Spis treści:
- Polacy kochają Toyotę i Volkswagena. Ale MG już depcze po piętach Dacii
- Firmy nie chcą chińskich samochodów. Ale Kowalscy nie mówią "nie"
- MG lepsze niż Skoda. Omoda gromi Mercedesa i BMW
- Które chińskie marki wybierają Polacy?
Wyniki rejestracji nowych aut w lipcu nie pozostawiają złudzeń. Klienci indywidualni, którzy w Polsce odpowiadają za około 30 proc. rejestracji nowych aut, nie obawiają się chińskiej motoryzacji. W lipcu aż 15 proc. wszystkich nowych aut zarejestrowanych w Polsce przez "Kowalskich" to samochody chińskich marek.
Polacy kochają Toyotę i Volkswagena. Ale MG już depcze po piętach Dacii
Potentatem polskiego rynku, bez względu na to, czy mowa o klientach biznesowych czy indywidualnych, pozostaje Toyota. "Kowalscy" kupili w lipcu blisko 2,5 tys. nowych aut japońskiego producenta, co odpowiada za przeszło 16 proc. ogółu rejestracji.
Mocną pozycję wśród polskich klientów indywidualnych mają też Volkswagen (ponad 1,5 tys. rejestracji, 10,2 proc. udziału w rynku) i KIA (blisko 1,1 tys. rejestracji - 7,1 proc. udziału w rynku).
Z drugiej strony otwartość na chińskie samochody widać w rewelacyjnych wynikach MG, które awansowało już do pierwszej piątki najchętniej wybieranych marek przez nabywców indywidualnych w Polsce. Pomijając pierwszą trójkę, w lipcu MG z wynikiem 869 rejestracji (5,8 proc. udziału w rynku), uznać musiało jedynie wyższość Dacii, której dealerzy sprzedali klientom indywidualnym blisko 1,1 tys. samochodów (7,1 proc. udziału w rynku).
Firmy nie chcą chińskich samochodów. Ale Kowalscy nie mówią "nie"
Pozycja gigantów naszego rynku wydaje się obecnie niezagrożona, tym bardziej że 7 na 10 nowych aut w Polsce kupują - podchodzący do chińskich marek z dużą rezerwą - klienci biznesowi. Ci, w zdecydowanie większym stopniu niż nabywcy indywidualni, zwracają uwagę na utratę wartości pojazdów i dostęp do usług serwisowych.
Z drugiej strony - gdyby zsumować wszystkie chińskie marki - w zakupach osób prywatnych, producenci z Państwa Środka już obecnie mają 15-proc. udział w polskim rynku. Na tę grupę nabywców zarejestrowano w lipcu prawie 2 200 "chińczyków", a od początku roku - niemal 11 tysięcy.
Od czasu wejścia Polski do UE, nie przypominam sobie tak dużej aktywności prywatnych nabywców na rynku nowych aut. Nawet mnie zaskoczyły jednak dane lipcowe pokazujące, w jak krótkim czasie Chińczycy zdystansowali konkurencję z Europy, Korei czy USA
MG lepsze niż Skoda. Omoda gromi Mercedesa i BMW
Śmiało można powiedzieć, że chińska ofensywa na polskim rynku uwolniła głównie potencjał drzemiący właśnie w klientach indywidualnych, którzy do tej pory zmuszeni byli raczej do szukania dla siebie samochodów na rynku wtórnym.
Jak informował Interię Wojciech Drzewiecki - prezes IBRM Samar - nawet 9 z 10 nabywców nowych chińskich aut w Polsce to klienci, którzy pierwszy raz w życiu wybierają się po nowe auto do salonu.
Dziś za nieco wyższe kwoty uzyskują samochody o wiele lepiej wyposażone, nowe i z długim okresem gwarancyjnym. Szacujemy, że to zdecydowanie większa grupa niż klientów migrujących miedzy markami
Które chińskie marki wybierają Polacy?
Które chińskie marki cieszą się dziś największym powodzeniem wśród Kowalskich? Jak wspomniałem wyżej, z liczbą 869 rejestracji w lipcu, najlepszym winkiem wśród chińskich producentów pochwalić się może w Polsce MG. Rezultat jest w tym przypadku lepszy niż dealerów takich motoryzacyjnych ikon polskiego rynku, jak Skoda (806 rejestracji), Hyundai (704 rejestracje) czy Renault.
Coraz lepiej radzi też sobie w Polsce BAIC,który kusi obecnie klientów instalacją gazową za 1 zł. 398 rejestracji w lipcu to wynik lepszy niż m.in. Suzuki (374 rejestracje) czy Volvo. Coraz lepiej radzą sobie też - należące do koncernu Chery - Omoda (330 rejestracji w lipcu) i Jaecoo (194 rejestracje w lipcu). W zestawieniu popularności wśród nabywców indywidualnych Omoda wyprzedziła w lipcu m.in. Forda i Hondę, a Jaecoo - Nissana, Citroena i Mazdę.











