Pożałujesz, że masz SUV-a. Będą nowe podatki i opłaty za parking
Wpisywanie wymiarów samochodu do dowodu rejestracyjnego, podatki uzależnione od wielkości pojazdu i wyższe opłaty za parkowanie dla SUV-ów. To postulaty T&E i Clean Cities, które zwróciły się do Komisji Europejskiej z apelem o powstrzymanie zjawiska rozrastania się samochodów. Z ich najnowszego raportu wynika, że przy obecnym trendzie, z powodu coraz większych aut, w samej tylko Warszawie zniknąć może między 10 a 17,5 tys. miejsc parkingowych.

W skrócie
- Organizacje T&E i Clean Cities postulują wpisywanie wymiarów aut do dowodów rejestracyjnych oraz uzależnienie opłat parkingowych i podatków od rozmiaru pojazdu, aby ograniczyć powiększanie się samochodów.
- Raport pokazuje, że rosnące rozmiary aut prowadzą do utraty tysięcy miejsc parkingowych w europejskich miastach, w tym od 10 do 17,5 tysiąca miejsc w Warszawie do 2040 roku.
- W niektórych europejskich miastach, takich jak Paryż, już wprowadzono wyższe opłaty za parkowanie dużych SUV-ów, gdzie za sześć godzin parkowania w centrum kierowca SUV-a spoza aglomeracji płaci obecnie 225 euro.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Organizacja proekologiczna Transport & Environment, działająca w Brukseli na rzecz czystego transportu, wraz z koalicją organizacji pozarządowych Clean Cities opublikowały raport dotyczący ewolucji pojazdów na przestrzeni ostatnich dekad. Wynika z niego, że od 2000 roku przeciętny samochód poruszający się po drogach Unii Europejskiej rósł w tempie 1,2 cm rocznie, a wysokość karoserii zwiększała się o pół centymetra rocznie.
Organizacje przestrzegają, że jeśli tempo wzrostu samochodów utrzyma się do 2040 roku, w Europie zabraknie setek tysięcy miejsc parkingowych. Większe pojazdy to również większe zagrożenie dla pieszych i wyższe zapotrzebowanie na paliwa kopalne.
Długość ma znaczenie. Autom przybywa ponad centymetr rocznie
Z raportu T&E i Clean Cities wynika, że Europejczycy przesiadają się na większe, a co za tym idzie - zużywające więcej benzyny i zajmujące większą przestrzeń - pojazdy. To m.in. efekt skokowego wzrostu popularności SUV-ów i wycofywania z oferty małych aut segmentu A, które padły ofiarą regulacji środowiskowych.
W raporcie czytamy, że jeszcze w 2000 roku średnia długość nowego samochodu sprzedawanego w UE wynosiła 4,09 m. Dla porównania, w 2025 było to już 4,38 m.
Niepokojące jest też tempo w jakim zmieniają się sylwetki otaczających nas pojazdów. W roku 2010 średnia wysokość maski w nowo-rejestrowanym na terenie UE samochodzie osobowym wynosiła 77 cm. Obecnie linia maski przebiega już średnio na wysokości 84 cm, a niebezpieczny dla niechronionych uczestników ruchu trend zdaje się przybierać na sile.
W Europie znikną tysiące miejsc parkingowych. Sama Warszawa to nawet 17 tys.
T&E i Clean Cities prognozują, że jeśli tempo rozrastania się nowych samochodu utrzyma się w kolejnych 15 latach, europejskie aglomeracje staną przed gigantycznym problemem braku miejsc parkingowych. Raport wskazuje, że do 2040 roku Londyn może stracić od 72 000 do 118 000 miejsc parkingowych przy ulicach. Niewiele lepiej wyglądać będzie sytuacja w Berlinie (utrata od 71 000 do 117 000 miejsc), Rzymie (od 58 000 do 95 000 miejsc) czy Madrycie. Prognozy autorów raportu zakładają, że w samej Warszawie realnie zniknąć może między 10 000 a 17 500 miejsc parkingowych.
