W skrócie
- Producenci samochodów mierzą się z wysokimi i trudnymi do oszacowania kosztami utrzymania oprogramowania przez cały cykl życia pojazdu.
- Platformy Software-Defined Vehicles wymagają nie tylko dużych inwestycji początkowych, lecz także ciągłego wsparcia oraz aktualizacji, co rodzi wątpliwości dotyczące opłacalności długoterminowej.
- Części producentów, w tym BMW, wprowadza zdalne aktualizacje OTA, by uniknąć kosztownej modernizacji sprzętu, jednak przechodzenie sieci na nowe generacje może prowadzić do utraty łączności przez starsze pojazdy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Producenci aut zajmują się nie tylko pracami nad nowymi modelami, ale także opracowywaniem aktualizacji do oprogramowania w już sprzedanych samochodach, poprawianiem ich cyberbezpieczeństwa, a także zapewnianiem wsparcia dla aplikacji firm zewnętrznych. Chociaż często mówi się o takim wspieraniu na przestrzeni 10-15 lat to należy zaznaczyć, że w wielu europejskich krajach samochody pozostają w eksploatacji znacznie dłużej. Bądźmy szczerzy - mało który pojazd trafia na złom po upływie nieco ponad dekady.
To najbardziej nieprzewidywalne koszty. Producenci aut mają kolejny problem
Eksperci wskazują, że koszty związane z głęboką integracją oprogramowania w obszarach bezpieczeństwa, systemów infotainment i sterowania pojazdem mogą stać się jednym z największych i najmniej przewidywalnych kosztów operacyjnych ery SDV (Software-Defined Vehicles). Niezbędne jest uwzględnienie długoterminowych opłat związanych z zapewnieniem ciągłego wsparcia, zarządzaniem zmianami oraz walidacją, co generuje ogromne koszty trudne do oszacowania.
Długoterminowy sukces SDV będzie zależeć mniej od samej łączności i luk regulacyjnych, a bardziej od tego, czy producenci będą w stanie uzasadnić ekonomicznie i organizacyjnie utrzymanie platform programowych na dużą skalę. Jednym z kluczowych wyzwań są koszty.
Inwestują dziś, inwestować będą jutro. Koszty utrzymania oprogramowania w autach są potężne
Siddiqui wskazuje, że platformy SDV nie tylko wymagają potężnych inwestycji początkowych, ale także równie wysokich nakładów związanych z ich utrzymaniem, aktualizacją oraz dostosowaniem do co rusz pojawiających się nowych wytycznych. Co więcej, wielu producentów samochodów nadal nie ma pewności, czy w długim okresie pojawi się w tym zakresie realna wartość biznesowa. Wątpliwości budzą zarówno koszty, jak i zwrot z inwestycji oraz jakiekolwiek długofalowe korzyści dla marki.
Długoterminowość technologii to wyzwanie. Milowy krok następuje co dekadę
Szacuje się, że standardy w zakresie technologii i komunikacji komórkowej ewoluują mniej więcej co dekadę. Z tego powodu pojawiają się pytania o to, jak producenci poradzą sobie z przestarzałością modemów, zależnościami od usług chmurowych oraz wycofywaniem funkcji opartych na łączności. Modernizacja sprzętu w już sprzedanych pojazdach jest kosztowna i logistycznie skomplikowana, natomiast wyłączanie łączności grozi utratą zaufania klientów do marki oraz spadkiem wartości rezydualnej.

Producenci muszą zatem określić, jak długo będą w stanie wspierać aktualizacje bezpieczeństwa oraz pozostałych systemów. Wszystko po to, aby skumulowane koszty długoterminowego wsparcia nie stały się ekonomicznie nie do utrzymania w przypadku milionów aut już znajdujących się na drogach. Sytuacja nie jest zatem prosta.
BMW ma plan. "Modernizacja nie jest ekonomicznie uzasadniona"
Bawarski producent zamierza dostosować swoje platformy telematyczne do globalnego konsorcjum siedmiu organizacji z branży telekomunikacyjnej, które opracowują specyfikacje techniczne dla technologii komórkowych. Umożliwia to ewolucję platformy i wdrażanie nowych funkcji.
Możliwości zdalnych aktualizacji oprogramowania (OTA) - dostępne we wszystkich modelach BMW - pozwalają uniknąć konieczności fizycznej modernizacji sprzętu łączności. Modernizacja sprzętu telematycznego w już eksploatowanych pojazdach nie jest ekonomicznie uzasadniona ani dla klientów, ani dla producentów w dającej się przewidzieć przyszłości
BMW ma niemal 12 mln pojazdów na drogach, które można w pełni aktualizować zdalnie - funkcję tę producent oferuje od 2018 r. W nowej architekturze E/E - wprowadzonej w ubiegłym roku wraz z modelem iX3 i planowanej do wdrożenia w 40 modelach BMW do końca 2027 r. - przewidziano wystarczającą moc obliczeniową, aby oferować klientom aktualizacje OTA "przez wiele lat".
Finansowe wyzwania dla SDV. "Twój samochód straci łączność? Trudno"
Przed producentami stoi kosztowne i skomplikowane wyzwanie. Przechodzenie sieci komórkowych na kolejne generacje może sprawić, że pojazdy posiadające starsze modemy utracą dostęp do usług online. Nie brakuje doniesień, że niektóre marki oferują modernizację sprzętu, jednak nie wszystkie w taki sposób chcą zadbać o klientów.
Niektórym producentom to nie przeszkadza. Po prostu mówią: "Twój samochód stracił łączność. Trudno"
Sama kwestia łączności to jednak nie wszystko - nadal brakuje jasnych regulacji oraz deklaracji producentów dotyczących długości wsparcia samego oprogramowania. Brak kolejnych aktualizacji może sprawić, że systemy będą działały gorzej lub korzystanie z nich stanie się niemożliwe.











