W skrócie
- Prezydent Karol Nawrocki zamierza przedstawić własny projekt ustawy, zamiast podpisywać rządową ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
- Propozycja prezydenta zakłada ograniczenie marż koncernów paliwowych oraz zwolnienie paliwa z podatku VAT, co miałoby obniżyć ceny na stacjach o około 1,7 do 2,6 zł.
- Grupa Orlen, otwiera się w nowym oknie w pierwszej połowie 2026 roku osiągnęła 15,8 mld zł zysku netto, podczas gdy budżet państwa zyskał dodatkowe środki dzięki wysokim cenom paliw i podatkowi VAT.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ceny paliw osiągnęły rekordowe poziomy, tymczasem rząd i prezydent przerzucają się pomysłami na ich obniżenie, z czego nie wynika kompletnie nic.
3 lipca została uchwalona przez Sejm i Senat rządowa ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Ustawa miała wejść w życie w sierpniu, zakłada, że 60-procentowym podatkiem od nadzwyczajnych zysków zostaną objęte dochody osiągnięte od marca 2026 roku.
Rząd chce podatku od nadzwyczajnych zysków
Karol Nawrocki tej ustawy nie podpisał; 24 lipca skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. TK jest obecnie instytucją sparaliżowaną, która nie wydaje wyroków, więc przepisy nie weszły w życie. W ten sposób budżet stracił 4 mld zł dochodu, a te pieniądze, otwiera się w nowym oknie miały pokryć koszty finansowania programu CPN, otwiera się w nowym oknie.
W tym tygodniu Sejm ponownie podjął temat ustawy od nadzwyczajnych zysków. Ma ona praktycznie identyczne założenia, a rząd chce, by parlament przyjął ją już w piątek. Premier Tusk publicznie ogłosił, że gdy prezydent ustawę podpisze, od razu uruchomiona zostanie kolejna edycja programu CPN.
Wszystko wskazuje jednak na to, że Karol Nawrocki ustawy nie podpisze. W zamian prezydent chce przedstawić własny projekt ustawy, który według jego kancelarii ma doprowadzić do obniżenia kwot widocznych na pylonach stacji.
O przygotowywanych przepisach poinformował w czwartek szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker. Projekt ma zostać skierowany do Sejmu do końca tygodnia.
Prezydent chce ograniczyć marże koncernów paliwowych
Prezydencka propozycja otrzymała nazwę PKN, czyli "Paliwo kosztuje normalnie", a dzięki niej ceny na stacjach miałyby spaść o około 1,7 zł do 2,6 zł.
Jednym z najważniejszych elementów projektu ma być ustawowe ograniczenie marż koncernów paliwowych. Oprócz tego sprzedaż paliwa na stacjach miałaby zostać całkowicie zwolniona z podatku od sprzedaży detalicznej (VAT). Kancelaria prezydenta chce również przywrócenia ministrowi finansów możliwości elastycznego obniżania stawek akcyzy na paliwa.
Prezydent nie chce więc zwiększać dochodów budżetu, by sfinansować nową edycję programu CPN, ale pozbawić budżet dochodów, zmniejszając opodatkowanie paliw. Jest to rozwiązanie, którego rząd z pewnością nie zaakceptuje. Nie ma więc szans, by prezydencka ustawa przeszła przez Sejm i Senat.
Paweł Szefernaker słusznie zwrócił jednak uwagę, że zyski, jakie czerpie budżet z VAT-u od paliw są znacznie wyższe niż zakładano. Stawka VAT jest liczona procentowo, więc wyższe ceny paliw oznaczają większe wpływy do budżetu.
Szefernaker ocenił, że z VAT naliczonego od podwyższonych cen paliw w tym roku budżet uzyskał 10 mld zł.
- Rządowy CPN kosztował 4,8 mld zł. A więc rząd w budżecie tylko z VAT ma jeszcze ponad 5 mld zł, które wyciągnął z kieszeni Polaków. Te środki pozwoliłyby na to, żeby program ten funkcjonował i w wakacje - a w wakacje ten program nie działał - powiedział Szefernaker.
Orlen zarobił 15,8 mld zł w pół roku
Wygląda więc na to, że na wysokich cenach paliw, kosztem kierowców, bogaci się budżet państwa oraz Orlen. Zyski tego koncernu są bowiem rekordowe.
Grupa Orlen w pierwszej połowie 2026 roku wypracowała ponad 15,8 mld zł zysku netto. To o około 10,2 mld zł więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. W samym drugim kwartale zysk netto wyniósł 7,7 mld zł, podczas gdy rok wcześniej było to niespełna 1,5 mld zł.
To właśnie nadzwyczajne wyniki firm z sektora paliwowego są podstawą rządowego pomysłu na dodatkowy podatek, otwiera się w nowym oknie. Danina nie miałaby przy tym dotyczyć wyłącznie Orlenu, ale również innych firm paliwowych działających na polskim rynku. Wcześniej rząd szacował, że rozwiązanie może przynieść około 4 mld zł wpływów.
Pieniądze miałyby posłużyć do finansowania kolejnej odsłony programu CPN. Pierwsza edycja programu kosztowała budżet około 4,7 mld zł, a jego wakacyjna odsłona kolejne 495 mln zł.











