Orlen ponownie obniża ceny paliw. Benzyna tańsza o 90 zł
Orlen wprowadził kolejne obniżki hurtowych cen paliw. Diesel potaniał o 147 zł za metr sześcienny, a benzyna Eurosuper 95 o 90 zł. To kolejna zmiana w cenniku w ciągu zaledwie kilku dni, wynikająca zarówno z wahań na światowym rynku ropy, jak i wprowadzonego przez rząd mechanizmu ograniczającego ceny na stacjach.

W skrócie
- Orlen obniżył hurtowe ceny paliw, benzyna Eurosuper 95 potaniała o 90 zł za metr sześcienny, a diesel o 147 zł.
- Na ceny paliw wpływają wydarzenia międzynarodowe, w tym sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz i napięcia na Bliskim Wschodzie.
- Rząd wprowadził pakiet regulacyjny "Ceny Paliwa Niżej", ustalając maksymalne ceny paliw i zapowiedział jego utrzymanie mimo niepewnej sytuacji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Czwartkowa aktualizacja hurtowego cennika przyniosła wyraźne spadki cen paliw oferowanych przez Orlen. Najmocniej potaniał olej napędowy Ekodiesel, którego cena zmniejszyła się o 147 zł za metr sześcienny. Tańsza jest również benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 - jej cena spadła o 90 zł w porównaniu z poprzednim dniem. Po zmianach diesel kosztuje 6 803 zł za metr sześcienny, natomiast benzyna 5 415 zł.
Obniżka nastąpiła bezpośrednio po środowej korekcie, która wyglądała inaczej. Wówczas Orlen obniżył cenę oleju napędowego o 38 zł, jednocześnie podnosząc cenę benzyny Eurosuper 95 o 55 zł. Jak podkreśla Polska Agencja Prasowa - ostatnie dni pokazują wyraźną zmienność w hurtowych notowaniach paliw, a powodem zamieszania są m.in. wydarzenia na Bliskim Wschodzie.
Rynek paliw pod wpływem wydarzeń międzynarodowych
Na globalne notowania niezmiennie oddziałuje sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz, kluczowej dla transportu ropy naftowej. W nocy z wtorku na środę prezydent USA Donald Trump ogłosił, że przystał na dwutygodniowe zawieszenie broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie Cieśniny Ormuz.
Po jej wcześniejszym zablokowaniu ruch tankowców spadł o ponad 90 procent, a doniesienia o kolejnych napięciach ponownie zwiększyły niepewność na rynku. Informacje o wstrzymaniu transportu po izraelskim ataku na Liban dodatkowo podsyciły obawy inwestorów.
Maklerzy wskazują jednak, że ceny ropy znów rosną po wcześniejszych gwałtownych spadkach wywołanych informacją o możliwym zawieszeniu broni. Notowania ropy WTI oraz Brent ponownie poszły w górę, co pokazuje, że sytuacja pozostaje dynamiczna i nadal może wpływać na ceny paliw.
"CPN" i maksymalne ceny paliw. O co chodzi?
Po ataku USA i Izraela na Iran pod koniec lutego notowania ropy naftowej oraz paliw gotowych wyraźnie wzrosły, co to skutkowało masowym wzrostem cen detalicznych na europejskich stacjach. W reakcji na rosnące koszty, polski rząd wprowadził czasowy pakiet regulacyjny "Ceny Paliwa Niżej", który ma ograniczać skalę podwyżek.
Od 31 marca obowiązują w całym kraju ceny maksymalne paliw. Wylicza się je na podstawie średnich cen hurtowych, do których doliczane są podatki, opłaty oraz stała marża sprzedażowa. Mechanizm ma stabilizować sytuację na rynku i ograniczać gwałtowne wzrosty cen dla kierowców.
Polski rząd podtrzyma pakiet. Sytuacja wciąż niepewna
Zgodnie z obwieszczeniem Ministerstwa Energii, maksymalna cena litra benzyny 95 wynosi obecnie 6,27 zł, a benzyny 98 - 6,88 zł. W przypadku oleju napędowego limit ustalono na poziomie 7,83 zł za litr. Oznacza to wzrost limitów dla benzyn względem poprzedniego dnia oraz jednoczesne obniżenie maksymalnej ceny diesla.
Mimo ogłoszonego rozejmu na Bliskim Wschodzie, premier Donald Tusk zapowiedział utrzymanie pakietu regulacyjnego. Jak podkreślił - sytuacja w regionie wciąż pozostaje niestabilna, a decyzje polityczne mają bezpośredni wpływ na ceny paliw. Szef rządu ocenił jednocześnie, że ewentualne skutki zawieszenia broni mogą być zauważalne na stacjach już w kolejnych dniach.










