. Co ósmy kierowca wybiera elektryka
- Wysokie ceny paliw przekonują Niemców do samochodów elektrycznych
- Samochody spalinowe porzucają kierowcy, którzy dużo jeżdżą
- Używane samochody elektryczne zaczynają odgrywać dużą rolę
- Co drugi Niemiec pozytywnie ocenia samochody elektryczne
- Tesla, BYD i Leapmotor korzystają na wysokich cenach paliw
- Używane elektryki to zupełnie inny rynek. Tutaj mocny jest Volkswagen
- Auta elektryczne nadal stanowią niewielką część prywatnych samochodów
W drugim kwartale 2026 roku już co ósmy prywatny kierowca zmieniający samochód spalinowy wybrał auto w pełni elektryczne. Jeszcze na początku roku takich osób było niemal dwa razy mniej. Jednym z głównych powodów okazują się wysokie ceny benzyny i oleju napędowego.
Samochody elektryczne w Niemczech z rekordem. Co ósmy kierowca wybiera elektryka
W drugim kwartale 2026 roku 12 proc. prywatnych kierowców zmieniających samochód spalinowy na inny pojazd, zamiast sięgnąć po kolejne auto spalinowe wybrało model elektryczny. To najwyższy wynik od początku prowadzenia pomiarów przez HUK-Coburg.
Skala wzrostu jest szczególnie widoczna w porównaniu z początkiem roku. W styczniu i lutym (czyli jeszcze przed amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran) z auta spalinowego na elektryczne przesiadało się tylko 6,3 proc. kierowców zmieniających samochód. W całym pierwszym kwartale było to 7,5 proc. i wówczas również był to rekordowy wynik.
Wysokie ceny paliw przekonują Niemców do samochodów elektrycznych
HUK zwraca uwagę na wyraźny związek między zainteresowaniem samochodami elektrycznymi a wzrostem cen paliw po rozpoczęciu przez USA i Izrael wojny z Iranem. Wówczas ceny benzyny i oleju napędowego w Niemczech pierwszy raz od 2022 roku i rosyjskiej inwazji na Ukrainę, przekroczyły poziom 2 euro za litr.
Wpływ cen na decyzje kierowców widać również w badaniu przeprowadzonym w ramach HUK-E-Barometer. Aż 24 proc. ankietowanych posiadających prawo jazdy przyznało, że właśnie z powodu wzrostu cen benzyny i diesla po rozpoczęciu konfliktu po raz pierwszy zaczęło rozważać zakup samochodu elektrycznego albo zdecydowało się przyspieszyć wcześniej planowany zakup.
Samochody spalinowe porzucają kierowcy, którzy dużo jeżdżą
Najbardziej zdecydowanie reagują osoby, które dużo jeżdżą. Wśród kierowców pokonujących ponad 12 tys. km rocznie aż 14,7 proc. podczas zmiany samochodu przesiadło się z auta spalinowego do elektrycznego.
W grupie kierowców przejeżdżających nie więcej niż 6 tys. km rocznie wskaźnik wynosi tylko 8 proc. Różnica pomiędzy obiema grupami jeszcze nigdy nie była tak duża.
Nietrudno znaleźć ekonomiczne uzasadnienie takiego zjawiska. Im więcej kilometrów pokonuje kierowca, tym mocniej odczuwa każdą podwyżkę ceny litra paliwa. Przy kilkunastu czy kilkudziesięciu tysiącach kilometrów rocznie różnica w kosztach energii może więc mieć znacznie większy wpływ na decyzję o wyborze następnego samochodu.
Używane samochody elektryczne zaczynają odgrywać dużą rolę
Ciekawa zmiana zachodzi również na rynku wtórnym. W przypadku używanych samochodów elektrycznych różnica między kierowcami pokonującymi dużo i mało kilometrów jest jeszcze większa.
Wśród osób przejeżdżających ponad 12 tys. km rocznie udział przesiadających się ze spalinowego auta do używanego auta na prąd wyniósł 10,7 proc. W grupie pokonującej do 6 tys. km było to tylko 4,5 proc.
