Nowy obowiązek dla kierowców ciężarówek? Kamera w każdym pojeździe
Kanada rozważa wprowadzenie nowych wymogów dotyczących pojazdów użytkowych. Zgodnie z przygotowywaną propozycją wszystkie ciężarówki o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 11,8 tony miałyby zostać wyposażone w kamery rejestrujące obraz. Rozwiązanie miałoby ułatwić wyjaśnianie przyczyn wypadków oraz poprawić bezpieczeństwo na drogach.

W skrócie
- Kanada rozważa wprowadzenie wymogu, aby wszystkie ciężarówki o masie powyżej 11,8 tony zostały wyposażone w kamery rejestrujące obraz.
- Władze Kolumbii Brytyjskiej argumentują, że zapis z kamer mógłby stanowić dowód w sprawach wypadków oraz pomóc w ustaleniu odpowiedzialności.
- Wprowadzenie obowiązku montażu kamer zyskuje wsparcie branży transportowej, w tym BC Trucking Association.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Władzie Kolumbii Brytyjskiej - najdalej wysuniętej na zachód prowincji Kanady - rozważają wdrożenie przepisów, które wprowadzałyby obowiązek montowania wideorejestratorów w ciężarówkach. Konkretnie chodzi o pojazdy użytkowe o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 11,8 tony. Kamery miałyby rejestrować sytuację przed pojazdem, a ich działanie zostałoby objęte szczegółowymi wymaganiami technicznymi.
Kamery jako obowiązkowy dowód po wypadku
Pomysł nie pojawił się przypadkowo. W ostatnich latach w Kanadzie głośnym echem odbiło się kilka poważnych wypadków z udziałem ciężarówek, po których pojawiały się trudności z jednoznacznym ustaleniem odpowiedzialności za zdarzenie. Zdaniem autorów projektu zapis z kamer mógłby stać się standardowym elementem materiału dowodowego analizowanego po każdym wypadku.
Urządzenia miałyby rejestrować obraz wyłącznie w kierunku jazdy. Jednocześnie określono też ich podstawowe wymagania techniczne - jakość obrazu nie mogłaby być niższa niż 1080p, a same nagrania musiałyby być zapisywane przez minimum 72 godziny. Zachowany materiał miałyby pomóc śledczym w odtworzeniu przebiegu zdarzeń bezpośrednio poprzedzających kolizję lub katastrofę drogową.
Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo
Władze prowincji zwracają uwagę, że transport drogowy odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu lokalnej gospodarki. Każdy poważny wypadek ciężarówki oznacza nie tylko zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, lecz także straty materialne oraz utrudnienia dla całych łańcuchów dostaw. Tymczasowe zamykanie autostrad lub ważnych tras komunikacyjnych może prowadzić do zakłóceń w działalności wielu przedsiębiorstw.
Dane z Kolumbii Brytyjskiej wskazują, że duże ciężarówki uczestniczą w mniej niż 1 proc. wszystkich wypadków drogowych. Jednocześnie odpowiadają za niemal 20 proc. zdarzeń śmiertelnych. W latach 2011-2015 na drogach i autostradach prowincji ginęło średnio 285 osób rocznie. Spośród nich 61 ofiar ponosiło śmierć w wypadkach, w których uczestniczył co najmniej jeden duży pojazd użytkowy. To właśnie te proporcje są jednym z najważniejszych argumentów przywoływanych przez zwolenników obowiązkowego monitoringu.
Branża transportowa popiera propozycję
Według przedstawicieli sektora transportowego rejestratory mogą przynieść szereg korzyści. Wskazuje się między innymi na możliwość ograniczenia liczby wypadków, poprawę zachowań kierowców oraz potencjalne obniżenie kosztów ubezpieczenia.
Zwolennicy nowych regulacji podkreślają, że kamery samochodowe są obecnie rozwiązaniem stosunkowo tanim i łatwo dostępnym. Oprócz rejestracji obrazu drogi mogą zapisywać także informacje związane z jazdą pojazdu, dostarczając dodatkowych danych przydatnych podczas analizowania zdarzeń drogowych.
Propozycja została już pozytywnie oceniona przez BC Trucking Association, które poparło dalsze prace nad wdrożeniem nowych wymogów. Teraz przed władzami Kolumbii Brytyjskiej stoi zadanie przeanalizowania możliwości wprowadzenia obowiązku i wypracowania zasad jego funkcjonowania wspólnie z przedstawicielami branży.