W zależności od przyjętego scenariusza określającego tempo wzrostu, prognozy mówią, że w skali całej UE miasta stracą średnio między 8,5 a 14 proc. obecnej infrastruktury parkingowej.
Europejskie miasta wypowiedzą wojnę SUV-om? Chodzi o bezpieczeństwo
Autorzy raportu wskazują też na inny groźny trend. Mimo wzrostu wymogów dotyczących bezpieczeństwa czynnego pojazdów, wyżej poprowadzona linia maski powoduje realne zagrożenie dla niechronionych uczestników ruchu. Badania z 2023 roku przeprowadzone przez Vias Institute - belgijski instytut badawczy zajmujący się bezpieczeństwem ruchu drogowego - wykazały, że 10-centymetrowy wzrost wysokości maski poskutkował 27 proc. wzrostem ryzyka śmierci w wypadku niechronionych uczestników ruchu drogowego.
Jeśli obecny trend się utrzyma, może przełożyć się na 400 dodatkowych ofiar śmiertelnych rocznie w 2040.
Masz SUV-a? Zapłacisz nowy podatek i więcej za parkowanie
W jaki sposób T&E i Clean Cities chcą zatrzymać zjawisko rozrastania się nowych samochodów?
Producenci samochodów wybierają strategie promujące większe i przynoszące wyższe zyski pojazdy kosztem mniejszych modeli. Po 25 latach niepohamowanego wzrostu, na naszych drogach widać coraz wyraźniej dominację ogromnych SUV-ów, które stanowią fizyczne zagrożenie dla wszystkich pozostałych uczestników ruchu drogowego. W efekcie miasta muszą przeznaczać coraz więcej przestrzeni publicznej na parkowanie coraz większych samochodów - komentuje Lucien Mathieu, dyrektor ds. samochodów w T&E.
Organizacje zaapelowały do Komisji Europejskiej o podjęcie zdecydowanych działań legislacyjnych, które miałyby zachęcić producentów i nabywców nowych aut do mniejszych modeli pojazdów.
T&E i Clean Cities proponują Brukseli pakiet konkretnych działań. Te obejmują m.in.:
- wprowadzenie limitu wysokości maski na poziomie 85 cm oraz szerokości samochodu do 192 cm dla nowych typów pojazdów od 2033 roku i wszystkich nowo sprzedawanych aut od 2036 roku,
- reformę podatków od samochodów, tak aby zniechęcały do zakupu ponadprzeciętnie dużych pojazdów,
- rozszerzenie kryteriów oceny w programie testów bezpieczeństwa Euro NCAP o testy widoczności małych dzieci z miejsca kierowcy,
- uzależnienie opłat parkingowych i podatków lokalnych od wielkości i masy pojazdu,
- preferencje dla mniejszych samochodów elektrycznych (do 4,2 m długości) w ramach przeglądu unijnych norm CO₂ dla samochodów.
W Paryżu już żałują, że kupili SUV-y. 964 zł za 6 godzin parkowania
Proponowane przez T&E i Clean Cities rozwiązania już dziś stosowane są przez władze lokalne. Najjaskrawszy przykład stanowi Paryż, gdzie wysokość opłaty za parkowanie zależy od masy pojazdu. Kierowcy aut o masie własnej powyżej 1600 kg (2000 kg dla samochodów elektrycznych), czyli głównie dużych SUV-ów, płacą tam za parkowanie nawet trzykrotnie więcej niż inni.
Obecnie pierwsza godzina parkowania dużego SUV-a w centrum Paryża kosztuje 18 euro zamiast standardowych 6 euro, a na obrzeżach miasta kierowcy takich aut płacić muszą 12 euro zamiast 4 euro. Pamiętajmy też, że opłaty za parkowanie w centrum służą m.in. wymuszeniu rotacji pojazdów, więc każda kolejna godzina postoju jest droższa. W przypadku dużego SUV-a (ponad 1600 kg) spoza aglomeracji paryskiej, sześć godzin parkowania w centrum francuskiej stolicy kosztuje dziś kierowcę - uwaga - 225 euro (964 zł)










