Jedyny policyjny Ford Mustang w kraju na razie nie będzie patrolował dróg. Zwracający uwagę radiowóz przed godziną 13 w czwartek 9 lipca wziął udział w kolizji w miejscowości Milejowice. - Radiowóz uczestniczył w zdarzeniu z samochodem Volkswagen Golf. W kolizji nikt nie ucierpiał - powiedziała Justyna Jaśkiewicz, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
Do kolizji policyjnego Mustanga doszło podczas wyprzedzania
"Radiowóz wyprzedzał pojazdy mając włączone sygnały uprzywilejowania, natomiast kierująca Volkswagenem rozpoczęła w tym czasie manewr skrętu w lewo. W wyniku zderzenia radiowóz uderzył w ogrodzenie posesji, a VW wjechał do rowu" - informuje radomska policja.

Radomska policja włączyła oznakowanego Forda Mustanga do swojej floty w marcu 2026 r. Wcześniej samochód uległ przepadkowi. Stracił go właściciel, który prowadził go, mając ponad 1,5 prom. alkoholu we krwi. Radiowóz był oznakowany, więc na co dzień pełnił podobne zadania jak inne samochody radomskiej policji.
Na razie radomska policja nie udziela szerszych informacji dotyczących okoliczności kolizji.
Policyjny Mustang to auto z 2018 roku
Policyjny egzemplarz Forda Mustanga to auto w wersji GT z 2018 roku. Samochód ma 5-litrowy silnik V8 o mocy 450 KM i manualną skrzynię biegów. Według danych producenta przyspiesza do 100 km/h w czasie poniżej 5 sekund i osiąga prędkość maksymalną 249 km/h.
To świetne osiągi, ale jednak nie odbiegające od wielu radiowozów, którymi dysponuje już polska policja. Np. w grudniu ubiegłego roku do policyjnej floty dołączyły nieoznakowane Cupry Leon Sportstourer VZ. Napędzane one są znacznie mniejszym silnikiem (2.0 TSI) i mają mniejszą moc (333 KM), ale wcale nie ustępują osiągami Mustangowi, bo rozpędzają się do 100 km/h w 4,8 s, a ich prędkość maksymalna wynosi 250 km/h.