Według HUK jednym z powodów może być dostępność samochodów. Na wzrost cen paliwa kierowca może odpowiedzieć zakupem używanego elektryka praktycznie od ręki. W przypadku nowego samochodu trzeba natomiast uwzględnić czas potrzebny na zamówienie i dostawę.
Rynek wtórny ma jeszcze jedną przewagę. Po kilku latach szybkiego wzrostu sprzedaży nowych aut elektrycznych wybór używanych modeli jest znacznie większy niż wcześniej. Do drugiego obiegu trafiają też coraz nowsze konstrukcje, oferujące większe akumulatory, wyższe moce ładowania i lepsze zasięgi. Jednocześnie ceny tych samochodów są zachęcające, do tej pory używane auta elektryczne kupowane były niechętnie, kierowcy obawiali się zużycia akumulatorów. A to powodowało spadek cen.
Co drugi Niemiec pozytywnie ocenia samochody elektryczne
Zmieniają się nie tylko zakupy. HUK odnotował również rekord dotyczący nastawienia do tego rodzaju napędu.
Po raz pierwszy od rozpoczęcia kwartalnych pomiarów E-Barometer w 2024 roku ponad połowa ankietowanych pozytywnie oceniła samochody elektryczne.
Tesla, BYD i Leapmotor korzystają na wysokich cenach paliw
Raport pokazuje również, które marki korzystają na zmianie preferencji kierowców. W przypadku nowych samochodów elektrycznych mocno zwiększyli swoje udziały producenci zagraniczni.
BYD zwiększył udział wśród kierowców przesiadających się z samochodów spalinowych na nowe auta elektryczne z 0,8 proc. w 2025 roku do 3,3 proc. w pierwszej połowie 2026 roku. Leapmotor poprawił wynik z 1,8 do 3,4 proc.
Wyraźne odbicie zanotowała także Tesla. Po spadku udziału z 15,5 proc. do 5,6 proc. w poprzednim roku amerykańska marka w pierwszej połowie 2026 roku wróciła do poziomu 12,2 proc.
Dobrze poradził sobie również Opel, który zwiększył udział w rynku z 2,5 do 4,8 proc. Natomiast niemieccy producenci uwzględnieni w zestawieniu tracili udziały wśród osób przechodzących na nowe auta elektryczne. Jak widać, dla osób przesiadających się na auto elektryczne ważna jest przystępna cena.
Używane elektryki to zupełnie inny rynek. Tutaj mocny jest Volkswagen
Inaczej wygląda sytuacja na rynku samochodów używanych. Tutaj dużą rolę odgrywają marki należące do Grupy Volkswagena.
VW odpowiada za 17,1 proc. używanych samochodów elektrycznych wybieranych przez kierowców rezygnujących z auta spalinowego. Innymi słowy, mniej więcej co szóstym używanym elektrykiem w tej grupie jest Volkswagenem.
Audi zwiększyło udział z 5,4 do 6,8 proc., Skoda - z 2,7 do 5 proc., a Cupra - z 2,2 do 3 proc. Wyniki mogą być po części efektem coraz większej liczby kilkuletnich elektryków tych marek pojawiających się na rynku wtórnym.
Auta elektryczne nadal stanowią niewielką część prywatnych samochodów
Rekordowe tempo zmian nie oznacza jednak, że samochody elektryczne zdominowały już niemieckie drogi. Ich udział w całym prywatnym parku samochodowym pozostaje stosunkowo niewielki. Po pierwszym kwartale 2026 roku auta całkowicie elektryczne stanowiły około 3,7 proc. prywatnych samochodów.
Badanie HUK-E-Barometer nie opiera się wyłącznie na liczbie nowych rejestracji. HUK-Coburg analizuje zmiany samochodów w swoim portfelu obejmującym około 14,5 mln ubezpieczonych pojazdów. Dzięki temu w danych uwzględniany jest również ogromny rynek samochodów używanych, a analiza koncentruje się na prywatnych właścicielach aut, a nie na flotach firmowych.












