Od 16 lutego zmiany na stacjach. Zabolą jedną grupę kierowców
Kierowcy tankujący benzynę i olej napędowy w nadchodzącym tygodniu raczej nie będą narzekać na podwyżki na stacjach. Zgodnie z prognozami ekspertów ceny tych paliw utrzymają się na podobnym poziomie. Nieco inaczej będzie w przypadku LPG.

Ile kosztuje paliwo dziś?
Zgodnie z najnowszymi danymi analityków portalu e-petrol.pl średnie ceny paliw plasują się na następujących poziomach:
- Pb98: 6,42 zł za litr
- Pb95: 5,62 zł/l
- ON: 5,93 zł/l
- LPG: 2,69 zł/l
Jakie będą ceny paliw w najbliższym czasie?
Z najnowszych prognoz analityków portalu wynika, że w przyszłym tygodniu (16-22 lutego) średnie ceny na stacjach w Polsce utrzymają się na mniej więcej tym samym poziomie. W nadchodzącym tygodniu cena 98-oktanowej benzyny będzie prawdopodobnie kosztować między 6,38 - 6,49 zł za litr. W przypadku paliwa Pb95 ceny mogą wynosić 5,59-5,71 zł/l. Jeśli chodzi o olej napędowy, średnia cena będzie plasować się na poziomie ok. 5,87-5,99 zł/l.
Jedynym paliwem, które zdaniem analityków może znacząco podrożeć, jest LPG. Kosztować będzie między 2,68 i 2,76 zł/l. Zwrócono uwagę, że mijający tydzień dał kierowcom "nieznaczną" okazję do radości, ale podkreślono też, że prognozy "nie są jak na razie niepokojące".
Donald Trump uspokoił sytuację na rynku paliw?
Eksperci zwrócili uwagę, że w przypadku rynków międzynarodowych istotne mogą być "wahania nastrojów związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie". Dodali przy tym, że wnioskując po ostatnich wydarzeniach można sądzić, że kolejne dni "nie przyniosą podwyżkowych niespodzianek dla paliw tradycyjnych".
Według nich wpływ na sytuację na rynku naftowym ma spadek napięcia na linii USA - Iran. Przypomniano również, że prezydent Donald Trump powiedział w czwartek, że porozumienie Waszyngtonu z Teheranem cały czas jest możliwe i może być zawarte w ciągu najbliższego miesiąca. Zdaniem ekspertów komentarz obecnego gospodarza Białego Domu przyczynił się, by osiągnąć "spadkowe odreagowanie na giełdach naftowych".
Jak zauważyli, na poziomie rynkowych fundamentów ciągle utrzymują się obawy związane z nadpodażą surowca. Wskazano, że w kończącym się tygodniu swoje najnowsze prognozy opublikowała między innymi Międzynarodowa Agencja Energetyczna. Skorygowała ona w dół szacunki dotyczące tempa wzrostu tegorocznego zapotrzebowania na surowiec, tłumacząc tę zmianę niepewności gospodarczą i rosnącą w styczniu ceną ropy. Zdaniem Międzynarodowej Agencji Energetycznej dzienny popyt na surowiec w 2026 r. zwiększy się średnio o 850 tys. baryłek. Z kolei wydobycie będzie rosło w tempie 2,4 mln baryłek dziennie.










