Ponad 1,6 mld zł długu. Polski transport w coraz większych tarapatach
Rosnące koszty utrzymania floty, opóźnione płatności i coraz mniejsze marginesy zysku - to dziś codzienność wielu firm transportowych. Dane pokazują, że problem nie jest jednostkowy. Skala zadłużenia całego sektora systematycznie rośnie.

W skrócie
- Zadłużenie sektora transportowo-spedycyjno-logistycznego w Polsce wynosi 1,66 mld zł, z czego największy udział mają przewoźnicy drogowi.
- Największe kwoty zaległości odnotowano na Mazowszu (338 mln zł), Śląsku (223 mln zł) i w Wielkopolsce (218 mln zł).
- Około 65 proc. zadłużonych przewoźników to jednoosobowe działalności gospodarcze, których łączne zaległości wynoszą 929 mln zł.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Transport w kryzysie: koszty floty i paliwa uderzają w firmy
Największym obciążeniem dla przewoźników pozostają wydatki związane z utrzymaniem pojazdów. Raty leasingowe, ceny paliwa oraz koszty serwisowania floty to podstawowe elementy działalności, które trudno ograniczyć.
Zobowiązania wobec sektora finansowego sięgają już 1,15 mld zł. To efekt powszechnego finansowania pojazdów leasingiem. Do tego dochodzą zaległości wobec firm paliwowych na poziomie 256 mln zł oraz wobec branży handlowej - 131,3 mln zł.
Firmy transportowe mają także długi wobec operatorów telekomunikacyjnych (48,8 mln zł) oraz warsztatów i serwisów (20,4 mln zł). Jednocześnie same czekają na zapłatę 215,3 mln zł od swoich kontrahentów, co dodatkowo pogarsza płynność finansową.
Zadłużenie transportu przekroczyło 1,66 mld zł
W takich warunkach rośnie łączne zadłużenie sektora transportowo-spedycyjno-logistycznego. Z danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) wynika, że wynosi ono już 1,66 mld zł, czyli o 69 mln zł więcej niż rok wcześniej.
Największy udział w tej kwocie mają przewoźnicy drogowi - odpowiadają za 79 proc. całego długu. To segment najbardziej uzależniony od bieżących kosztów eksploatacji pojazdów i terminowych płatności.
Średnie zadłużenie jednej firmy wzrosło w ciągu roku o ponad 2 tys. zł. Liczba dłużników nie zmieniła się znacząco, co oznacza, że problemy pogłębiają się wśród tych samych przedsiębiorstw.
Branża transportowa: najmniejsze firmy najbardziej zadłużone
Największe zaległości generują firmy zajmujące się transportem drogowym towarów. W tej grupie 23,4 tys. podmiotów ma do spłaty 1,32 mld zł.
Transport pasażerski odpowiada za 154 mln zł długu przy 4,36 tys. firmach. Z kolei magazynowanie i usługi logistyczne to 127 mln zł zadłużenia wśród 2,47 tys. przedsiębiorstw.
Struktura rynku pokazuje wyraźnie, że największe problemy mają najmniejsze podmioty. Około 65 proc. zadłużonych przewoźników to jednoosobowe działalności gospodarcze, których łączne zaległości sięgają 929 mln zł.
Zadłużenie transportu w regionach Polski
Najwyższe kwoty zaległości notowane są na Mazowszu - 338 mln zł. Na kolejnych miejscach znajdują się Śląsk (223 mln zł) oraz Wielkopolska (218 mln zł). Najniższy poziom zadłużenia występuje w województwie świętokrzyskim - 24,7 mln zł. Różnice wynikają głównie z liczby działających firm i skali rynku transportowego w danym regionie.
W ubiegłym roku odnotowano 673 postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne w sektorze TSL. To pokazuje, że część przedsiębiorstw nie jest w stanie utrzymać działalności w obecnych warunkach.
Sektor transportowy pozostaje kluczowy dla gospodarki, ale jego sytuacja finansowa ulega pogorszeniu. Wysokie koszty prowadzenia działalności oraz zatory płatnicze sprawiają, że firmy coraz częściej działają na granicy rentowności. Jeśli presja kosztowa i problemy z płatnościami się utrzymają, zadłużenie branży może nadal rosnąć, a liczba restrukturyzacji i upadłości zwiększać się w kolejnych miesiącach.










