W skrócie
- Branża motoryzacyjna w Polsce zmaga się z rosnącymi kosztami energii, surowców i wynagrodzeń, co zmusza przedsiębiorstwa do jednoczesnej redukcji wydatków oraz inwestycji w rozwój.
- Konkurencja chińskich producentów zmusza polskie firmy do szybszej adaptacji, innowacyjności oraz oferowania bardziej atrakcyjnych cen, by utrzymać swoją pozycję na rynku.
- Aż 93 procent firm z sektora automotive zmaga się z opóźnieniami w płatnościach, co znacząco obciąża ich płynność finansową i utrudnia codzienne prowadzenie działalności.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sektor motoryzacyjny w Polsce mierzy się dziś z wieloma wyzwaniami jednocześnie. Firmy z jednej strony muszą ograniczać wydatki, a z drugiej inwestować w nowe technologie i dostosowywać się do zmieniających się wymagań rynku. Wszystko to odbywa się w warunkach coraz większej globalnej konkurencji.
Jak informuje serwis "Polski Przemysł", powołując się na wyniki badania "Automotive 2026: gdzie branża zarabia, a gdzie traci?", przedsiębiorstwa działające w sektorze wskazują kilka kluczowych obszarów, które obecnie stanowią dla nich największe wyzwanie.
Automotive musi jednocześnie redukować koszty i inwestować
Jednym z najważniejszych problemów branży pozostają rosnące koszty prowadzenia działalności. Aż 38 proc. firm wskazuje wzrost cen energii, surowców, wynagrodzeń oraz usług logistycznych jako istotne obciążenie dla biznesu. Dokładnie taki sam odsetek przedsiębiorstw zwraca uwagę na presję cenową ze strony dostawców spoza Unii Europejskiej, przede wszystkim firm z Chin.
Problemy sektora nie dotyczą jednak wyłącznie wydatków operacyjnych. 30 proc. badanych przedsiębiorstw wskazuje na konieczność dostosowania się do zmian technologicznych, 26 proc. zauważa spadek lub dużą niestabilność liczby zamówień, natomiast 23 proc. zwraca uwagę na rosnące wymagania dotyczące regulacji oraz raportowania. Kolejne 22 proc. firm odczuwa presję cenową ze strony swoich klientów.
Oznacza to, że przedsiębiorstwa motoryzacyjne muszą jednocześnie szukać oszczędności i znajdować środki na rozwój. Konieczne jest nie tylko utrzymanie konkurencyjności, ale również dostosowanie się do nowych standardów obowiązujących na rynku.

Chińska konkurencja zmienia reguły gry
Eksperci są zgodni, że obecne przemiany w motoryzacji są częścią szerszych zmian zachodzących na europejskim rynku. Bartosz Mielecki, dyrektor zarządzający Polskiej Grupy Motoryzacyjnej, wskazuje, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na branżę jest rosnąca konkurencja ze strony chińskich producentów.
Firmy z Chin korzystają z dużej skali produkcji, szybkiego procesu wdrażania nowych rozwiązań, niższych kosztów oraz silnego zaplecza finansowego. Zdaniem Mieleckiego sama wysoka jakość produktów przestaje być wystarczającym atutem. Przedsiębiorstwa muszą dziś jednocześnie oferować atrakcyjne ceny, szybko reagować na zmiany i sprawnie wprowadzać innowacje.
Jak dodatkowo podkreśla Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, skutki tych zmian odczuwają wszystkie ogniwa łańcucha dostaw - od producentów samochodów po firmy dostarczające części i podzespoły kolejnych poziomów.
Spadek produkcji oraz konieczność inwestowania w technologie związane m.in. z napędami elektrycznymi i wodorowymi wywierają coraz większą presję także na polskich dostawców. Dla wielu firm oznacza to konieczność szybkiej transformacji przy jednoczesnym ograniczaniu kosztów.
Zatory płatnicze hamują rozwój przedsiębiorstw
Jednym z najpoważniejszych problemów wskazanych w raporcie są opóźnienia w płatnościach. Aż 93 proc. przedsiębiorstw działających na rzecz sektora automotive deklaruje, że spotyka się z nieterminowym regulowaniem należności przez kontrahentów. Mediana wartości środków zamrożonych w niezapłaconych fakturach wynosi 110 tys. zł.
Firmy próbują jednak aktywnie dostosować się do nowych warunków. 92 proc. przedsiębiorstw poszukuje nowych klientów i odbiorców, a 96 proc. zauważyło zmiany w relacjach z najważniejszymi partnerami biznesowymi. Najczęściej wskazywaną zmianą jest odchodzenie od wieloletnich kontraktów na rzecz krótszych zamówień.
Marek Kęsik, dyrektor sprzedaży w Bibby Financial Services, zwraca uwagę, że w obecnej sytuacji dostęp do kapitału obrotowego staje się jednym z kluczowych czynników pozwalających firmom zachować stabilność. Przedsiębiorstwa nadal muszą finansować produkcję, zakup materiałów oraz inwestycje, nawet jeśli należności od klientów wpływają z opóźnieniem.











