Prawo jazdy czeka rewolucja. Rząd pokazał projekt nowych egzaminów
Koniec obowiązkowego placu manewrowego na egzaminie kategorii B, cyfrowa karta kursanta rejestrująca każdą godzinę jazdy, nowe zasady egzaminów i teoria ważna tylko przez dwa lata. Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt zmian, który gruntownie przebudowuje system szkolenia i egzaminowania kierowców. Co istotne, kierunek reformy pozytywnie ocenia również Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców.

W skrócie
- Projekt zakłada likwidację obowiązkowego placu manewrowego na egzaminie prawa jazdy kategorii B oraz wprowadzenie cyfrowej karty kursanta rejestrującej każdą godzinę jazdy.
- Nowe przepisy obejmują m.in. zmiany w zasadach nagrywania egzaminów praktycznych, ograniczenie liczby podejść do egzaminu dziennie oraz ustalenie ważności egzaminu teoretycznego na 24 miesiące.
- Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców pozytywnie ocenia kierunek reformy, jednak wskazuje na potencjalne skutki uboczne dla ośrodków prowadzących szkolenia motocyklowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Projekt nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami oraz kilku innych ustaw ma - według Ministerstwa Infrastruktury - zwiększyć rzetelność szkolenia, ograniczyć nadużycia i lepiej przygotować kandydatów do rzeczywistych sytuacji na drodze. Reforma obejmuje zarówno przyszłych kierowców, jak i ośrodki szkolenia oraz wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Z opublikowanego uzasadnienia wynika, że część rozwiązań będzie wdrażana etapami w najbliższych latach.
Koniec obowiązkowego placu manewrowego
Najbardziej odczuwalną zmianą dla osób ubiegających się o prawo jazdy kategorii B i B1 będzie likwidacja obowiązkowej części egzaminu praktycznego przeprowadzanej na placu manewrowym.
Ministerstwo argumentuje, że umiejętności kierowcy powinny być oceniane przede wszystkim w rzeczywistym ruchu drogowym, gdzie wykonuje on wszystkie manewry i podejmuje decyzje mające wpływ na bezpieczeństwo. W uzasadnieniu projektu wskazano również, że podobny model egzaminowania funkcjonuje już w większości państw Unii Europejskiej.
Autorzy projektu powołują się także na wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli. Według przywołanych danych ponad 30 proc. kandydatów kończy egzamin już na placu manewrowym i nie ma okazji zaprezentować swoich umiejętności w ruchu drogowym.
Szkoły jazdy popierają kierunek zmian
Proponowane rozwiązania pozytywnie ocenia również Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców (PFSSK).
- Egzamin na placu manewrowym dla kategorii B od wielu lat budzi kontrowersje. W praktyce weryfikuje on umiejętność wykonania kilku ściśle określonych zadań w warunkach odbiegających od codziennego ruchu drogowego. Nie daje natomiast pełnego obrazu zachowania kierowcy w sytuacjach wymagających podejmowania decyzji, właściwej oceny zagrożeń, współpracy z innymi uczestnikami ruchu oraz przewidywania skutków własnych działań. - podkreśla w komentarzu dla Interii prezes PFSSK Grzegorz Łapeta.
Federacja zaznacza jednak, że likwidacja obowiązkowego egzaminu na placu nie oznacza rezygnacji z nauki podstawowych manewrów.
- Plac powinien pozostać narzędziem dydaktycznym, a nie obowiązkowym elementem egzaminu państwowego - ocenia Łapeta. Jak dodaje, odpowiedzialne ośrodki szkolenia nadal będą wykorzystywać place manewrowe lub inne bezpieczne miejsca do nauki ruszania, cofania czy parkowania, zanim kursanci wyjadą do normalnego ruchu drogowego.
Każda godzina jazdy będzie zapisana
Jedną z największych zmian organizacyjnych będzie wprowadzenie cyfrowej karty kursanta. Każda jazda będzie rejestrowana wraz z numerem kursanta i instruktora, czasem rozpoczęcia i zakończenia szkolenia oraz trasą przejazdu zapisaną w formacie GPX. Po zakończeniu lekcji jej przebieg będą musieli potwierdzić zarówno instruktor, jak i kursant.
Ministerstwo nie ukrywa, że celem nowych rozwiązań jest wyeliminowanie przypadków nierzetelnego dokumentowania obowiązkowych godzin jazdy. Dane lokalizacyjne pozwolą sprawdzić, czy szkolenie rzeczywiście odbyło się w deklarowanym miejscu i czasie.
Cyfrowa karta kursanta będzie wdrażana etapami - od 1 lipca 2027 r. i od 1 stycznia 2029 r.
