Parkingi z przyszłości już w testach. Zajmują o 60 proc. mniej miejsca
W europejskich centrach miast brakuje miejsca na wszystko. Ogromna część dostępnej powierzchni jest nadal zarezerwowana dla ruchu samochodowego, z czego całkiem sporo tej przestrzeni "zabierają" miejsca parkingowe. A gdyby miejsca do parkowania były mniejsze?

W skrócie
- W centrach europejskich miast brakuje przestrzeni, a miejsca parkingowe zajmują znaczną część dostępnej powierzchni.
- Automatyczne systemy parkingowe pozwalają na znacznie efektywniejsze wykorzystanie przestrzeni, zajmując nawet o 60 proc. mniej miejsca niż tradycyjne parkingi.
- Zautomatyzowane parkingi są bardziej złożone technicznie i droższe w budowie oraz eksploatacji, a w godzinach szczytu czas oczekiwania może być dłuższy niż na standardowych parkingach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Odpowiedzią na to wyzwanie mogą być zautomatyzowane systemy parkingowe, które całkowicie zmieniają sposób budowy parkingów wielopoziomowych. Pierwsze takie rozwiązania są już testowane w Europie.
Jak działają automatyczne parkingi?
Zasada ich działania w dużym stopniu przypomina nowoczesne magazyny. Kierowca podjeżdża pod budynek, parkuje auto w specjalnej kabinie i wysiada. Od tego momentu cały ciężar "parkowania" przejmuje automatyka.
Windy, platformy przesuwne i automatyczne systemy transportowe samodzielnie przewożą samochód na wyznaczone miejsce parkingowe. Ponieważ wewnątrz systemu nie poruszają się ludzie, a auta nie muszą same jeździć, miejsca postojowe można zaprojektować znacznie ciaśniej niż w klasycznym parkingu wielopoziomowym.
Według producenta systemów parkingowych Lodige Industries, taka technologia pozwala zwiększyć efektywność wykorzystania powierzchni nawet o 60 procent. Oznacza to, że na tę samą liczbę miejsc parkingowych potrzeba znacznie mniej miejsca niż w tradycyjnym budynku.
Dlaczego klasyczne parkingi zajmują tyle przestrzeni?
Wystarczy spojrzeć na typowy parking wielopoziomowy, by zauważyć, że ogromna część jego powierzchni w ogóle nie służy do parkowania. Lwią część zajmują pasy ruchu, rampy zjazdowe, obszary do zawracania oraz powierzchnie dla wjazdów i wyjazdów.
Szczególnie rampy i drogi wewnętrzne pochłaniają niewiarygodnie dużo miejsca. W gęsto zabudowanych centrach miast staje się to coraz większym problemem.
Największy automatyczny parking w Europie
W duńskim Aarhus, pod centrum kulturalno-administracyjnym DOKK1, działa największy zautomatyzowany system parkingowy w Europie.
Obiekt oferuje 972 miejsca parkingowe i obsługuje codziennie nawet 2 tysiące pojazdów. Według operatora system osiąga dostępność na poziomie około 99,5 procent, a od momentu uruchomienia przeprowadzono w nim już ponad dwa miliony operacji parkowania.
W Rotterdamie powstaje z kolei projekt "De Sax", w którym zautomatyzowany parking na 334 miejsca zostanie zintegrowany z kompleksem łączącym mieszkania, biura i inne funkcje miejskie. Parking został tuywzględniony od samego początku projektu.
Jeszcze bardziej spektakularny jest projekt w historycznej części Amsterdamu. W dzielnicy pełnej kanałów powstał automatyczny parking ulokowany bezpośrednio nad linią metra. Warunki do projektowania były tam wyjątkowo trudne, z tego powodu klasyczny parking wielopoziomowy nie wchodził w grę. Kompaktowa konstrukcja systemu automatycznego pozwoliła pomieścić 270 miejsc parkingowych, w tym 56 stanowisk ładowania aut elektrycznych.
Wady automatycznych parkingów
Mimo licznych zalet, automatyczne systemy parkingowe nie są uniwersalnym rozwiązaniem i nie sprawdzą się w każdym miejscu. Konstrukcje te są technicznie znacznie bardziej złożone niż klasyczne parkingi, a ich projektowanie, budowa i utrzymanie wymagają specjalistycznej wiedzy.
Koszty inwestycyjne również bywają wyższe niż w przypadku tradycyjnego budynku. Do tego dochodzi jeszcze jedna kwestia - w godzinach szczytu "wjazd" na taki parking może pochłonąć więcej czasu niż w przypadku klasycznej konstrukcji wielopoziomowej.
Mimo wielu wyzwań, zainteresowanie automatycznymi systemami parkingowymi rośnie z roku na rok. Powód jest oczywisty - miasta dysponują ograniczoną powierzchnią, której zresztą będzie coraz mniej, wraz z inwestycjami, które pochłaniają ostatnie wolne miejsca w miastach.










