Po polskich drogach jeździ już ponad 150 tys. elektryków. Padł nowy rekord
Po raz pierwszy liczba całkowicie elektrycznych samochodów zarejestrowanych w Polsce przekroczyła 150 tys. To symboliczna granica dla krajowego rynku elektromobilności. Nie oznacza jednak, że sprzedaż nowych elektryków bije rekordy - najnowsze dane dotyczą liczby pojazdów poruszających się po polskich drogach, a nie bieżących rejestracji.

Nie tak dawno przekroczenie granicy 100 tys. samochodów elektrycznych wydawało się ważnym etapem rozwoju elektromobilności w Polsce. Dziś licznik pokazuje już ponad 150 tys. aut z napędem wyłącznie elektrycznym. To efekt systematycznego wzrostu liczby takich pojazdów w ostatnich latach, choć bieżąca sytuacja na rynku nowych samochodów wygląda mniej optymistycznie.
Z najnowszego Licznika Elektromobilności, przygotowywanego przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego i Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności, wynika, że pod koniec maja po polskich drogach jeździło 150 751 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych (BEV). Od początku roku ich liczba zwiększyła się o 18 541 sztuk, czyli o 32 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Liczba elektryków w Polsce nadal rośnie
Największą grupę stanowią samochody osobowe. Ich park liczy już 138 255 egzemplarzy. Dla porównania, liczba hybryd plug-in wzrosła do 143 623 sztuk. Łącznie oznacza to, że po polskich drogach porusza się już niemal 282 tys. samochodów z możliwością jazdy z wykorzystaniem energii elektrycznej. Równocześnie rośnie liczba elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych, których zarejestrowano już 13 438, oraz autobusów zeroemisyjnych - tych jest obecnie 2 379.
Jak podkreśla Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, przekroczenie granicy 150 tys. samochodów elektrycznych to ważny moment dla całego rynku.
Maj 2026 roku można uznać za historyczny - została bowiem przekroczona granica 150 tys. samochodów bateryjnych różnych kategorii w parku w Polsce. Warto podkreślić, że ich liczba wzrosła r/r aż o 60 proc.
Warto jednak pamiętać, że rekordowa liczba samochodów elektrycznych poruszających się po polskich drogach nie oznacza automatycznie rekordowej sprzedaży nowych aut. Ta po zakończeniu programu dopłat "NaszEauto" wyraźnie osłabła, o czym świadczą opublikowane wcześniej dane dotyczące rejestracji nowych pojazdów. Jak informuje PZPM, samochody w pełni elektryczne (BEV), zanotowały spadek rejestracji aż o 29 proc., w wyniku czego straciły też 1,9 pkt. proc. udziału w ogóle polskiego rynku. W sumie w maju zarejestrowano w Polsce zaledwie 2 015 elektrycznych samochodów o DMC do 3,5 tony, a ich udział w rynku skurczył się do poziomu 4,1 proc.
W Polsce działa już prawie 13 tys. publicznych punktów ładowania
Wraz z rosnącą liczbą samochodów rozwija się również infrastruktura. Pod koniec maja kierowcy mogli korzystać z 12 897 ogólnodostępnych punktów ładowania.
Coraz większą rolę odgrywają szybkie ładowarki prądu stałego. Stanowią już 49 proc. całej publicznie dostępnej infrastruktury, podczas gdy 51 proc. to punkty AC o mocy do 22 kW. Dla kierowców oznacza to łatwiejsze planowanie dalszych podróży i krótszy czas postoju podczas ładowania.
Rozbudowa sieci ładowania może napotkać nowe bariery
Choć liczba publicznych stacji ładowania systematycznie rośnie, przedstawiciele branży zwracają uwagę, że największym wyzwaniem przestaje być już samo finansowanie nowych inwestycji. Coraz częściej problemem okazuje się czas potrzebny na uzyskanie przyłączy energetycznych.
"W praktyce jednak wątpliwości budzi możliwość realizacji niektórych inwestycji w terminach wskazanych we wnioskach o dopłaty, zwłaszcza biorąc pod uwagę potencjalnie długi czas realizacji przyłączy. Istnieje zatem ryzyko, że część budżetu programu zostanie niewykorzystana" - ocenia Jan Wiśniewski, dyrektor Centrum Badań i Analiz Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności.
Chodzi o program wsparcia infrastruktury dla transportu ciężkiego. Według PSNM pierwszy nabór może doprowadzić do uruchomienia ponad 840 nowych stacji ładowania, jednak część inwestycji może napotkać opóźnienia właśnie z powodu długiego czasu oczekiwania na przyłączenie do sieci energetycznej.
Rekord padł, ale przed elektromobilnością stoją kolejne wyzwania
Przekroczenie granicy 150 tys. samochodów całkowicie elektrycznych pokazuje, że park takich pojazdów w Polsce systematycznie rośnie i z roku na rok staje się coraz większy.
Jednocześnie rozwój elektromobilności coraz wyraźniej wchodzi w nowy etap. O dalszym wzroście rynku zdecyduje już nie tylko zainteresowanie kierowców samochodami elektrycznymi, ale również tempo rozbudowy infrastruktury ładowania oraz możliwości przyłączania nowych stacji do sieci energetycznej. To właśnie te czynniki mogą w najbliższych latach okazać się ważniejsze niż kolejne symboliczne rekordy liczby zarejestrowanych pojazdów.