Zmienią się zasady nagrywania egzaminów
Projekt nie wprowadza obowiązku nagrywania egzaminów państwowych od podstaw - praktyczna część egzaminu na prawo jazdy kategorii B już dziś jest rejestrowana. Nowelizacja rozszerza jednak te przepisy na wszystkie kategorie prawa jazdy i jednocześnie po raz pierwszy nakłada obowiązek rejestrowania obrazu i dźwięku podczas praktycznych egzaminów wewnętrznych przeprowadzanych przez ośrodki szkolenia kierowców.
Nagrania mają ułatwić rozstrzyganie sporów dotyczących przebiegu egzaminu oraz stanowić materiał dowodowy w przypadku postępowań wyjaśniających. Co do zasady będą przechowywane przez 90 dni.
Ministerstwo chce skończyć z nauką pytań na pamięć
Projekt zakłada również przebudowę egzaminu teoretycznego. Powstać ma Centrum Egzaminowania działające w strukturach Instytutu Transportu Samochodowego, które będzie odpowiadało za przygotowywanie i aktualizację pytań. Jednocześnie baza pytań egzaminacyjnych ma zostać zmniejszona z około 3500 do około 1500.
Ministerstwo przekonuje, że obecny system nadmiernie premiuje wiedzę encyklopedyczną i umiejętności odtwórcze, zamiast sprawdzać zdolność rozpoznawania zagrożeń i podejmowania właściwych decyzji na drodze.
Teoria nie będzie już bezterminowa
Zmienią się również zasady dotyczące egzaminu teoretycznego. Obecnie pozytywny wynik pozostaje ważny bezterminowo. Po wejściu nowych przepisów kandydaci będą mieli 24 miesiące na zaliczenie części praktycznej. Osoby, które zdadzą teorię jeszcze przed wejściem nowych regulacji, zachowają jednak dotychczasowe uprawnienia.
Jedno podejście do egzaminu praktycznego dziennie
Projekt zakłada także ograniczenie liczby podejść do egzaminu praktycznego. Po uzyskaniu wyniku negatywnego kandydat nie będzie mógł ponownie przystąpić do egzaminu tego samego dnia. Wyjątek przewidziano jedynie dla sytuacji, gdy egzamin nie doszedł do skutku z przyczyn niezależnych od zdającego, np. z powodu awarii samochodu.
Powstanie ranking szkół jazdy
Projekt przewiduje utworzenie Centrum Egzaminowania, które będzie publikowało dane o zdawalności poszczególnych wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego i ośrodków szkolenia kierowców. Ma to ułatwić kandydatom wybór szkoły jazdy, a organom nadzoru pozwolić szybciej identyfikować nieprawidłowości.
Federacja wskazuje na możliwe skutki uboczne
Choć Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców pozytywnie ocenia kierunek reformy, zwraca uwagę również na potencjalne konsekwencje części zmian. Dotyczy to przede wszystkim zniesienia obowiązku posiadania placu manewrowego przez ośrodki szkolące kierowców kategorii B i B1.
- Nie należy koncentrować się na samym obowiązku posiadania placu, lecz na zapewnieniu możliwości prowadzenia szkolenia w bezpiecznych warunkach. Niezależnie od zmian legislacyjnych instruktorzy powinni mieć dostęp do miejsca, w którym kandydaci na kierowców będą mogli opanować podstawowe manewry przed rozpoczęciem jazdy w normalnym ruchu drogowym. - podkreśla Grzegorz Łapeta.
Federacja zwraca również uwagę na możliwe konsekwencje dla osób ubiegających się o prawo jazdy kategorii A, A1 i A2. Ponieważ w ich przypadku place manewrowe nadal pozostaną obowiązkowe, utrzymanie infrastruktury wyłącznie na potrzeby szkoleń motocyklowych może zwiększyć koszty działalności części ośrodków.
- Nie można wykluczyć, że utrzymanie infrastruktury wyłącznie na potrzeby szkoleń motocyklowych spowoduje wzrost jednostkowych kosztów jej eksploatacji. W konsekwencji część ośrodków może zostać zmuszona do podniesienia cen kursów motocyklowych - ocenia prezes PFSSK.
Projekt nowelizacji trafi teraz do dalszych prac legislacyjnych i jego ostateczny kształt może jeszcze ulec zmianie. Już dziś widać jednak, że Ministerstwo Infrastruktury planuje jedną z największych reform systemu szkolenia i egzaminowania kierowców od wielu lat. Pierwsze rozwiązania mają wejść w życie po zakończeniu procesu legislacyjnego, natomiast pełne wdrożenie cyfrowej karty kursanta zaplanowano na lata 2027-2029.









