W skrócie
- Rząd dopuszcza możliwość przywrócenia programu obniżającego ceny paliw w sytuacji ponownego pogorszenia się warunków na rynku światowym.
- Program CPN, polegający na obniżeniu podatku VAT z 23 do 8 procent oraz obniżeniu akcyzy, został wprowadzony po gwałtownym wzroście cen ropy spowodowanym zablokowaniem Cieśniny Ormuz.
- Po zakończeniu programu na początku wakacji ceny na stacjach benzynowych wzrosły o około 1 złoty na litrze, ale eksperci prognozują spadki cen paliw w nadchodzącym tygodniu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na początku wakacji - po zakończeniu programu CPN - kierowcy odczuli wyraźny wzrost cen na stacjach paliw. Różnice względem okresu obowiązywania rządowego programu sięgały nawet około 1 zł za litr. Chociaż sytuacja na Bliskim Wschodzie ustabilizowała się w ostatnich tygodniach to wyższe ceny na pylonach pojawiły się niemal natychmiast.
Minister energii: "Jeśli sytuacja się pogorszy, wrócimy do działań osłonowych"
O możliwym powrocie programu mówił minister energii Miłosz Motyka w rozmowie na antenie RMF FM.
Jeżeli dojdzie do radykalnej eskalacji, to będziemy myśleli nad działaniami osłonowymi. Dzisiaj na szczęście powinniśmy wszyscy cieszyć się z tego, że jest względne uspokojenie się na rynku
Szef resortu energii powołał się również na analizy rynkowe, z których wynika, że w najbliższych tygodniach ceny paliw mogą nadal spadać. Jednocześnie nie zamknął drogi do ponownego uruchomienia programu CPN, jeśli sytuacja na światowych rynkach ponownie doprowadzi do gwałtownego wzrostu cen ropy.
Czym był program "Ceny Paliw Niżej"?
Program CPN został uruchomiony przez rząd jako element działań osłonowych po gwałtownym wzroście cen ropy naftowej wywołanym eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jednym z najważniejszych wydarzeń było zamknięcie Cieśniny Ormuz 28 lutego, przez którą każdego dnia transportowanych jest około 18 mln baryłek ropy, czyli blisko 20 proc. światowego zapotrzebowania. Ograniczenie dostaw szybko przełożyło się na wzrost cen surowca i paliw na światowych rynkach.

W odpowiedzi wiele państw zdecydowało się na wprowadzenie działań ograniczających skutki paliwowego kryzysu. W Polsce uruchomiono program "Ceny Paliw Niżej", który obejmował przede wszystkim obniżenie stawki VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc., a także obniżenie stawki akcyzy.
Po zakończeniu programu CPN ceny szybko wzrosły. Różnica wynosi do 1 zł
Zakończenie programu kierowcy odczuli niemal natychmiast. Wraz z początkiem wakacji ceny benzyny i oleju napędowego zaczęły rosnąć, a różnica względem okresu obowiązywania programu CPN wynosiła średnio około 1 zł za litr. W lipcu i sierpniu - kiedy na polskich drogach odnotowywany jest wzmożony ruch związany z wakacyjnymi wyjazdami - taka podwyżka jest szczególnie odczuwalna dla wielu kierowców, a zwłaszcza dla firm transportowych.
Rynek pozostaje wrażliwy na wszystkie wydarzenia, dlatego o wzrost cen nie będzie trudno. Oprócz tego lato to tradycyjnie okres, kiedy ceny benzyny rosną ze względu na wakacyjny szczyt popytu
Program CPN może wrócić. Wszystko zależy od cen ropy na światowych rynkach
Minister energii podkreśla, że obecnie nie ma planów natychmiastowego przywrócenia programu. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji geopolitycznej oraz cen ropy na światowych rynkach. Jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie ponownie doprowadzi do zakłóceń dostaw surowca lub kolejnego gwałtownego wzrostu cen to rząd będzie analizował możliwość uruchomienia nowych programów ochronnych dla kierowców.
Według najnowszych analiz ekspertów z biura Reflex w następnym tygodniu ceny paliw powinny spaść. Średnio benzyna Pb95 ma kosztować 6,73 zł/l, a olej napędowy 6,88 zł/l. Obniżki rzędu 6-8 gr na litrze są efektem w miarę stabilnych cen ropy oraz paliw gotowych na europejskim rynku ARA.











