Włoski rząd chce ułatwić mniej zamożnym obywatelom dostęp do nowych samochodów, a jednocześnie przyspieszyć wymianę jednego z najstarszych parków samochodowych w Europie. Program przygotowało włoskie Ministerstwo Przedsiębiorstw i Made in Italy (MIMIT), czyli resort odpowiedzialny za politykę przemysłową i wspieranie krajowych przedsiębiorstw, wspólnie z Automobile Club d'Italia (ACI).
ACI to włoska instytucja publiczna, która m.in. prowadzi publiczny rejestr samochodów, świadczy usługi administracyjne dla kierowców i działa na rzecz bezpieczeństwa drogowego. W ramach nowego programu ACI ma kupić samochody w przetargu i zarządzać ich społecznym wynajmem.
Najbardziej przyciągającym uwagę elementem programu jest miesięczna opłata. Osoba zakwalifikowana do udziału zapłaci 100 euro z VAT, czyli około 425 zł. Nie oznacza to, że państwo dopłaci kierowcy 100 euro do rynkowej raty. To cała preferencyjna opłata ponoszona przez użytkownika, natomiast pozostałą część kosztu wynajmu pokryje program publiczny. Cena ma obejmować także ubezpieczenie, podatek drogowy oraz obsługę serwisową samochodu.
Dla kogo samochód za 100 euro miesięcznie?
Program będzie przeznaczony dla osób, których wskaźnik ISEE jest niższy niż 30 tys. euro. ISEE, czyli Indicatore della Situazione Economica Equivalente, to stosowany we Włoszech wskaźnik sytuacji ekonomicznej gospodarstwa domowego. Na jego podstawie przyznawane są między innymi świadczenia socjalne, ulgi i miejsca w publicznych żłobkach.
Nie jest to odpowiednik samego rocznego dochodu. Przy obliczaniu ISEE bierze się pod uwagę dochody wszystkich członków gospodarstwa domowego, zgromadzone oszczędności, posiadane nieruchomości oraz liczbę i sytuację osób należących do rodziny. Oznacza to, że próg 30 tys. euro ISEE może spełnić również gospodarstwo osiągające dochody wyższe niż 30 tys. euro rocznie - zwłaszcza jeśli utrzymuje dzieci lub liczy więcej osób.
Samo spełnienie kryterium finansowego nie wystarczy. Uczestnik będzie musiał oddać do zezłomowania samochód z napędem spełniającym wymogi normy Euro 4 lub starszy, będący jego własnością od co najmniej 12 miesięcy. Z programu nie skorzysta więc osoba, która nie posiada starego auta albo jeździ już pojazdem spełniającym nowszą normę emisji.
Samochód nie musi być elektryczny
Włoskie rozwiązanie jest inspirowane francuskim leasingiem społecznym, ale różni się od niego pod jednym istotnym względem. Francja kieruje wsparcie do użytkowników samochodów elektrycznych. We Włoszech dopuszczone będą również auta benzynowe, hybrydowe i inne pojazdy z silnikiem spalinowym.
Samochód musi być fabrycznie nowy, zarejestrowany we Włoszech i spełniać co najmniej normę Euro 6. Jego emisja dwutlenku węgla nie może przekraczać 135 gramów na kilometr.
Uczestnicy prawdopodobnie nie otrzymają możliwości swobodnego wyboru marki i modelu. ACI ma kupić samochody w publicznym przetargu. W pierwszym etapie programu dostępny może być jeden wyłoniony w ten sposób model. Maksymalny koszt zakupu pojedynczego auta przez ACI ustalono na 14,8 tys. euro.
Na start tylko około 3 tys. samochodów
Na pilotaż przeznaczono 50 mln euro. Według szacunków pozwoli to sfinansować około 3 tys. samochodów, dlatego skala programu będzie początkowo niewielka.
Wnioski mają być składane przez specjalny portal internetowy, który nie został jeszcze uruchomiony. O przyjęciu do programu zdecyduje kolejność zgłoszeń. Włoskie media przewidują, że nabór może rozpocząć się dopiero w 2027 roku, ponieważ wcześniej ACI musi przeprowadzić przetarg i przygotować system obsługi wniosków. Wysoce prawdopodobne, że będą to samochody wyprodukowane w jednej z włoskich fabryk, co oznaczałoby dodatkowe wsparcie dla przemysłu motoryzacyjnego.
Program ma działać do 30 czerwca 2030 roku. Jeżeli pilotaż przyniesie oczekiwane rezultaty, włoski rząd zapowiada zwiększenie jego budżetu i przekształcenie go w rozwiązanie stałe.
Jak wyglądały dopłaty do samochodów w Polsce?
Polska obrała inną drogę niż Włochy. Program NaszEauto obejmował wyłącznie nowe pojazdy elektryczne o zerowej emisji. Państwo nie ustalało niskiej miesięcznej raty, lecz zwracało część kosztów poniesionych na zakup, leasing albo wynajem długoterminowy samochodu. Wsparcie nie przysługiwało na auta benzynowe, wysokoprężne ani hybrydowe.
Nabór do programu trwał do 30 kwietnia 2026 roku. Do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wpłynęło ponad 41 tys. wniosków o łącznej wartości przekraczającej 1,3 mld zł. Wnioskowane dotacje odpowiadały 110,4 proc. dostępnego budżetu. Choć przyjmowanie zgłoszeń już się zakończyło, program nadal jest rozliczany. Fundusz wciąż ocenia część wniosków, zawiera umowy i wypłaca pieniądze beneficjentom.










