Podano prognozy cen paliw po majówce. Kierowcy już łapią się za portfele
Kierowcy powinni przygotować się na kolejne podwyżki przy dystrybutorach. Prognozy nie pozostawiają złudzeń, że po krótkim okresie względnej stabilizacji ceny benzyny i oleju napędowego znów ruszą w górę. Wyjątkiem ma być tylko LPG, które może nieco potanieć.

W skrócie
- W najbliższych dniach prognozowany jest wzrost cen benzyny i diesla, natomiast ceny LPG mogą lekko spaść.
- Zmiany cen paliw na stacjach pojawią się po majówce, są efektem wcześniejszych podwyżek w hurcie.
- W Polsce obowiązują obecnie mechanizmy maksymalnych cen paliw i obniżone podatki, a ich przedłużenie zaplanowano do 15 maja.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Według analityków e-petrol.pl w najbliższych dniach możliwy jest wzrost cen paliw nawet o kilkanaście groszy na litrze. Zmiana ta najprawdopodobniej nie będzie widoczna w trakcie majówki, ale pojawi się tuż po niej, gdy rynek zacznie reagować na wcześniejsze podwyżki w hurcie.
Benzyna i olej napędowy znów w górę. Nowe ceny paliw od 4 maja
Prognozy na okres 4-10 maja pokazują wyraźnie, że najdroższy pozostanie olej napędowy. W jego przypadku kierowcy mogą zobaczyć ceny w przedziale od 7,29 do nawet 7,45 zł za litr.
Nieco taniej będzie w przypadku benzyny, choć i tutaj trudno mówić o optymizmie. Benzyna 95 ma kosztować od 6,44 do 6,59 zł za litr, natomiast benzyna 98 może już przebić granicę 7 zł - prognozowany zakres to 6,92-7,09 zł za litr.
Na tym wyróżnia się jedynie autogaz, który jako jedyne paliwo ma lekko potanieć. Ceny powinny spaść do poziomu 3,69-3,78 zł za litr.
Podwyżki w hurcie już są. Stacje paliw reagują na wzrosty z opóźnieniem
Ceny, które kierowcy zobaczą na pylonach w najbliższych dniach, są bezpośrednim efektem zmian, które już zaszły na rynku hurtowym. W ostatnim tygodniu wyraźnie podrożały wszystkie rodzaje paliw.
Według danych e-petrol.pl największa podwyżka dotyczy benzyny 95, której cena wzrosła z 5448 zł/m3 do 5681 zł/m3. Niewiele mniej podrożała benzyny 98 - z 5922 zł/m3 do 6143 zł/m3. W przypadku oleju napędowego cena wzrosła z 6296 zł/m3 do 6470 zł/m3.
"Wprawdzie na rynku ropy mamy burzliwą zmienność, która utrudnia prognozowanie krótkoterminowe, jednak perspektywa w najbliższych dniach wzrostu cen paliw tradycyjnych nawet o kilkanaście groszy na litrze wygląda realnie. Ta zmiana zaistnieje jednak zapewne dopiero po majówce"
Ceny maksymalne nadal obowiązują. Ile kosztuje paliwo na majówkę?
Warto pamiętać, że obecnie w Polsce funkcjonuje mechanizm maksymalnych cen paliw, który ogranicza skalę podwyżek. Podczas majówki kierowcy zapłacą maksymalnie 6,46 zł/l benzyny 95, 6,96 zł - za litr benzyny 98 oraz 7,31 zł za litr oleju napędowego. Limity te obowiązują na wszystkich stacjach paliw, a za ich przekroczenie Krajowa Administracja Skarbowa może nałożyć karę w wysokości do 1 mln zł.
Co spowodowało podwyżki na stacjach paliw w Polsce? Wszystko zaczyna się na Bliskim Wschodzie
Źródło podwyżek cen paliw na pylonach pozostaje takie samo, czyli sytuacja geopolityczna. Po wydarzeniach na Bliskim Wschodzie z końca lutego i ograniczeniu transportu ropy przez cieśninę Ormuz rynek surowców pozostaje niestabilny. To właśnie ta zmienność przekłada się bezpośrednio na ceny paliw na świecie i w Europie.
Rząd zdecydował się więc na utrzymanie mechanizmu cen maksymalnych oraz obniżonych podatków na paliwa przynajmniej do połowy maja. To element szerszego pakietu CPN (Ceny Paliw Niżej) mającego ograniczyć skutki drożyzny dla kierowców. Podatek VAT został obniżony z 23 do 8 proc., natomiast akcyza o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na litrze oleju napędowego. Pierwotnie rozporządzenie obowiązywało do 30 kwietnia, ale w miniony wtorek zostało przedłużone do 15 maja bieżącego roku.










