Od 30 marca nowe przepisy. Lecisz bokiem, leci prawo jazdy
30 marca policja zyskuje nowy oręż w walce z niezdyscyplinowanymi zmotoryzowanymi. W życie wchodzą kolejne przepisy dokręcające śrubę piratom drogowym. Począwszy od 30 marca na trzy miesiące prawa jazdy stracą kierowcy, którzy przyłapani zostaną na driftowaniu po drogach publicznych. Warto pochylić się nad tą kwestią, bo w sieci zaroiło się ostatnio od nieprawdziwych informacji o nowych przepisach.

W skrócie
- Od 30 marca kierowcy przyłapani na driftowaniu na drogach publicznych stracą prawo jazdy na trzy miesiące.
- Za driftowanie na drodze publicznej grozi mandat nie niższy niż 1500 zł, a w przypadku spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa – nie niższy niż 2500 zł.
- Za driftowanie bez zagrożenia bezpieczeństwa przyznaje się 10 punktów karnych, a w przypadku stworzenia zagrożenia 12 punktów karnych, lecz punkty te nie sumują się w ramach jednego wykroczenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To kolejna ze zmian będąca efektem wejścia w życie ustaw okrzykniętego przez media pakietem "stop bandytom drogowym". W tym konkretnym przypadku chodzi "Ustawę z dnia 4 grudnia 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego". Chociaż większość jej przepisów obowiązują już od 29 stycznia bieżącego roku, zapisy dotyczące driftu na drogach publicznych wchodzą w życie właśnie 30 marca.
Driftowanie przestało się opłacać. Policjant musi zatrzymać prawo jazdy
W natłoku nieprawdziwych informacji, jakie pojawiają się wśród licznych publikacji na ten temat, warto doprecyzować kilka istotnych kwestii. Nie jest prawdą, że nowe przepisy dają policjantom swobodę interpretacji dotyczącą zatrzymywania np. praw jazdy. Uściślijmy -podobnie jak ma to miejsce np. w przypadku przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym lub poza nim (na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej), w przypadku stwierdzenia driftu policjant nie "może" lecz musi zatrzymać kierującemu prawo jazdy.
Ściślej, ustawowy obowiązek administracyjnego zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące dotyczy starosty, który formalnie podejmuje taką decyzję, a wynika on wprost z nowego brzmienia art. 102. Ustawy o kierujących pojazdami (dodano punkt 9. dotyczący driftowania).
Jaki mandat za driftowanie na drodze publicznej?
O karach finansowych z jakimi liczyć się muszą niezdyscyplinowani kierujący bezpośrednio traktuje art. 86c par. 1 Kodeksu wykroczeń. Czytamy w nim, że:
Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, celowo wprowadzając go w poślizg lub doprowadzając do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu, podlega karze grzywny nie niższej niż 1500 złotych.
Paragraf drugi dodaje z kolei, że "jeżeli następstwem wykroczenia określonego w § 1 jest spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, sprawca podlega karze grzywny nie niższej niż 2500 złotych".
W obu przypadkach górna granica grzywny wynosi 5 000 zł, a wysokość kary zależy od tego, czy mamy do czynienia z wykroczeniem, którego efektem był konkretny skutek (w postaci spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa).
Ile punktów karnych za driftowanie na drodze?
Jego zaistnienie określa też liczbę nakładanych na kierującego punktów karnych. Jak tłumaczy w rozmowie z Interią nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji - jeśli drift nie wiązał się ze spowodowaniem zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu lądowym, do konta kierowcy dopisanych zostanie 10 punktów karnych. Jeśli natomiast narażał na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu, na konto punktowe kierowcy wpłynie 12 punktów karnych.
Uściślijmy - wbrew nieprawdziwym informacjom, jakie można obecnie przeczytać lub usłyszeć w Internecie - punkty z tej samej "kategorii" nie sumują się w stosunku do jednego wykroczenia. Nie ma więc możliwości, by kierowca przyłapany na drifcie ukarany został 22 punktami karnymi (10 za drift i kolejnych 12 za driftowanie ze stworzeniem zagrożenia). W przeciwnym wypadki przekroczenie prędkości np. o 33 km/h powodowałoby nałożenie na kierowcę nie 9 punktów karnych jak wynika z taryfikatora, lecz 27 punktów karnych będących sumą pomniejszych wykroczeń składowych (do 10 km/h: 1 pkt karny, 11-15 km/h: 2 pkt karne, 16-20 km/h: 3 pkt karne, 21-25 km/h: 5 pkt karnych, 26-30 km/h: 7 pkt karnych, 31-40 km/h: 9 pkt karnych).
Taka interpretacja kompletnie podważałaby jednak sens istnienia taryfikatora punktowego.
Motocykliści pod lupą drogówki. Posypią się prawa jazdy
Nowe przepisy dotyczące driftu uderzają również w kierowców jednośladów. Ci muszą pamiętać, że - w myśl ustawowych definicji - pod pojęciem "driftu" kryje się również "celowa utrata styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu", a samo Prawo o ruchu drogowym zabrania kierowania w ten sposób "pojazdem silnikowym lub motorowerem". Oznacza to, że prawo jazdy na trzy miesiące stracą też osoby, które przyłapane zostaną przez policjantów na jeździe motocyklem lub motorowerem na jednym kole. Dla wielu spragnionych wrażeń motocyklistów początek tegorocznego sezonu może więc być zarazem jego końcem.
Pamiętajmy również, że na gigantyczne kłopoty naraża nas np. jazda na jednym kole wśród innych, zwłaszcza przekraczających prędkość, motocyklistów. Przypominamy, że - przynajmniej w teorii - drift może też zostać uznany przez policjantów za część "nielegalnego wyścigu". W takim przypadku sporządzą oni wniosek do sądu, a kierowcy grozić będzie odpowiedzialność karna. Art. 178c. § 1. Kodeksu karnego mówi bowiem, że:
kto w ruchu lądowym: 1) organizuje lub prowadzi nielegalny wyścig pojazdów mechanicznych, 2) jako prowadzący pojazd mechaniczny uczestniczy w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Przypominamy, że - przynajmniej teoretycznie - ustawodawca zakłada celowość działania. Zarówno znowelizowane zapisy Prawa o ruchu drogowym, jak i Ustawy o kierujących pojazdami precyzują, że karany jest "celowy" poślizg kół. Z drugiej strony, trudno raczej wyobrazić sobie dyskusję na ten temat z policjantem drogówki i przekonywanie go, że winne poślizgowi są warunki atmosferyczne czy stan nawierzchni. W takich przypadkach pojawi się najpewniej zarzut o niedostosowaniu prędkości do warunków.








