Orlen rusza z produkcją nowego paliwa. 300 tys. ton rocznie
Orlen inwestuje w nowy rodzaj paliwa, uważany przez wielu za ratunek dla silników wysokoprężnych. W Płocku polski koncern uruchomił instalację pozwalającą na produkcję biokomponentów do syntetycznej alternatywy dla oleju napędowego. Skorzystać mają także rolnicy.

Spis treści:
- Orlen rusza z produkcją nowego paliwa
- Nowe paliwo pomoże polskim rolnikom?
- Czym jest HVO?
- Gdzie pierwsza stacja w Polsce z HVO?
Orlen rusza z produkcją nowego paliwa
Orlen uruchomił w Płocku instalację do uwodornienia olejów roślinnych. Warta ponad 800 mln zł instalacja ma zapewniać wydajność na poziomie ok. 300 tys. ton rocznie. Może ona przetwarzać m.in. olej rzepakowy, zużyte oleje spożywcze czy też mieszanki na biokomponenty. Zdaniem przedstawicieli Orlenu produkcja HVO ogranicza emisję gazów cieplarnianych o co najmniej 65 proc. względem paliw konwencjonalnych.
Zadaniem instalacji jest m.in. także zwiększanie niezależności polskiego koncernu od zewnętrznych dostaw biokomponentów. "Instalacja HVO realnie zwiększa bezpieczeństwo paliwowe Polski. Jej uruchomienie daje ORLENOWI pełniejszą kontrolę nad kluczowym obszarem rynku biopaliw" - stwierdził Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu.
Nowe paliwo pomoże polskim rolnikom?
Do produkcji wykorzystane zostaną bowiem dostawy lokalnych surowców. Przedstawiciele koncernu zaznaczają, że rozwijany jest program "Międzyplony dla biopaliw". Integruje on rolników, przemysł i partnerów technologicznych wspierając w ten sposób rozwój krajowych surowców. Zapewnić ma to stabilność dostaw, a jednocześnie będzie stanowiło wsparcie dla polskiego rolnictwa i ograniczy ślad węglowy.
Materiały wytworzone przez instalację trafią w pierwszej kolejności na rynek krajowy. Orlen podkreśla, że jej uruchomienie zwiększa potencjał produkcyjny do ok. 700 tys. ton biopaliw rocznie, z planem wzrostu do 1,1 mln ton do 2030 roku.
Czym jest HVO?
HVO, czyli Hydroated Vegetable Oil to swego rodzaju alternatywa dla klasycznego oleju napędowego. Zgodnie ze swoimi założeniami paliwo ma być tworzone z odpadków przemysłu spożywczego, jak np. oleje, resztki warzyw czy owoców - w gruncie rzeczy ze wszystkiego, co składa się na biomasę i z czego uzyskać można wodór. W skrócie jest to "parafinowy" olej napędowy wytwarzany z surowców odnawialnych.
W przeciwieństwie do biodiesla nie mamy tutaj do czynienia z żadną domieszką do klasycznego oleju napędowego (który przecież wymaga wydobycia ropy naftowej i jej przetworzenia). Mamy zamiast tego syntetycznie stworzony, gotowy olej napędowy, który można wykorzystać do zasilania silników wysokoprężnych.
Niewątpliwą zaletą paliwa syntetycznego HVO ma być również mniejsza niż w przypadku biodiesla agresywność dla układu paliwowego. Specjalne paliwo nie rozpuszcza uszczelek, a co za tym idzie umożliwia stosowanie go w szeregu starszych konstrukcji napędzanych silnikami Diesla bez konieczności poddawania ich jakimkolwiek modyfikacjom.
HVO przez wielu uważane jest za nadzieję dla utrzymania silników wysokoprężnych. Wielkim orędownikiem tego rozwiązania były Niemcy. Oczywiście dziś to paliwo nie jest jeszcze powszechnie dostępne, ale w niedalekiej przyszłości, obok napędu elektrycznego, może odegrać ważną rolę w przechodzeniu branży transportowej na napędy zeroemisyjne.
Gdzie pierwsza stacja w Polsce z HVO?
Warto zaznaczyć, że nie jest to pierwsza styczność Orlenu z HVO. Jeszcze pod koniec 2021 r. polski koncern zatwierdził budowę jednostki HVO na terenie zakładu produkcyjnego w Płocku. Z kolei w styczniu 2025 r. Orlen Unipetrol, czyli czeski holding należący do polskiej grupy, ogłosił rozszerzenie swojej hurtowej oferty o paliwo HVO100. Z kolei pierwszą siecią, która wprowadziła to paliwo do polskiej oferty, nie był jednak Orlen, a szwajcarska Avia. Miało to miejsce w czerwcu 2024 r. - pierwszą stacją oferującą HVO100 był punkt w Myszęcinie, położony w pobliżu autostrady A2 niedaleko Świebodzina.










