Nowy test opon letnich. Zaskakujące wyniki marek budżetowych
Auto Club Europa (ACE) przetestował dziesięć opon letnich w rozmiarze 225/40 R18 XL - popularnym w kompaktach takich jak VW Golf, Audi A3 czy Skoda Octavia. Zwycięzca kosztuje ponad dwa razy więcej niż najtańszy model w zestawieniu, ale prawdziwa niespodzianka kryje się w środku stawki.

W skrócie
- Auto Club Europa (ACE) przetestował dziesięć opon letnich 225/40 R18 XL na torze Hakka Ring w Hiszpanii.
- Michelin Pilot Sport 4S wygrał test, ale budżetowy Falken Azenis FK520 uplasował się w czołówce, wyprzedzając droższe modele.
- Wszystkie testowane opony otrzymały ocenę co najmniej "polecane", jednak największe różnice pojawiły się w hamowaniu na mokrej nawierzchni.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Różnica między najlepszą a najgorszą oponą w teście opon przeprowadzonych to zaledwie 7,6 procent punktów, ale niemal cztery metry drogi hamowania na mokrej nawierzchni.
Testy przeprowadzono na torze Hakka Ring w Hiszpanii, należącym do Nokian Tyres. Oceniano dziewięć kategorii: hamowanie na suchej i mokrej nawierzchni, handling, aquaplaning, opory toczenia i hałas. Testowym autem był VW Golf 8 GTI.
Najlepsze opony letnie 225/40 R18
Michelin Pilot Sport 4S zdobył 141 punktów i tytuł zwycięzcy testu, ale jest też najdroższy - kosztuje około 500 zł za sztukę. Tuż za nim uplasował się Continental Sport Contact 7 ze 140 punktami i ceną około 420 zł. Trzecie miejsce zajął Bridgestone Potenza Sport Evo (138 punktów) w tej samej cenie co Continental. Wszystkie trzy opony otrzymały ocenę "bardzo polecane".
Czwartą oponą z najwyższą notą jest Falken Azenis FK520 - i tu zaczyna się robić ciekawie. Za około 350 zł zdobył 135 punktów, bijąc znacznie droższe ogumienie Goodyeara Eagle F1 Supersport (480 zł, zaledwie 129 punktów). Goodyear zajął przedostatnie miejsce w teście, ustępując nawet budżetowym markom. Na końcu stawki znalazła się opona Nexen N'Fera Sport ze 128 punktami. Mimo słabych wyników w hamowaniu, zaskakująco dobrze poradził sobie w testach aquaplaningu.
Najlepsze opony letnie 225/40 R18 - droga hamowania
Na suchej nawierzchni wszystkie opony wypadły przyzwoicie. Przy hamowaniu ze 100 km/h najlepszy Bridgestone zatrzymał auto po 32,85 metra, a najsłabszy Nexen po 34,73 metra.
Na mokrej drodze różnice są większe. Przy hamowaniu z 80 km/h Continental potrzebował 24,51 metra, Nexen - 28,34 metra. Różnica 3,83 metra to mniej więcej długość pierwszej generacji Golfa. Przy nagłym hamowaniu przed przeszkodą może to oznaczać różnicę między zatrzymaniem się a uderzeniem.
Najlepsze opony letnie 225/40 R18 - prowadzenie na suchej i mokrej nawierzchni
Na suchej nawierzchni najlepiej spisały się Michelin, Continental i Pirelli - wszystkie trzy dostały po 19 na 20 możliwych punktów. Tester Henning Renner chwalił szczególnie Pirelli za bardzo precyzyjne reakcje na ruchy kierownicą. Na końcu stawki znalazły się Nexen i Linglong.
Na mokrej nawierzchni pozycje się odwróciły. Pirelli i Falken, świetne na sucho, wylądowały na ostatnich miejscach. Renner ocenił je jako "mniej pewne, z tendencją do nad- i podsterowności". Liderem w tej konkurencji został... Linglong, razem z Michelin. Obie opony zebrały po 68 punktów w testach na mokrej nawierzchni.
Najlepsza opona w stosunku do ceny
Falken Azenis FK520 to jednoznaczny budżetowy zwycięzca testu. Za około 350 złotych oferuje poziom bezpieczeństwa porównywalny z oponami premium, plasując się w czołowej czwórce z oceną "bardzo polecane". Dla porównania - droższy o ponad 100 zł Goodyear Eagle F1 Supersport ma gorsze wyniki niemal w każdej kategorii.
Kto szuka jeszcze większych oszczędności, może rozważyć Kumho Ecsta Sport PS72 lub Linglong Sport Master - oba modele są "polecane" i kosztują około 260 zł za sztukę. Linglong zaskakuje szczególnie dobrymi wynikami na mokrej nawierzchni, choć na suchej jest wyraźnie słabszy.
Wszystkie dziesięć opon w teście otrzymało ocenę co najmniej "polecane". Nawet ostatni Nexen ma swoje mocne strony - dobrze radzi sobie z aquaplaningiem i należy do najcichszych w zestawieniu. Problem w tym, że jego słabe hamowanie na mokrej nawierzchni może oznaczać, że zamiast zatrzymać się przed przeszkodą, nasz pojazd w nią uderzy.










