W skrócie
- Aż 57 proc. polskich kierowców najbardziej obawia się kosztownych awarii elektroniki w swoich samochodach, wyprzedzając tym samym strach przed cyberatakami.
- Łącznie 44 proc. badanych przyznaje, że wyłącza przynajmniej część systemów wspomagających jazdę, takich jak asystent pasa ruchu czy automatyczne hamowanie.
- Najbardziej irytującym rozwiązaniem w nowoczesnych autach jest według kierowców konieczność opłacania abonamentu za dostęp do funkcji pojazdu, co wskazało 26 proc. osób.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Problemem nie jest sama obecność technologii w samochodzie. Badani najgorzej oceniają rozwiązania, które mogą zwiększać koszty, utrudniają obsługę albo zbyt mocno ingerują w prowadzenie. W wynikach widać to w trzech obszarach: obawach przed awariami, irytacji cyfrową obsługą oraz wyłączaniu systemów wspomagających.
Największą obawą kierowców nie są hakerzy, lecz rachunki
Badanie "Za kierownicą innowacji" zostało przeprowadzone przez IBRiS na zlecenie Santander Consumer Multirent. Respondentów zapytano między innymi o obawy związane z rosnącą liczbą elektronicznych systemów w samochodach.
Najczęściej wskazywano ryzyko kosztownych awarii. Takiej odpowiedzi udzieliło 57 proc. badanych. Częściej mówiły o tym kobiety - 60 proc. wobec 55 proc. mężczyzn.
Na drugim miejscu znalazło się cyberbezpieczeństwo. Możliwości przejęcia kontroli nad samochodem przez hakera obawia się 37 proc. respondentów. Ten rodzaj zagrożenia najmocniej niepokoi seniorów - wskazało na niego 48 proc. przedstawicieli tej grupy. Wśród czterdziestolatków odsetek wyniósł 30 proc.
Po 30 proc. badanych zwróciło uwagę na szybkie starzenie się technologii oraz ryzyko utraty prywatności związane z monitorowaniem stylu jazdy. Śledzenia najbardziej obawiają się osoby w wieku od 18 do 29 lat - takiej odpowiedzi udzieliło 39 proc. najmłodszych respondentów.
Badanie opisuje deklarowane obawy użytkowników. Nie odpowiada natomiast na pytanie, jak często elektronika w nowoczesnych samochodach rzeczywiście ulega awariom ani jakie są przeciętne koszty takich napraw.
Kierowcy sami decydują, które systemy pozostawić włączone
Osobna część badania dotyczyła korzystania z asystentów pasa ruchu, automatycznego hamowania i ostrzegania o przekroczeniu prędkości.
Wszystkie dostępne systemy pozostawia aktywne 20 proc. respondentów. Kolejne 30 proc. wyłącza część z nich, a 14 proc. dezaktywuje większość lub wszystkie, jeżeli samochód daje taką możliwość.
Łącznie 44 proc. badanych zadeklarowało więc wyłączanie przynajmniej niektórych funkcji. Badanie nie rozstrzyga jednak, które systemy są dezaktywowane najczęściej ani co w konkretnych przypadkach przesądza o decyzji kierowcy.
Jednocześnie 32 proc. respondentów przyznało, że nie ma podobnych rozwiązań w swoim samochodzie. Zaawansowane systemy wspomagające nie są zatem doświadczeniem wspólnym dla wszystkich polskich użytkowników aut.
Abonament za funkcje samochodu irytuje najbardziej
Na liście rozwiązań, które przeszkadzają kierowcom, pierwsze miejsce zajęła konieczność płacenia abonamentu za odblokowanie niektórych funkcji samochodu. Wskazało ją 26 proc. respondentów.
Największy sprzeciw wobec takiego modelu widać w grupie osób w wieku od 18 do 29 lat. Abonamenty za wyposażenie auta irytują 34 proc. najmłodszych badanych.
Niewiele mniej wskazań zebrał system Start-Stop, automatycznie wyłączający silnik podczas postoju. Za uciążliwy uważa go 24 proc. respondentów.
Kolejne miejsca zajęły rozwiązania związane ze sposobem obsługi samochodu. Brak fizycznych przycisków i konieczność korzystania z ekranu dotykowego przeszkadzają 21 proc. badanych. Na skomplikowane lub nieintuicyjne menu komputera pokładowego narzekało 20 proc. ankietowanych.
Kierowcy cenią innowacje, ale podchodzą do nich bardzo pragmatycznie - komentuje Mariusz Świątek, dyrektor Działu IT w Santander Consumer Multirent, firmie, która zleciła przeprowadzenie badania.
Nowoczesny samochód, ale na warunkach kierowcy
Wspólnym mianownikiem odpowiedzi wydaje się potrzeba zachowania kontroli: nad działaniem samochodu, sposobem obsługi oraz kosztami użytkowania. Kierowców niepokoi zarówno możliwość drogiej naprawy, jak i konieczność ponoszenia dodatkowych opłat za funkcje zamontowane już w pojeździe.
Podobnie wygląda podejście do asystentów jazdy. Część użytkowników pozostawia je aktywne, inni wybierają tylko niektóre albo rezygnują z większości dostępnych funkcji. Wyniki nie pozwalają stwierdzić, że Polacy odrzucają nowe technologie. Pokazują jednak, że sama obecność systemu na liście wyposażenia nie gwarantuje, że kierowca będzie chciał z niego korzystać.
Badanie przeprowadzono metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI). Zrealizował je Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Santander Consumer Multirent w dniach 20-30 czerwca 2026 roku. Próba liczyła 1000 dorosłych Polaków i była reprezentatywna dla tej grupy.











