Spis treści:
- 300 dni na montaż OPP na moście Poniatowskiego
- Fotoradary usunięte z Mostu Poniatowskiego. Gdzie trafią?
- Kłopoty z odcinkowym pomiarem prędkości na Moście Poniatowskiego
Do przetargu na montaż systemu odcinkowego pomiaru prędkości na moście Poniatowskiego zgłosiły się dwie firmy: SPRINT z Olsztyna i Lifor z Bytomia. Dostawę, montaż oraz integrację urządzenia z Systemem CANARD wyceniły odpowiednio na prawie 1,7 mln zł i prawie 1,5 mln zł. Oferty mieszczą się w budżecie zaplanowanym przez drogowców.
300 dni na montaż OPP na moście Poniatowskiego
Teraz wybrana zostanie najlepsza oferta, a wykonawca po podpisaniu umowy będzie miał 300 dni na uruchomienie nowego systemu.
System zapewni pomiar na wiaduktach i moście Poniatowskiego, ale obejmie nie tylko same wiadukty i przeprawę, ale także łącznice (w tym węzeł z Wisłostradą).
"Będzie to pierwszy taki odcinkowy pomiar prędkości w Polsce. Kierowcy przekraczający Wisłę w tym miejscu nie będą w stanie go uniknąć" - przekazali warszawscy drogowcy.
Fotoradary usunięte z Mostu Poniatowskiego. Gdzie trafią?
Montaż odcinkowego pomiaru prędkości na moście Poniatowskiego oznacza, że usunięte zostaną fotoradary. Był ich tam aż sześć, ale jeden został już wcześniej zdemontowany i w kwietniu ustawiono go na skrzyżowaniu ul. Grochowskiej i Zamienieckiej. To miejsce, gdzie w styczniu doszło do tragicznego wypadku. Zginął w nim sześcioletni chłopiec, a trzy kobiety zostały ranne.
Pozostałe urządzenia z Mostu Poniatowskiego trafią na Trasę Łazienkowską przy Torwarze, Aleję Solidarności przy ul. Szwedzkiej, ul. Starzyńskiego przy Moście Gdańskim, Aleję Niepodległości przy ul. Woronicza oraz Aleję Wilanowską przy ul. Domaniewskiej.
Kłopoty z odcinkowym pomiarem prędkości na Moście Poniatowskiego
Na Moście Poniatowskiego miał zostać uruchomiony odcinkowy pomiar prędkości już lata temu. Ostatecznie ratusz wycofał się z tej inwestycji po dwóch nieudanych przetargach.
Za pierwszym razem nie zgłosiła się żadna firma. W drugim postępowaniu wpłynęła tylko jedna oferta, a wykonawca wycenił realizację na blisko 5 mln zł. Była to kwota niemal trzykrotnie wyższa od budżetu przeznaczonego na inwestycję.
To dlatego ZDM zdecydował się na zamontowanie na moście fotoradarów. W szczytowym okresie działało ich tam aż sześć.
Skąd taki pomysł? Otóż w 2018 roku na moście doszło do wypadku, 17-letnia rowerzystka jechała mostem po chodniku, straciła równowagę i upadła na jezdnię, wprost pod nadjeżdżający samochód. Nastolatka zginęła na miejscu.
Śledztwo wykazało, że rowerzystka zahaczyła o sweter mijanej osoby pieszej i dlatego upadła na jezdnię, natomiast kierowca samochodu jechał zgodnie z przepisami i nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Na skutek tego nieszczęśliwiego zdarzenia zostaną więc wydane kolejne pieniądze, by kontrolować prędkość kierowców.












