Nowy system na parkingach galerii handlowych. Koniec szukania miejsca
Od marca 2026 roku w Unii Europejskiej obowiązują przepisy umożliwiające budowę automatycznych parkingów. Chodzi o rozwiązanie, w którym kierowca podjeżdża do wyznaczonego miejsca wysiadania, a następnie samochód sam odjeżdża na miejsce parkingowe. Jest to jedna z funkcji jazdy autonomicznej poziomu 4. Póki co jednak - przepisy wyprzedzają rzeczywistość.

W skrócie
- Unijne przepisy od marca 2026 roku umożliwiają budowę automatycznych parkingów z funkcją autonomicznego odstawiania auta na miejsce.
- Mimo że technologia i przepisy już na to pozwalają, producenci samochodów oraz zarządcy parkingów nie wdrażają jeszcze takich systemów.
- Największymi przeszkodami są ograniczona dostępność pojazdów z funkcją autonomicznego parkowania oraz wysokie koszty dostosowania infrastruktury parkingowej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Teoria wygląda pięknie. Wyobraźmy sobie np. centrum handlowe z dużym parkingiem wielopoziomowym. Któż z nas by nie chciał podjechać pod samo wejście, wysiąść, a potem nacisnąć w aplikacji na smartfonie przycisk "Parkuj" i niczym więcej się nie przejmować.
To nie science fiction. Wysiadasz, a auto samo parkuje
Zgodnie z założeniem, wyposażone w system automatycznego parkowania auto ma wykorzystywać własne czujniki oraz "inteligentną" infrastrukturę parkingową do tego, by omijając przeszkody, dojechać do wolnego miejsca i tam zaparkować. Powrót z parkingu do miejsca, w którym kierowca usiądzie za kierownicą również ma następować automatycznie, wywołanie samochodu ma następować ponownie za pomocą aplikacji.
Przepisy prawne Unii Europejskiej już pozwalają na takie rozwiązanie. Jednak, niespodziewanie, producenci samochodów oraz zarządcy parkingów, wcale z niego nie korzystają.
Producenci rozwijają systemy automatycznego parkowania
Automatyczne parkowanie było nowinką kilka lat temu. Widok samochodu, który sam, bez kierowcy odjeżdża i parkuje, faktycznie jest imponujący. Jednak okazuje się, że do komercjalizacji tego rozwiązania droga jeszcze jest daleka. Owszem, Mercedesy klasy S i EQS z systemem Intelligent Park Pilot mogły parkować automatycznie na lotnisku w Stuttgarcie, ale był to bardziej pilotaż i projekt badawczy. Zresztą współpraca Mercedesa z Boschem, które wspólnie opracowały to rozwiązanie, zakończyła się w 2024 roku.
Nad podobnymi rozwiązaniami pracuje należąca do Grupy Volkswagena, rozwijająca oprogramowanie firma Cariad. Z kolei Valeo pracuje nad systemami automatycznego parkowania poziomu 4 dla BMW z serii Neue Klasse.
Dlaczego, póki co, komercjalizacjach tych systemów (w poziomie 4 samochód podejmuje całkowicie autonomicznie swoje decyzje, ale robi to tylko na wyznaczonym obszarze)?
Na praktyczne rozwiązania jeszcze poczekamy
Przede wszystkim barierą hamującą jest stosunkowo nieduża dostępność systemów umożliwiających parkowanie autonomiczne w samochodach, wciąż to rozwiązanie dostępne jest jedynie w najdroższych modelach. Po drugie, konieczna jest duża inwestycja w infrastrukturę parkingową. Podczas autonomicznej jazdy samochody nie korzystają wyłącznie z własnego wyposażenia, ale również sygnałów pochodzących z zewnętrznych czujników. Ponadto takie systemy muszą być skalowalne, "uczyć się" konkretnego parkingu, nie są uniwersalne, co podnosi koszty.
Zalety? Szybsze i bardziej wygodne parkowanie (szacuje się, że zysk dla jednego kierowcy to 35 minut przy każdym wyjeździe) oraz - w dłuższym terminie - możliwość budowania mniejszych (węższych) miejsc postojowych. Samochody będą mogły stać niemal lusterko w lusterko, nie będzie trzeba zostawiać marginesu na otwarcie drzwi.










