W skrócie
- Volkswagen planuje największą restrukturyzację w swojej historii, która obejmuje redukcję zatrudnienia oraz możliwe zamykanie części fabryk w związku ze spadkiem sprzedaży.
- Kluczowe głosowanie nad planem naprawczym w radzie nadzorczej zaplanowano na 4 września, jednak zarząd musi liczyć się z oporem ze strony związków zawodowych i Dolnej Saksonii.
- W przypadku odrzucenia planu zarząd może zwołać nadzwyczajne zgromadzenie akcjonariuszy, aby spróbować ominąć blokadę rady nadzorczej przy pomocy większości 75 procent głosów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Volkswagen zmaga się ze spadkiem sprzedaży w Chinach, rosnącą konkurencją ze strony azjatyckich producentów w Europie oraz skutkami amerykańskich ceł. To wszystko sprawia, że sprzedaż samochodów, a co za tym idzie - zyski maleją.
Odpowiedzią zarządu koncernu ma być największy program naprawczy w historii firmy. Wciąż nie wiadomo jednak, jak będzie on wyglądał w szczegółach.
Plan kierownictwa Volkswagena zakłada podwojenie skali redukcji zatrudnienia. Pod uwagę brane jest również zamknięcie części fabryk oraz wydzielenie niektórych działów koncernu. Na takie rozwiązania nie zgadzają się jednak związki zawodowe oraz władze Dolnej Saksonii. Obie strony przedstawiły własne propozycje, które sprzeciwiają się zwolnieniom i likwidacji zakładów.
4 września kluczowe głosowanie w Volkswagenie
O dalszych losach restrukturyzacji może zdecydować posiedzenie rady nadzorczej zaplanowane na 4 września. Zarząd przedstawi jej plan obejmujący 40 punktów.
To już drugie podejście do przeforsowania tego planu. Podczas poprzedniego posiedzenia rady nadzorczej, w lipcu, propozycja zarządu nie uzyskała wymaganej akceptacji.
Problem zarządu Volkswagena polega na tym, że układ sił w radzie nadzorczej jest dla niego wyjątkowo trudny. Organ liczy 20 miejsc, z których jedno jest obecnie nieobsadzone, a łącznie 12 należy do przedstawicieli pracowników oraz władz Dolnej Saksonii. To wystarczy, by zablokować plany zarządu firmy.
Zarząd Volkswagena może ominąć radę nadzorczą
Jeżeli plan zostanie 4 września ponownie odrzucony, kierownictwo Volkswagena może zdecydować się na wyjątkowo mocny ruch. Według osób znających sprawę już w październiku mogłoby zostać zwołane nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy.
Wtedy o strategii restrukturyzacji decydowaliby bezpośrednio właściciele akcji. To zasadniczo zmienia układ sił. Dolna Saksonia dysponuje 20 proc. głosów. Największym akcjonariuszem pozostaje Porsche SE, kontrolowane przez rodziny Porsche i Piëch, z udziałem wynoszącym 53,3 proc. 17 proc. głosów należy do Kataru, a pozostali akcjonariusze mają łącznie 9,7 proc. głosów.
Zarząd mógłby dzięki temu próbować zgromadzić większość 75 proc. głosów, która w Niemczech jest zazwyczaj wymagana przy podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących spółek giełdowych i ominąć sprzeciw rady nadzorczej.
Specjalne prawo Volkswagena komplikuje sytuację
Sprawa nie jest jednak tak prosta. Volkswagen funkcjonuje na podstawie szczególnych regulacji, określanych jako Volkswagen Law. W przypadku niektórych kluczowych decyzji, takich jak wydzielanie części przedsiębiorstwa, wymagane może być poparcie przekraczające 80 proc. liczby głosów. Przy takim progu 20-procentowy udział Dolnej Saksonii daje jej w praktyce możliwość zablokowania decyzji.
Według osób znających sprawę zarząd mógłby jednak powołać się na art. 111 niemieckiej ustawy o spółkach akcyjnych. Przepis przewiduje szczególną sytuację, w której zarząd zwołuje nadzwyczajne walne zgromadzenie wbrew stanowisku rady nadzorczej. Wówczas uchwała może zostać przyjęta większością trzech czwartych oddanych głosów. Skorzystanie z tego rozwiązania mogłoby jednak doprowadzić do długiego sporu prawnego pomiędzy najważniejszymi stronami konfliktu.
Volkswagen może również zdecydować się na osobne głosowania dotyczące planowanego wydzielenia działalności związanej z samochodami osobowymi oraz produkcją komponentów. To właśnie te elementy restrukturyzacji mogą być szczególnie narażone na ograniczenia wynikające ze specjalnych przepisów dotyczących koncernu.
Volkswagen nadal szuka kompromisu
Do otwartego starcia nie musi ostatecznie dojść. Rozmowy między stronami wciąż trwają. 3 września, czyli dzień przed posiedzeniem całej rady nadzorczej, ma zebrać się jej komitet wykonawczy. Zasiadają w nim m.in. szefowa rady zakładowej Volkswagena, premier Dolnej Saksonii oraz przedstawiciele rodzin Porsche i Piëch.
Jednym z możliwych pól kompromisu pozostaje skala redukcji zatrudnienia. Drugim jest przyszłość zakładów, które mogą zostać objęte restrukturyzacją.
Jeżeli porozumienia nie uda się osiągnąć, głosowanie 4 września może otworzyć zupełnie nowy etap konfliktu. Zarząd Volkswagena będzie wówczas musiał zdecydować, czy nadal negocjować z radą nadzorczą, czy spróbować przenieść najważniejszą restrukturyzację w historii firmy bezpośrednio pod głosowanie akcjonariuszy.












