W skrócie
- Nowy most w Głuchołazach zaprojektowano tak, by był odporny na powódź – konstrukcja nie posiada podpór w nurcie rzeki i została umieszczona o metr wyżej niż poprzednia przeprawa.
- W czerwcu 2026 roku obiekt przeszedł rygorystyczne testy obciążeniowe, podczas których konstrukcję poddano naciskowi 272 ton przy użyciu ośmiu ciężarówek wypełnionych piaskiem.
- Koszt budowy nowego mostu wyniósł 65 mln złotych, a inwestycja jest częścią rządowego programu odbudowy infrastruktury drogowej po katastrofalnej powodzi z września 2024 roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
We wrześniu 2024 r. powódź, która dotknęła południowo-zachodnie rejony kraju, zerwała most tymczasowy oraz budowaną przeprawę przez rzekę Biała Głuchołaska. Spowodowało to ogromne trudności komunikacyjne w samych Głuchołazach, ale też a drodze krajowej nr. 40, która biegnie od Prudnika do przejście granicznego z Czechami.
Nowy most jest odporny na powódź
"Widać ciągle blizny i ślady po tej powodzi. (...) Ponad 360 mln zł tylko w tym mieście, w tym budowa mostu. Jestem dumny, bo ten most wygląda imponująco, jeśli porównać go z mostem tymczasowym" - stwierdził Donald Tusk podczas konferencji prasowej związanej z uruchomieniem mostu.

Nowy most w Głuchołazach opiera się na przyczółkach po dwóch stronach koryta rzeki. Brak podpory w jej nurcie sprawia, że to konstrukcja odporniejsza od poprzedniej w razie wezbrania poziomu wody. Sama konstrukcja jest umieszczona o metr wyżej niż stary most. Obiekt ma konstrukcję belkową, wzmocnioną łukiem. Przeprawa o długości 52 m ma 19 m szerokości i mieści po jednym pasie do jazdy w przeciwnych kierunkach oraz ścieżki pieszo-rowerowe.
W ostatnim dniu czerwca 2026 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przeprowadziła testy obciążeniowe nowego mostu na rzece Biała Głuchowska. Na moście zaparkowano jednocześnie osiem ciężarówek z naczepami wypełnionymi piaskiem. W efekcie konstrukcję obciążono masą 272 ton. Bezpieczeństwo przeprawy sprawdzano również za pomocą pojazdów ciężarowych, jadących z prędkością 30 km/h oraz sprzętu mierzącego naprężenia konstrukcji.

Nowy most to nie koniec
"Powódź zniszczyła normalne życie mieszkańców. Postawiliśmy wszystkich na nogi, by przywrócić komunikację w tym rejonie województwa. Udało się bardzo szybko wybudować most tymczasowy, ale wiedzieliśmy, że trzeba na nowo zbudować most stały. Ten most miał kosztować 40 mln zł, a w sumie kosztuje 65 mln zł. To ma być most odporny na kataklizmy, na największą nawet powódź. Naprawy w infrastrukturze drogowej po powodzi z 2024 r. kosztowały pół miliarda złotych" - stwierdził podczas konferencji prasowej minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
To jednak nie koniec działań rządu. "Przed nami remont mostu św. Wojciecha i jeszcze dużo inwestycji jeśli chodzi o infrastrukturę rekreacyjną. Łącznie rząd Donalda Tuska przeznaczył 11 mld zł na odbudowę po powodzi. Nadal nad odbudową będziemy pracować, to jeszcze nie koniec działań - zapowiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.










