Oto sekret chińskich producentów aut. Wcale nie chodzi o cenę
W ubiegłym roku z chińskich fabryk wyjechało około 34,5 mln samochodów. To więcej niż sumaryczny wynik sześciu kolejnych największych światowych producentów samochodów. W czym tkwi sekret gigantycznego sukcesu chińskich koncernów motoryzacyjnych?

W skrócie
- W 2024 roku chińskie fabryki wyprodukowały około 34,5 mln samochodów, co przewyższyło wynik sześciu kolejnych największych światowych producentów.
- Dominacja chińskich producentów wynika m.in. z szybkiego wdrażania nowego oprogramowania, skali produkcji akumulatorów oraz kontroli łańcucha dostaw, a nie tylko z niższych kosztów.
- Wprowadzenie podatku od pojazdów zelektryfikowanych w styczniu 2025 roku doprowadziło do ponad 18-procentowego spadku rejestracji nowych aut w Chinach w pierwszym kwartale roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Według najnowszych danych Międzynarodowej Organizacji Producentów Pojazdów Silnikowych (OICA) w ubiegłym roku sumaryczna produkcja samochodów w Chinach zamknęła się wynikiem około 34,5 mln pojazdów. To o 3,25 mln więcej niż 2024 roku. O potędze chińskiego rynku, który stał się dziś stolicą światowej motoryzacji najlepiej świadczy fakt, że sześciu kolejnych największych producentów: Stany Zjednoczone, Japonia, Indie, Niemcy, Meksyk i Korea Południowa - wyprodukowało łącznie w 2025 roku 35,4 mln pojazdów.
Z raportu Reuters Events wynika, że dominacja Chin nie jest wyłącznie efektem niższych kosztów produkcji. Autorzy analizy wskazują też na inne przewagi Państwa Środka w konfrontacji ze światową konkurencją, jak np. szybkie tempo wdrażania nowego oprogramowania, skalę produkcji akumulatorów i kontrolę łańcucha dostaw. Wszystkie one są doskonale widoczne zwłaszcza na rynku pojazdów elektrycznych.
Jak Chiny zdominowały światową motoryzację?
W raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) przeczytać można np., udział lokalnych producentów w chińskim rynku samochodów elektrycznych wyniósł w ubiegłym roku rekordowe 80 proc. Klucz do błyskawicznego sukcesu chińskich producentów w zakresie elektryfikacji nie leży wyłącznie w dotowaniu produkcji takich aut przez władze w Pekinie.
- Chińscy producenci samochodów zbudowali platformy pojazdów elektrycznych od podstaw, zamiast modernizować starsze systemy, co umożliwia szybsze aktualizacje oprogramowania i dodawanie nowych funkcji - zauważają eksperci z branżowego serwisu Europe Automotive News.
Raport Reuters Events wskazuje, że chcąc pozostać konkurencyjnymi, zachodni producenci samochodów muszą m.in. "zrewidować struktury organizacyjne" jednocześnie "przejmując bezpośrednią własność platform oprogramowania".
Autorzy analizy podkreślają, że zwłaszcza w ostatniej dziedzinie zachodni producenci mają sporo do nadrobienia i coraz częściej inwestują w lokalne firmy, by korzystać m.in. z preferencyjnych lokalnych przepisów sprzyjających wprowadzaniu innowacji. Jako przykład wymieniany jest Volkswagen, który w 2023 roku zainwestował 700 mln dolarów w firmę Xpeng, gdzie Niemcy posiadają obecnie 5 proc. udziałów. Inwestycja miała pozwolić "wspólnie rozwijać pojazdy elektryczne" i czerpać z szybkiego rozwoju technologicznego w Kraju Środka.
Chińska motoryzacja u szczytu potęgi? Wiele marek nie przetrwa
Paradoksalnie imponujące dane o produkcji pojazdów w Chinach niekoniecznie świadczą o dobrej kondycji finansowej lokalnych potentatów. Wprowadzone w styczniu zmiany w systemie podatkowym sprawiły, że nad wieloma chińskimi marami zbierają się właśnie czarne chmury. Ubiegłoroczny wzrost produkcji napędzany był głównie przez pojazdy zelektryfikowane (NEV), które odnotowały 29-proc. wzrost. W sumie w ubiegłym roku w Chinach wyprodukowano ich ponad 16,6 mln.
Tymczasem wprowadzenie 5 proc. podatku przy zakupie takiego pojazdu w styczniu tego roku (10 proc. na pozostałe samochody) poskutkowało skokowym załamaniem się rynku. W pierwszym kwartale bieżącego roku rejestracje nowych aut w Chinach zmalały o przeszło 18 proc.
W opinii takich osób, jak np. prezes Kia - Song Ho-sung czy Yin Tongyue - szef koncernu Chery - pierwsze w historii obłożenie podatkiem pojazdów zelektryfikowanych wieszczy początek ogromnych przetasowań na chińskim rynku, których duża część z przeszło 150 aktualnych producentów może nie przetrwać.









