W skrócie
- Od 3 marca 2026 r. 17-latkowie otrzymali zaledwie 0,0074 proc. wszystkich mandatów, co oznacza, że są karani przez policję pięciokrotnie rzadziej niż inni kierowcy.
- Statystyki wskazują, że 17-letni kierowcy spowodowali dotąd 105 kolizji oraz 6 wypadków, będąc statystycznie bezpieczniejszymi niż kierowcy w wieku od 18 do 24 lat.
- Obowiązek jazdy z doświadczonym opiekunem dla 17-latków kończy się 3 września, kiedy to niepełnoletni z prawem jazdy będą mogli poruszać się po drogach zupełnie samodzielnie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rząd postanowił wrócić do idei obecnej w przepisach obowiązujących w przeszłości. Do 2022 r. 17-latkowie za zgodą rodziców mogli uzyskać prawo jazdy kategorii B. Od marca 2026 r. przepisy znów na to pozwalają, choć z pewnymi ograniczeniami. Jakie są pierwsze efekty nowego prawa?
17-latkowie dostają mało mandatów
Wiele szkół jazdy informowało, że od zmiany przepisów zainteresowanie kursem jazdy ze strony 17-latków jest ogromne. Póki co, nie widać tego w liczbach. "Od 3 marca do 3 lipca br. wydanych zostało 322 tys. dokumentów prawa jazdy kat. B, w tym 7,8 tys. dla osób, które nie ukończyły 18 lat" - powiedziała Interii Anna Szumańska, rzecznik prasowy w Biurze Komunikacji Ministerstwa Infrastruktury. Trzeba jednak pamiętać, że dla wielu nastolatków wakacje są najdogodniejszym momentem na udział w kursie i próbę zdania egzaminu. Liczba niepełnoletnich kierowców może więc niebawem znacznie wzrosnąć.
A co z obawami o pojawienie się na drogach 17-latków, którzy nie będą na tyle dojrzali, by przestrzegać przepisów? Jak się okazuje, taka interpretacja zmian była zupełnie chybiona. Niepełnoletni kierowcy samochodów okazują się ponadprzeciętnie zdyscyplinowaną grupą.
"Od 3 marca 2026 roku do 6 lipca 2026 roku, odnotowano 86 mandatów nałożonych na kierujących w wieku 17 lat, którzy uzyskali uprawnienia po 3 marca 2026 roku. Natomiast łączna liczba wszystkich mandatów zarejestrowanych w ewidencji za naruszenia popełnione po 3 marca 2026 roku wynosi 1 157 440" - informuje mnie asp. Karol Gruda z Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji.
Skoro ok. 22,5 mln mieszkańców Polski ma prawo jazdy, to póki co grupa 17-latków stanowi 0,035 proc. wszystkich posiadaczy uprawnień. Od 3 marca do 6 lipca 2026 r. otrzymali oni zaledwie 0,0074 proc. spośród wszystkich mandatów. Oznacza to, że 17-letni kierowcy - w porównaniu ze średnią - pięciokrotnie rzadziej zasługują na karę ze strony policji. A jak obecność 17-letnich kierowców na drogach przekłada się na bezpieczeństwo?
Wypadki. 17-letni kierowcy jak pełnoletni
Wstępne dane pokazują, że wbrew obawom przeciwników nowego systemu 17-letni kierowcy nie są śmiertelnym zagrożeniem dla siebie i innych. "Według stanu na dzień 6 lipca 2026 roku kierujący w wieku 17 lat, posiadający uprawnienia do kierowania pojazdami nie dłużej niż rok, od 3 marca 2026 roku spowodowali 105 kolizji oraz 6 wypadków, w których 6 osób zostało rannych" - informuje Interię asp. Karol Gruda z Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji.
Jak rozumieć liczbę zdarzeń spowodowanych przez niepełnoletnich kierowców? Dane Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego mówią nam, że od marca do czerwca włącznie w Polsce miało miejsce 7099 wypadków. Oznacza to, że 17-letni kierowcy spowodowali 0,084 proc. Zdarzeń drogowych, w których ktoś ucierpiał. Skoro stanowią oni 0,035 proc. wszystkich kierowców, to można powiedzieć, że powodują dwa razy więcej wypadków niż wynosi średnia dla wszystkich kierowców.
