Od 10 września ważne zmiany w OC. Co oznaczają dla każdego kierowcy?
10 września zmieniają się przepisy dotyczące wypowiadania umów obowiązkowego ubezpieczenia OC. Chodzi o sytuacje, gdy nowy właściciel pojazdu zamierza zrezygnować z polisy zawartej przez poprzednika. Nowe prawo daje kierowcom więcej możliwości, ale korzystając z nich łatwo narazić się na karę za brak obowiązkowej polisy OC.

Spis treści:
- Kary za brak OC na własne życzenie? Kierowcy popełniają rażący błąd
- Od 10 września zmiany w OC. Dotkną wszystkich kierowców
- Boisz się kar z UFG? Trzy sposoby, by nie martwić się o OC
Przypomnijmy - zgodnie z polskimi przepisami obowiązek poinformowania zakładu ubezpieczeniowego o zmianie właściciela pojazdu ciąży na sprzedającym. Kupujący, chociaż nie musi tego robić, ma prawo zrezygnować z polisy zawartej przez poprzednika i - najpóźniej w tym samym dniu - zawrzeć nową polisę obowiązkowego ubezpieczenia.
Niestety, jak pokazuje dotychczasowa praktyka Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, wielu polskich kierowców wciąż nie zdaje sobie sprawy z ciążących na nich obowiązkach. Często dochodziło więc do sytuacji, gdy zmotoryzowani mylili "poinformowanie" zakładu ubezpieczeniowego o zmianie właściciela właśnie z "wypowiedzeniem" polisy OC.
Kary za brak OC na własne życzenie? Kierowcy popełniają rażący błąd
I tutaj właśnie pojawiał się problem, bo zgodnie z dotychczasowymi - obowiązującymi do 9 września bieżącego roku - przepisami, wypowiedzenie polisy OC zaczynało obowiązywać z dniem jego złożenia. Niestety - wielu kierowców mylnie zakładało, że wysłanie do ubezpieczyciela takiego pisma skutkować będzie wygaśnięciem dotychczasowej polisy z dniem widniejącym w umowie ubezpieczenia.
Dochodziło więc do sytuacji, gdy po złożeniu wypowiedzenia, tygodniami poruszali się pojazdami bez ważnej polisy OC, co z automatu narażało ich na nałożenie przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny tzw. "opłaty dodatkowej" za brak obowiązkowego ubezpieczenia i ewentualny regres gdyby w tym czasie doprowadzili do wypadku lub kolizji.
W przypadku samochodu osobowego i przerwy w ciągłości ubezpieczenia OC trwającej powyżej 14 dni mowa o dwukrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. Kara za brak polisy OC wynosi więc 9330 zł.
Od 10 września zmiany w OC. Dotkną wszystkich kierowców
Nowe przepisy, obowiązujące od 10 września bieżącego roku, dają właścicielowi pojazdu składającemu wypowiedzenie polisy dotychczasowego ubezpieczenia OC możliwość wskazania daty, z jaką umowa ubezpieczenia ma zostać rozwiązana.
W wypowiedzeniach przesyłanych do ubezpieczycieli od 10 września 2025 roku będzie można wskazać datę rozwiązania umowy. Data ta nie może być wcześniejsza niż data wysłania wypowiedzenia ani późniejsza niż data wygaśnięcia polisy. Jeśli w wypowiedzeniu nie wskażemy takiej daty, to umowa rozwiąże się z dniem wypowiedzenia
Co to oznacza dla kierowców? Dzięki nowym przepisom zawczasu można będzie teraz wypowiedzieć polisę zawartą przez poprzednika np. z końcem jej obowiązywania i cieszyć się jej obowiązywaniem przez dłuższy czas. To ważne dla kierowców, którzy wydają na nowy samochód całość z zaoszczędzonych pieniędzy i przez kilka tygodni od zakupu dysponują bardzo ograniczonym budżetem na przerejestrowanie, naprawy czy właśnie obowiązkowe ubezpieczenie samochodu.
Nowe przepisy dają więc np. możliwość rozłożenia w czasie najważniejszych wydatków po zakupie pojazdu. Nie znoszą one jednak ryzyka kosztownej wpadki wobec UFG, a w niektórych przypadkach wręcz je potęgują. Dlaczego?
Po pierwsze - jeśli właściciel pojazdu nie wskaże w wypowiedzeniu daty, z którą polisa OC ma zostać rozwiązana, tak samo jak do tej pory, ubezpieczyciel przyjmie za taki termin datę złożenia wypowiedzenia. Oznacza to, że najpóźniej w tym samym dniu mamy obowiązek zawarcia nowej polisy.
Drugie z niebezpieczeństw dotyczy samej możliwości wskazania w wypowiedzeniu konkretnej daty, która - w zależności od terminu zawarcia polisy OC - może przecież wypadać za kilka dni, tygodni czy wręcz miesięcy.
Wprawdzie wiele towarzystw ubezpieczeniowych daje możliwość zawarcia polisy do 30, a część nawet do 60 dni przed wygaśnięciem obecnego ubezpieczenia, ale z reguły mamy maksymalnie 7 dni na jej opłacenie. Odległe terminy sprawiają, że o sprawie łatwo zapomnieć, a konsekwencje naszego "gapiostwa" mogą być opłakane (kara za brak OC i ewentualny regres).
Boisz się kar z UFG? Trzy sposoby, by nie martwić się o OC
Przypominamy, że najlepszym sposobem, by uniknąć problemów z ciągłością OC po zakupie pojazdu jest rezygnacja z dotychczasowej polisy OC zawartej przez poprzedniego właściciela pojazdu i zawarcie nowej (najpóźniej z datą wypowiedzenia dotychczasowej).
Teoretycznie, aby chronić kierowców przed następstwami kolizji bez OC i przerwą w trwaniu ubezpieczenia, obowiązkowe polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odnawiają się automatycznie.
Od tej reguły istnieją jednak trzy wyjątki. Polisa nie wznowi się automatycznie, jeśli:
- jest to polisa krótkoterminowa (mniej niż 12 miesięcy, np. popularne polisy "komisowe"),
- nie my widniejemy na umowie (polisa zawarta przez poprzedniego właściciela!),
- mamy jakąkolwiek zaległość wobec zakładu ubezpieczeniowego (np. brak uregulowania jednej z rat za ubezpieczenie).
W przypadku kupionego właśnie pojazdu najlepszą ochroną przed regresem i ewentualną "karą" za brak OC, jest więc:
- wypowiedzenie polisy zawartej przez poprzedniego właściciela,
- zawarcie nowej polisy OC najpóźniej w dniu złożenia wypowiedzenia,
- opłata za cały okres ubezpieczenia (12 miesięcy) z góry (bez rozbijania płatności na raty).
Tylko takie postępowanie gwarantuje nam, że w razie roztargnienia, jeśli za rok zapomnimy o zawarciu nowego ubezpieczenia, dotychczasowa polisa OC odnowi się automatycznie.









