W skrócie
- Dla 55 proc. Polaków nowoczesne technologie są istotnym kryterium przy wyborze samochodu, wpływając na postrzeganie atrakcyjności poszczególnych modeli.
- Kierowcy najbardziej cenią systemy bezpieczeństwa, takie jak ostrzeganie przed kolizją czy monitoring martwego pola, stawiając je wyżej od multimediów i rozrywki.
- Około 44 proc. badanych jest gotowych dopłacić za systemy poprawiające bezpieczeństwo, w tym radary i czujniki, natomiast 20 proc. nie chce dopłacać do żadnych nowinek.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowoczesne technologie coraz mocniej wpływają na decyzje zakupowe kierowców. Z badania "Za kierownicą innowacji" przeprowadzonego na zlecenie Santander Consumer Multirent przez Instytut IBRiS wynika, że dla 55 proc. respondentów rozwiązania technologiczne są istotnym kryterium przy wyborze samochodu. W praktyce oznacza to, że wyposażenie przestaje być jedynie dodatkiem, a staje się jednym z elementów decydujących o atrakcyjności konkretnego modelu.
Największym uznaniem cieszą się systemy odpowiadające za bezpieczeństwo. To właśnie one są dziś postrzegane jako najbardziej przydatne podczas codziennej eksploatacji samochodu, wyraźnie wyprzedzając rozwiązania związane z komfortem czy rozrywką.
Bezpieczeństwo wygrywa z multimediami
Zapytani o technologie, które uważają za niezbędne we współczesnym samochodzie, ankietowani najczęściej wskazywali systemy wspomagające kierowcę w sytuacjach zagrożenia. Rozwiązania ostrzegające przed kolizją uzyskały 52 proc. wskazań. Niewiele mniej, bo 47 proc., za konieczne uznało system monitorowania martwego pola.
Na kolejnych miejscach znalazły się zaawansowane systemy kamer, które wskazało 40 proc. badanych. Fabryczna nawigacja okazała się ważna dla 37 proc. respondentów, natomiast możliwość bezprzewodowego połączenia samochodu ze smartfonem doceniło 31 proc. uczestników badania.

Za te rozwiązania Polacy są gotowi dopłacić
Preferencje kierowców znajdują odzwierciedlenie także w deklaracjach dotyczących dodatkowego wyposażenia. Gotowość do ponoszenia dodatkowych kosztów za specjalne wyposażenie dotyczą m.in. systemów poprawiających bezpieczeństwo jazdy. Wśród nich znalazły się dodatkowe radary oraz czujniki ostrzegające przed kolizją. Za takie rozwiązania gotowych zapłacić więcej jest 44 proc. respondentów.
Na drugim miejscu znalazły się zaawansowane systemy antywłamaniowe oraz elementy podnoszące komfort użytkowania samochodu, między innymi kamery 360 stopni i lepsze nagłośnienie. Każdą z tych kategorii wskazało po 27 proc. ankietowanych. Funkcje związane z częściową automatyzacją jazdy, takie jak asystent parkowania, były warte dopłaty dla 22 proc. badanych, natomiast rozbudowane multimedia dla zaledwie 17 proc. Co piąty respondent zadeklarował jednak, że nie zamierza dopłacać do żadnych nowoczesnych funkcji.
Nie wszyscy chcą coraz więcej elektroniki
Choć nowoczesne technologie zyskują na znaczeniu, nie wszyscy kierowcy podchodzą do nich z takim samym entuzjazmem. Spośród osób biorących udział w badaniu 45 proc. uznało, że technologie są ważne, ale przy wyborze samochodu większe znaczenie mają inne cechy pojazdu. Dla 28 proc. nowinki pozostają jedynie opcjonalnym dodatkiem, a 15 proc. deklaruje, że woli samochody wyposażone w prostsze, sprawdzone rozwiązania zamiast rozbudowanej elektroniki.
Najbardziej sceptyczni wobec nowych technologii są seniorzy. W tej grupie 23 proc. badanych deklaruje, że unika skomplikowanych systemów elektronicznych. W pozostałych grupach wiekowych odsetek ten wynosi od 9 do 16 proc. Podobną ostrożność widać także wśród mieszkańców wsi, gdzie takie stanowisko zajmuje 20 proc. respondentów. W małych i dużych miastach odsetek ten wynosi od 13 do 14 proc., natomiast najmniej przeciwników motoryzacyjnych innowacji mieszka w średnich miejscowościach, gdzie wskazało go jedynie 6 proc.











