W skrócie
- Australijczyk Gary Driscoll wystawił na sprzedaż Toyotę Land Cruiser z 2009 roku, która osiągnęła przebieg 999 999 kilometrów na oryginalnym silniku.
- Auto było regularnie serwisowane ponad 100 razy, a właściciel pokonywał nim średnio ponad 180 km dziennie w celach zawodowych.
- Ostatnie 300 metrów do granicy miliona kilometrów właściciel pozostawił do przejechania przyszłemu nabywcy, który wylicytuje samochód w aukcji online.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sprzedaje Toyotę Land Cruiser z przebiegiem miliona kilometrów
Gary Driscoll z Nhill w zachodniej części stanu Wiktoria z zawodu jest agentem handlu żywcem, więc na co dzień pokonuje spore odległości między gospodarstwami. Jego Toyota Land Cruiser z 2009 roku pokonywała średnio ponad 180 km dziennie, a licznik dobił do 999 999 km po kilkunastu latach eksploatacji. W jej trakcie, jak mówi właściciel, auto było regularnie serwisowane (łącznie ponad 100 razy!), ale kluczowe elementy, jak choćby silnik, nadal są oryginalne.
Ostatniego, milionowego kilometra Driscoll nie chciał przekroczyć samodzielnie. Zostawił do przejechania jakieś 300 m i ten przywilej postanowił oddać nowemu właścicielowi. Auto trafia bowiem na sprzedaż, a aukcja online rusza w poniedziałek rano i potrwa dwa tygodnie.
Sam kierowca nie potrafi wycenić samochodu i uważa, że będzie wart tyle, ile zapłaci kupujący, choć liczy na 30 tys. dolarów australijskich lub więcej (czyli nieco ponad 80 tys. km). Zwykły Land Cruiser tego typu wart jest na tamtejszym rynku jakieś 30-35 tys. dolarów, tyle że przy połowie tego przebiegu.
Milion kilometrów w Toyocie Land Cruiser z oryginalnym silnikiem
Eksperci z Australii zwracają uwagę, że milion kilometrów osiągają najczęściej terenówki i pickupy, bo pokonują długie trasy po drogach poza miastem. Spokojna jazda po szosie jest dla silnika znacznie "przyjaźniejsza' niż ciągłe ruszanie i hamowanie w mieście, i to właśnie stąd biorą się tak wysokie przebiegi.
Rekord opisywanego modelu potwierdził salon Horsham Toyota, dla którego jest to jednocześnie auto z największym przebiegiem, jaki widziano, i pierwszy egzemplarz z milionem kilometrów, w dodatku osiągnięty na oryginalnym silniku. Sam producent nie podał najwyższego przebiegu wśród swoich aut w Australii, ale przyznał, że wie o kilku Toyotach, które przekroczyły milion kilometrów.
Na koniec ciekawostka, czyli licznik, który wskazuje 999 999 km. Nikt nie jest pewien, co się na nim wyświetli po przekroczeniu miliona. Toyota przypuszcza, że może po prostu zostać na samych dziewiątkach, ale okaże się to dopiero wtedy, gdy ktoś wsiądzie i ruszy w drogę. Mamy natomiast przeczucie, że przed tym egzemplarzem jeszcze sporo kilometrów do przejechania w rękach nowego właściciela.











