Odrzutowce Volkswagena latają 4x dziennie. Ekologia nie dla zarządu?
Volkswagen stanął w ogniu krytyki ze strony niemieckiej lewicy po ujawnieniu liczby lotów firmowymi odrzutowcami. Partie zarzucają koncernowi hipokryzję, podkreślając, że w czasie, gdy wielu pracowników obawia się o miejsca pracy, szefowie Volkswagena korzystają z prywatnych samolotów, emitując tysiące ton CO2.

W skrócie
- Volkswagen został skrytykowany przez niemiecką lewicę za korzystanie z firmowych odrzutowców, które w 2025 roku wykonały 1450 lotów, emitując ponad 5848 ton CO2.
- Według gazety "Welt am Sonntag" loty realizowane były do krajów, gdzie Volkswagen ma zakłady produkcyjne, ale też do miejscowości kojarzących się z kierunkami wakacyjnymi.
- Volkswagen AirService GmbH figuruje jako komercyjny operator samolotów, dzięki czemu flota może być wynajmowana na czartery dla innych firm, co według niektórych komentatorów może pełnić rolę optymalizacji podatkowej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Volkswagen znalazł się właśnie pod ostrą krytyką lewej strony niemieckiej sceny politycznej, po tym jak partia Die Linke przyjrzała się działalności należącej do niemieckiego giganta półki transportowej Volkswagen AirService GmbH. W 2025 roku sześć należących do spółki zależnej Volkswagena odrzutowców odbyło w sumie 1450 lotów pokonując łącznie ponad 1,01 mln km. Lewicowi działacze podkreślają, że firma wyemitowała w ten sposób ponad 5848 ton CO2.
Volkswagen krytykowany za zbyt wiele lotów prywatnymi odrzutowcami
Jan van Aken - deputowany do Bundestagu z ramienia Die Linke - nie szczędzi władzom niemieckiego koncernu słów krytyki.
Gdy Volkswagen jest w kryzysie, ciężko pracujący ludzie martwią się o swoją pracę, a my wszyscy jesteśmy oszukiwani rosnącymi cenami paliw szefowie Volkswagena latają po całym świecie w sześciu prywatnych odrzutowcach Volkswagena
Aken przekonuje, że "gdy niemieccy kierowcy płacą podatek od benzyny i płaczą z powodu cen paliw", samoloty Volkswagena wykonują średnio po cztery loty dziennie. Jego zdaniem blisko 6 tys. ton wyemitowanego przez nie CO2 odpowiada przewiezieniu na letnie wakacje drogą lotniczą 46 tys. osób z Hanoweru na Majorkę.
Jeden z liderów niemieckiej lewicy przekonuje też, że gdyby paliwo lotnicze było opodatkowane w sposób podobny do benzyny czy oleju napędowego, loty odrzutowców Volkswagena kosztowałyby niemiecki koncern ponad 1,5 mln euro podatku.
Gdzie najczęściej latały odrzutowce Volkswagena?
Według gazety "Welt am Sonntag" na liście popularnych kierunków są Niemcy, Polska i Meksyk - kraje i lokalizacje, gdzie niemiecki gigant ma wiele swoich zakładów produkcyjnych.
Z drugiej strony znalazły się też "krótkie wyjazdy" do lokalizacji kojarzących się powszechnie z kierunkami wakacyjnymi:
- Nicei,
- Ibizy,
- Barcelony,
- Paryża,
- Pizy,
- Malagi.
Służby prasowe Volkswagen AG cytowane przez "Welt am Sonntag" tłumaczą, że loty do nietypowych destynacji w przeważającej większości nie były realizowane na zlecenie Volkswagen AG. Nie zdradzają jednak swoich kontrahentów zasłaniając się tajemnicą handlową.
Nie jest tajemnicą, że Volkswagen AirService GmbH zarejestrowany jest jako "komercyjny" operator samolotów pasażerskich. Flota należących do firmy odrzutowców może więc być wynajmowana na loty czarterowe przez inne firmy. W teorii może to tłumaczyć popularność nietypowych jak na producenta pojazdów kierunków "wakacyjnych". Z drugiej strony, w opinii części niemieckich komentatorów takie zapisy stanowią jedynie "optymalizację podatkową", bo operatorzy komercyjni, jak np. Lufthansa czy Rayanair są w Niemczech zwolnieni z podatków energetycznego i naftowego.
Wypada też dodać, że wymienione przez niemieckie media miejscowości to również "standardowe" lokalizacje wielu prezentacji produktowych dla dziennikarzy czy dealerów. Na tych pojawiają się często m.in. inżynierowie odpowiedzialni za konkretne projekty czy kadra zarządzająca wyznaczająca strategie i cele sprzedażowe.








