Ograniczenie prędkości do 30 km/h w terenie zabudowanym. Tak może być w Norwegii
Przez lata samochody były najszybszym i najwygodniejszym środkiem transportu. Jednak europejskie miasta dążą do usunięcia samochodów z ulic. Robi się to wielotorowo, likwidując miejsca parkingowe, zwężając drogi i zwiększając korki. Najnowszy trend dotyczy zaś ograniczeń prędkości - 50 km/h to już za dużo, więc wprowadza się 30 km/h.

W skrócie
- Norweska Federacja Samochodowa proponuje wprowadzenie domyślnego limitu prędkości 30 km/h w obszarach miejskich, aby zwiększyć bezpieczeństwo pieszych, zwłaszcza dzieci.
- Strefa 30 km/h miałaby obowiązywać głównie w miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszych, takich jak okolice szkół, kościołów czy urzędów.
- Nowe przepisy mają uprościć procedury wyznaczania stref ograniczeń oraz odpowiadać na rosnącą liczbę użytkowników miejskich środków transportu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W wielu europejskich miastach wprowadza się tzw. strefy Tempo 30, czyli obszary, na którym samochody mogą jeździć w tempie roweru. Jeszcze dalej chce pójść Norwegia, w tym kraju wkrótce 30 km/h może stać się oficjalnym ograniczeniem prędkości w terenie zabudowanym.
Chce tego, paradoksalnie, Norweska Federacja Samochodowa (NAF), która uważa, że to prosty sposób poprawienia bezpieczeństwa. Wprowadzenie ograniczenia 30 km/h w miałoby przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo pieszych, a szczególnie dzieci idących do szkoły.
Ograniczenie do 30 km/h w miastach. Kolejny kraj proponuje obniżenie limitu prędkości
Kraje skandynawskie znane są z surowych przepisów, co bezpośrednio przekłada się na wysokie bezpieczeństwo. Aktualnie w Norwegii pojazdy mogą poruszać się z prędkością do 50 km/h w terenie zabudowanym, 80 km/h poza miastem oraz 90 lub 100 km/h na autostradach. W strefach mieszkalnych obowiązują ograniczenia do 30 km/h, jednakże w myśl proponowanych przez NAF zmian, niższy limit miałby stać się domyślną szybkością w terenie zabudowanym.
Zdaniem ekspertów Norweskiej Federacji Samochodowej taka nowelizacja przepisów znacznie uprościłaby proces wyznaczania stref ograniczeń i w prosty sposób pozwoli poprawić bezpieczeństwo.
Rzecznik organizacji Jan Harry Svendsen uważa również, że ograniczenie prędkości do 30 km/h sprawiłoby, że więcej osób zaczęłoby korzystać rowerów i urządzeń transportu osobistego.
Strefa 30 km/h w newralgicznych miejscach. Wolniej pojedziesz nieopodal szkoły
Norwegowie nie zamierzają jednak całkowicie sparaliżować ruchu w miastach. Przede wszystkim strefa 30 km/h miałaby obowiązywać w miejscach, gdzie jest duża liczba pieszych - chociażby w okolicach szkół, kościołów czy urzędów. Według Svendsena to właśnie tam dochodzi do największego zagrożenia kolizji oraz mieszanki ruchu pieszego i kołowego.
Ograniczenie do 30 km/h miałoby obowiązywać także na odcinkach, gdzie ruch pojazdów jest wzmożony. NAF podkreśla jednak, że niższy limit nie objąłby całego obszaru terenu zabudowanego - byłby jednak wyjściową dla całego miasta, a wyjątkiem byłyby drogi, na których obowiązywałoby ograniczenie do 50 km/h, czyli odwrotnie, jak jest aktualnie ze strefą "Tempo 30".
NAF proponuje zmiany limitów prędkości w Norwegii
Póki co pomysł NAF jest tylko propozycją, której dalsze losy są nieznane. W Norwegii ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym pozostaje więc na poziomie 50 km/h, chyba że znaki wskazują inaczej.
Wiele wskazuje jednak na to, że właśnie w kierunku coraz ostrzejszych ograniczeń pójdzie legislacja wielu krajów. Strefy Tempo 30 już wprowadza się również w Polsce, a to pierwszy krok ku zmniejszeniu limitów prędkości na stałe.










