W skrócie
- Od 3 czerwca 2026 r. nowe przepisy uniemożliwiają redukcję punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia, takie jak przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h.
- Liczba kierowców tracących prawo jazdy za przekroczenie limitu punktów karnych gwałtownie rośnie, a prognozy wskazują, że w lipcu może to dotyczyć blisko 4,9 tys. osób.
- W ośrodkach egzaminowania odnotowano drastyczny spadek liczby chętnych na kursy redukujące punkty karne, który w wybranych placówkach wyniósł średnio ponad 60 procent.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Od 3 czerwca 2026 r. obowiązują nowe przepisy dotyczące punktów karnych. Od tego dnia uczestnictwo w specjalnych kursach organizowanych w ośrodkach egzaminowania kierowców nie redukuje "oczek" ze wykroczenia, które zostały uznane za szczególnie niebezpieczne. Należą do nich przypadki przekroczenia dozwolonej prędkości o ponad 30 km/h. Efekty widać już po miesiącu.
Liczba utraconych praw jazdy już rośnie
Zgodnie z polskimi przepisami osoby mające uprawnienia do kierowania nie dłużej niż rok, nie mogą przekroczyć 20 punktów karnych. Dla kierowców z dłuższym stażem limit wynosi 24 "oczka". Po przekroczeniu granicy policja kieruje do starosty odpowiednią informację. W praktyce oznacza to utratę prawa jazdy. By dalej można było prowadzić w przypadku bardziej doświadczonego kierowcy konieczne jest ponowne zdanie teoretycznego i praktycznego egzaminu. Młody kierowca musi dodatkowo powtórzyć kurs jazdy.
Co dzieje się w kwestii utraty prawa jazdy za przekroczenie liczby punktów karnych po zmianie przepisów? O dane zapytałem Komendę Główną Policji. Jak się okazuje, w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 r. średnia liczba kierowców, którzy w ciągu miesiąca przekraczali dozwoloną liczbę punktów karnych, wyniosła 3012. W czerwcu 2026 r. takich osób było już 3427, a w ciągu ośmiu dni lipca - 1267. Jeśli interpolujemy ten rezultat na cały lipiec, to okaże się, że w pierwszym miesiącu wakacji prawo jazdy może utracić ok. 4,9 tys. kierowców.
Dla porównania - w całym 2025 r. liczba kierowców, którzy przekroczyli dozwolony limit punktów karnych, wyniosła 33 369. Oznacza to, że średnio w miesiącu było 2,8 tys. takich osób. To bardziej miarodajne porównanie, ponieważ zmiany w przepisach o punktach karnych były zapowiadane, co w kwietniu i maju 2026 r. spowodowało ponadprzeciętne zainteresowanie kursami obniżającymi liczbę "oczek". Ostatecznie może się więc okazać, że po czerwcowej zmianie przepisów około dwukrotnie więcej kierowców będzie traciło prawo jazdy ze względu na przekroczenie limitu liczby punktów karnych. Ogromne zmiany już dziś widać w ośrodkach egzaminowania.
Mało chętnych na kursy redukujące punkty
Punkty karne automatycznie kasują się po upływie roku od opłacenia mandatu za wykroczenie, w związku z którym zostały nałożone. Kierowcy, którzy nie chcą tyle czekać z obawy przed przekroczeniem limitu, mogą skorzystać z kursów organizowanych w ośrodkach egzaminowania kierowców. Choć koszt takich zajęć wynosi ok. 1000 zł, przez lata chętnych nie brakowało. Wszystko zmieniło się jednak po 3 czerwca.
Według danych, które uzyskałem w warszawskim WORD-zie od 3 czerwca w kursach wzięło udział 70 osób. Miesięczna średnia z siedmiu miesięcy 2026 r. wyniosła 273 osoby, a w całym 2025 r. 217 osób.
W Gdańsku od 3 czerwca w kursach redukujących liczbę punktów karnych udział wzięły 83 osoby. Miesięczna średnia w 2026 r. wyniosła 168 osób, a w całym 2025 r. 147 osób.
W Koszalinie od 3 czerwca punkty zlikwidowało 12 osób. Miesięczna średnia w pierwszym półroczu 2026 r. wyniosła 33 osoby, a w całym 2025 r. 27 osób. W Zielonej Górze od 3 czerwca punkty likwidowało 11 osób. Średnia liczba uczestników kursów na miesiąc w pierwszej połowie 2026 r. wyniosła zaś 30 osób, a w całym 2025 r. 25 osób.
