W skrócie
- W Niemczech pojawił się nowoczesny mobilny fotoradar na przyczepce kosztujący ponad 1 mln zł, który działa bez obecności funkcjonariusza.
- Urządzenie rejestruje wykroczenia w obu kierunkach i jest chronione przed wandalizmem oraz kradzieżą dzięki zaawansowanym zabezpieczeniom.
- Nowe fotoradary mają zwiększyć bezpieczeństwo na drogach, przyspieszyć karanie za wykroczenia i przyczynić się do realizacji inicjatywy 'Vision Zero'.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W Niemczech nie ma przyzwolenia na łamanie przepisów ruchu drogowego, a w ich egzekwowaniu ma pomóc nowoczesny radar zamocowany na przyczepce. Ustawiony został w dzielnicy miejskiej Schwäbisch Gmünd, gdzie po raz pierwszy zaprezentował go burmistrz Christian Baron.
Nadmierna prędkość wciąż jest główną przyczyną wypadków. Zakup nowego radaru to bezpośredni krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa na naszych drogach
Mobilny fotoradar na przyczepce. Kosztował ponad 1 mln zł
Mobilny radar na przyczepce marki Jenoptik kosztował ponad 230 tys. euro i kontrolował będzie przejeżdżające pojazdy bez konieczności obsługi przez funkcjonariusza. To zdecydowanie jego największa zaleta w porównaniu do dwóch podobnych urządzeń, które od dłuższego czasu funkcjonują w okolicy. Również region Aachen zamówił trzy urządzenia tego typu, które nazwane zostały Nils, Thomas i Willi.
Cieszymy się, że Region Aachen zdecydował się na kolejne półstacjonarne urządzenia pomiarowe z naszej firmy, które stanowią ważny wkład w realizację inicjatywy ‘Vision Zero’. Niestety, poważne wypadki ze skutkiem śmiertelnym wciąż codziennie zdarzają się na niemieckich drogach, a jedną z głównych przyczyn jest nadmierna prędkość
Nowoczesne radary są w stanie wykonywać pomiary prędkości w obu kierunkach, a za sprawą baterii o dużej pojemności przez tydzień mogą monitorować pojazdy bez konieczności ładowania. Wyniki pomiarów wysyłane są cyfrowo bezpośrednio do odpowiedniego wydziału, co znacznie przyspiesza proces nakładania kar. Pierwsze dostarczone urządzenie zostanie uruchomione jeszcze w grudniu, gdy pracownicy przejdą odpowiednie szkolenie.
Fotoradary na przyczepce będą łapać kierowców. Rejestrują wykroczenia w obu kierunkach
Kierowcy muszą przygotować się na drakońskie kary - na przykład przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 20 km/h grozi karą 90 euro. Jeżeli urządzenie zarejestruje przekroczenie o 25 km/h, kara finansowa wzrośnie do nawet 150 euro.
Nowe urządzenie na drogach zostało odpowiednio zabezpieczone również przed wandalami. Na liście wyposażenia znajduje się system przeciwpożarowy z gaśnicą, alarm oraz GPS, który ma zapobiegać nieuprawnionemu przemieszczeniu przyczepki. W przypadku kradzieży lokalizacja będzie automatycznie wysyłana, aby wspomóc jej odnalezienie. Co ciekawe, miasto zakupiło również dodatkowe osłony szklane do kamer, aby w przypadku ich uszkodzenia szybko je wymienić i przywrócić radar do pracy.
Radar będzie monitorował kierowców w różnych częściach miasta, a dostawa pierwszego urządzenia zbiegła się w czasie z wprowadzeniem bardziej rygorystycznych ograniczeń prędkości. Co istotne, niższe limity mają nie tylko za zadanie poprawić bezpieczeństwo oraz zmniejszyć liczbę wypadków, ale także ograniczyć hałas.