Czy to jednak wynik gorszy od spodziewanego? Policyjne statystyki mówią, że młodzi kierowcy w wieku od 18 do 24 lat powodują wypadki ponad dwa razy częściej niż wynosi średnia dla wszystkich grup wiekowych. Pokrywałoby się to więc z pierwszymi danymi na temat zdarzeń spowodowanych przez 17-letnich kierowców i sugerowałoby, że pozwolenie niepełnoletnim na prowadzenie samochodu nie zwiększyło zagrożenia. Jest jednak i inne spojrzenie.

Policja od lat posługuje się wskaźnikiem określającym liczbę spowodowanych w danym roku wypadków na 10 tys. osób w danym przedziale wiekowym. Zgodnie z raportem Komendy Głównej Policji za 2025 r. najbardziej niebezpieczną grupą kierowców byli posiadacze praw jazdy w wieku od 18 do 24 lat. W 2025 r. wskaźnik liczby wypadków spowodowanych przez kierowców w tym wieku na 10 tys. populacji w tym przedziale wiekowym wyniósł 11,7. Oznacza to, że blisko 12 kierowców na 10 tys. osób w wieku od 18 do 24 lat w całym 2025 r. spowodowało wypadek.
Porównajmy to z bieżącymi danymi dotyczącymi 17-letnich kierowców. Według informacji zawartych w Banku Danych Lokalnych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2025 r. w Polsce było 425,3 tys. 17-latków. Jak poinformowała mnie Komenda Główna Policji, od 3 marca do 6 lipca niepełnoletni kierowcy spowodowali zaledwie 6 wypadków. Odnieśmy się więc do przywołanego wyżej wskaźnika.
W całym roku 2025 kierowcy w wieku od 18 do 24 lat spowodowali 11,7 wypadku na 10 tys. mieszkających w Polsce osób w tym wieku. Od marca do końca czerwca 2025 r. miało miejsce 34 proc. wszystkich wypadków w 2025 r. Można byłoby więc powiedzieć, że od marca do końca czerwca 2025 r. współczynnik spowodowanych wypadków dla kierowców w wieku od 18 do 24 lat wyniósł 4,0. Dla siedemnastoletnich kierowców od 3 marca do 6 lipca 2026 r. byłoby to zaledwie 0,14.
W tym ujęciu wstępne dane sugerowałyby więc, że 17-letni kierowcy są ponad dwadzieścia razy bezpieczniejsi niż kierowcy w wieku od 18 do 24 lat. Na pełną ocenę tego wskaźnika trzeba będzie jednak poczekać przynajmniej do końca roku. Pod uwagę trzeba też wziąć to, że nasycenie grupy 17-latków przez posiadaczy praw jazdy kategorii B jest zapewne wciąż niskie.
Od września 17-latkowie pojadą sami
Warto pamiętać jeszcze o jednej kwestii. Zgodnie z przepisami 17-letni kierowcy przez sześć miesięcy od uzyskania prawa jazdy mogą prowadzić jedynie w towarzystwie bardziej doświadczonego posiadacza uprawnień siedzącego na prawym fotelu. Oznacza to, że pierwsi 17-latkowie zupełnie samodzielnie będą mogli prowadzić dopiero od 3 września.
Trudno powiedzieć, na ile pomocna jest osoba "patronująca" niepełnoletniemu kierowcy. Ani Ministerstwo Infrastruktury, ani Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego nie opublikowały poradników dla osób, które mają wprowadzić 17-latka w świat prowadzenia samochodu. Sama obecność kogoś bardziej doświadczonego może jednak wpłynąć na wcześniejsze dostrzeżenie potencjalnego zagrożenia. Czas pokaże, jak na statystyki wpłynie fakt, że już niebawem pierwsi niepełnoletni kierowcy będą mogli jeździć samodzielnie.
Zgodnie z przepisami osoba, która przez sześć pierwszych miesięcy wspiera niepełnoletniego kierowcę, musi mieć przynajmniej 25 lat, prawo jazdy kategorii B przynajmniej od 5 lat, a przez ostatnie 5 lat nie podlegać zakazowi prowadzenia. Osoba występująca w roli suflera musi być również trzeźwa. Jeśli którykolwiek z tych warunków nie jest spełniony, 17-latek za kierownicą naraża się na spore kłopoty. W razie spotkania z policją niepełnoletni kierowca jest traktowany jak osoba prowadząca samochód bez wymaganych uprawnień, co zakończy się rozprawą w sądzie, możliwą wysoką grzywną (do 30 tys. zł) oraz zakazem prowadzenia.











