Polak zrobił biznes na Fiacie 126p. Sklep otworzył na drugim końcu świata
Fiat 126p to zdecydowanie jeden z tych samochodów, który grubą czcionką zapisał się na kartach historii motoryzacji w Polsce. Produkowany na licencji Fiata przez rodzimą Fabrykę Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej eksportowany był na cały świat. Dziś okazuje się, że legenda Malucha żyje dalej i to w odległym miejscu. Polak otworzył sklep z częściami do tego modelu, ale nie nad Wisłą, tylko na drugim końcu świata - na Kubie.

W skrócie
- Endy Torres, syn Polki i Kubańczyka, otworzył na Kubie sklep z częściami do Fiata 126p.
- Na Kubie wciąż jeździ około 13-14 tys. Fiatów 126p, a utrzymanie tych samochodów jest utrudnione przez braki w dostępności części.
- Największym wyzwaniem w prowadzeniu sklepu są problemy z transportem części i brak paliwa, które znacząco komplikują działalność.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W latach 1972-2000 wyprodukowano 4 671 586 egzemplarzy Fiata 126p - 3 318 674 sztuki w Polsce oraz 1 352 912 we Włoszech. Samochód ten podbijał kolejne rynki dzięki niskiej cenie zakupu i prostej konstrukcji, która pozwalała na samodzielne naprawy. Nie brakowało jednak głosów krytyki dotyczących słabego układu hamulcowego, niskiej mocy czy niewielkiej przestrzeni. Przez ponad dwie dekady model ten był najczęściej spotykanym autem na polskich drogach, ale duża liczba egzemplarzy trafiła również na eksport. Do dziś sporo Maluchów można spotkać w Ameryce Północnej, a dokładniej mówiąc na Kubie.
Otworzył sklep z częściami do Fiata 126p na Kubie. Wyjaśnił dlaczego
Endy Torres, syn Polki i Kubańczyka, otworzył na Kubie sklep z częściami do Fiata 126p. W rozmowie z portalem turystyka.wp.pl wyjaśnił, że pierwsze 12 lat życia spędził na Kubie, ale bardzo często bywał też w Polsce na wakacjach u dziadków. Chociaż oba kraje diametralnie się od siebie różnią, łączyło je jedno - na drogach królował Fiat 126p.
Wiele lat później moja koleżanka z Kuby, która wtedy jeździła Maluchem, poprosiła mnie, żebym przysłał jej wiązkę kabli. Nie miałem wielkiej nadziei, że ta paczka dotrze, ale po trzech miesiącach była w Hawanie i to uświadomiło mi, jak dużym problemem jest kupowanie części do Maluchów na Kubie
Na Kubę wyeksportowano ponad 40 tys. Maluchów. Dziś nadal jeździ ich sporo
W ramach współpracy między Polską a Kubą w latach 1978-1988 na wyspę trafiło ponad 40 tys. egzemplarzy Fiata 126p. Według danych na tamtejszych drogach wciąż jeździ około 13-14 tys. takich samochodów, z czego niemal połowa porusza się po ulicach Hawany.
To właśnie wciąż duża liczba egzemplarzy była powodem, dla którego Endy Torres postanowił otworzyć sklep z częściami. O ile Kubańczycy lubują się w amerykańskiej motoryzacji, a dostęp do części do klasycznych modeli z USA jest stosunkowo łatwy, o tyle naprawa Malucha jest problematyczna ze względu na właśnie brak części zamiennych.

Fenomen Fiata 126p na Kubie. Ile kosztuje egzemplarz na chodzie?
Sukcesu Fiata 126p na Kubie należy przede wszystkim z cenie. Za sprawny, zarejestrowany egzemplarz trzeba zapłacić około 2-3 tys. dolarów. Konkurencyjne modele - równie proste i ekonomiczne - są nawet dwukrotnie droższe. Kubańczycy doceniają także łatwość naprawy tego auta nawet przy ograniczonym dostępie do części zamiennych. "Tutejsi mechanicy są magikami. W Maluchu najłatwiej coś przerobić, żeby wykorzystać np. części z Łady czy Tico" - tłumaczy Torres.
Brak paliwa problemem na Kubie. Cierpią kierowcy i biznes
Torres podkreśla, że tylko nieliczni mogą sobie pozwolić na utrzymanie klasycznych amerykańskich samochodów. W wielu przypadkach pod maskami znajdują się już jednostki napędowe z Toyoty, Mercedesa czy Hyundaia, które są mniej paliwożerne i bardziej niezawodne. Zmiana silnika wynika z problemów właśnie z dostępnością paliwa.
Obecnie na Kubie brakuje zarówno paliwa, jak i prądu. Mieszkańcy muszą korzystać ze specjalnej aplikacji, aby ustawić się w wirtualnej kolejce po możliwość zatankowania. Jeśli ktoś ma szczęście, otrzyma termin za dwa miesiące, a jeśli nie to nawet za pół roku. Pierwszeństwo mają pojazdy używane w turystyką i firmach państwowych.
Sprzedaje części do Malucha na Kubie. Największym problemem jest transport
Chociaż klientów na części do Fiata 126p nie brakuje to największym wyzwaniem pozostaje logistyka. Torres sprowadza części bezpośrednio i oferuje je w atrakcyjnych cenach, ale ich dostarczenie do sklepu jest ogromnym problemem.
Endy samodzielnie musi szukać transportu, który realizowany jest samochodami osobowymi, rowerami, a nawet pieszo. Torres wspomina sytuację, w której po sprowadzeniu kontenera z częściami przez trzy dni próbował zdobyć paliwo, aby odebrać towar. Miał kierowcę, samochód i pieniądze, ale nie było możliwości zatankowania.
Dodatkowo ceny paliwa są ekstremalnie wysokie - litr kosztuje 8-9 dolarów, czyli około 30 zł. To poziom, który w Europie sparaliżowałby transport, a co dopiero na Kubie - gdzie średnia pensja wynosi około 40 dolarów miesięcznie. Kryzys paliwowy trwa dopiero trzy miesiące, a w kraju już nastąpiło potężne załamanie.