Z kolei jak dowiedziałem się w poznańskim ośrodku egzaminowania, od 3 czerwca punkty karne likwidowało zaledwie 15 osób. Tymczasem miesięczna średnia w pierwszej połowie 2026 r. wynosiła 79 osób, a w całym 2025 r. 65 osób.
Na podstawie danych z ośrodków, które nadesłały mi dane, można wyliczyć, że średnia liczba uczestników kursów redukujących liczbę punktów karnych od 3 czerwca spadła o 64 proc. względem liczby uczestników w pierwszej połowie 2026 r. i o 56 proc. względem średniej liczby uczestników kursów w 2025 r.
Idzie potężna zmiana na drogach
Oczywiste jest, że tak potężna i nagła zmiana musi być związana z wprowadzeniem nowych przepisów o likwidacji punktów karnych. Polscy kierowcy co roku otrzymują ok. 2,5-2,8 mln mandatów. U podłoża mniej więcej 90 proc. z nich leży przekraczanie dozwolonej prędkości. Od 3 czerwca 2026 r. ci kierowcy, którzy złamali limit o ponad 30 km/h, nie mogą zlikwidować ich uczestnictwem w kursie. Zostają im dwie drogi.
Jeśli wciąż będą jeździć tak, jak do tej pory, z czasem utracą prawo jazdy. Jeśli utrzyma się obecny trend, liczba kierowców tracących prawo jazdy może być nawet dwukrotnie wyższa niż przed zmianą przepisów. Z drugiej jednak strony przeświadczenie o tym, że utrata prawa jazdy jest nieuchronna, zapewne skłoni część kierowców "nawykowo" łamiących przepisy do zmiany stylu jazdy. Z korzyścią dla nas wszystkich.
Polska jest na dobrej drodze, by w 2026 r. - po raz pierwszy od czasu popularyzacji samochodu jako środka transportu - dogonić Europę pod względem bezpieczeństwa na drogach. Według danych Komendy Głównej Policji w pierwszej połowie 2026 r. w wypadkach drogowych zginęło 637 osób. W porównywalnym okresie 2025 r. liczba śmiertelnych ofiar wypadków wynosiła 727. Oznacza to spadek drogowych tragedii aż o 14 proc.
Co roku Komisja Europejska opracowuje dane dotyczące wypadków drogowych. Według KE w 2025 r. średnia liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych na milion mieszkańców UE wynosiła 43 osoby. W Polsce było to 45 osób, co i tak okazało się najlepszym wynikiem w historii. Jeśli nic się nie zmieni, w 2026 r. na polskich drogach zginie ok. 1,45 tys. osób. Oznaczałoby to, że w 2026 r. w wypadkach drogowych na milion mieszkańców Polski zginie 39 osób. To rezultat na poziomie ubiegłorocznego wyniku Belgii czy Hiszpanii i tylko nieznacznie gorszy od tego w Niemczech czy Holandii. Wiele wskazuje na to, że nowe przepisy o punktach karnych mogą być języczkiem u wagi na drodze do bezpieczeństwa drogowego, jakim cieszą się mieszkańcy Europy Zachodniej.
Za jakie wykroczenia nie zlikwidujesz punktów?
Od 3 czerwca 2026 r. nie można przed upływem roku pozbyć się punktów karnych za kilkadziesiąt wykroczeń i przestępstw drogowych. Ich lista została opracowana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w dialogu z Ministerstwem Infrastruktury. Głównym celem było to, aby uniemożliwić kasowanie punktów za zachowania, które stanowią realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Na liście zachowań "bez przebaczenia" znalazły się m.in.:
- przekroczenie prędkości o więcej niż 30 km/h,
- prowadzenie pod wpływem alkoholu lub narkotyków,
- spowodowanie wypadku drogowego lub kolizji drogowej,
- niebezpieczne wyprzedzanie,
- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu.
Niespodziewanym efektem wejścia w życie nowych przepisów może być spadek kondycji finansowej ośrodków egzaminowania kierowców. W końcu odpływ osób, które biorą udział w płatnych kursach, jest naprawdę spory.











