Spis treści:
- Ceny paliw po zakończeniu CPN. Benzyna 95 po 7,64 zł
- Program Ceny Paliwa Niżej kosztował łącznie 5,2 mld zł
- Tańsze paliwo przystopowało inflację
- Inflacja będzie ponownie rosnąć. PZU wskazuje na ceny ropy i diesla
- Rząd winą za likwidację programu CPN obarczył prezydenta
- Zysk Orlenu wzrósł trzykrotnie. Koncern zarobił 15,8 mld zł w pół roku
Ceny paliw od 1 września przestały być ograniczane przez program Ceny Paliwa Niżej. W poniedziałek zakończyła się jego wakacyjna odsłona, która obowiązywała od 17 do 31 sierpnia. Dla kierowców najważniejszą zmianą jest powrót podstawowej, 23-procentowej stawki VAT na benzynę i olej napędowy.
Przez ostatnie dwa tygodnie sierpnia VAT na te paliwa wynosił 8 proc. Jednocześnie Minister Energii ogłaszał ceny maksymalne, których stacje nie mogły przekraczać. Za sprzedaż paliwa powyżej wyznaczonego poziomu groziła kara sięgająca 1 mln zł.
Ceny paliw po zakończeniu CPN. Benzyna 95 po 7,64 zł
Skutki zakończenia programu natychmiast stały się widoczne na pylonach stacji, a podwyżki są wyższe niż przewidywali analitycy. Według prognoz biura Reflex przywrócenie 23-procentowego VAT miało podnieść ceny o 60-90 gr na litrze. Stało się inaczej. Jak sprawdziliśmy na stacjach, benzyna 95 podrożała średnio o 1 zł za litr, natomiast olej napędowy - o około 1,10 zł za litr.
Program Ceny Paliwa Niżej kosztował łącznie 5,2 mld zł
Sierpniowa odsłona CPN była krótka, zakończyła się po dwóch tygodniach, ale jej koszt dla budżetu państwa wyniósł 495 mln zł. Ministerstwo Finansów poinformowało również, że cały program (obie edycje) kosztował około 5,2 mld zł.
"Całkowity koszt programu CPN, na którym skorzystały m.in. gospodarstwa domowe, wyniósł około 5,2 mld zł, z czego 495 mln kosztowała obniżka od 17 do 31 sierpnia br." - przekazało biuro prasowe Ministerstwa Finansów.

Pierwsza odsłona programu CPN ruszyła pod koniec marca jako odpowiedź na gwałtowny wzrost cen ropy związany z atakiem USA i Izraela na Iran, do którego doszło 28 lutego.
CPN obowiązywał wówczas do końca czerwca. Obejmował obniżoną stawkę VAT na benzynę i olej napędowy oraz maksymalne ceny tych paliw na stacjach. Do połowy czerwca stosowana była również czasowa obniżka akcyzy.
Tańsze paliwo przystopowało inflację
Wakacyjny powrót programu CPN miał znaczenie nie tylko dla rachunków kierowców, ale również dla statystyk inflacji. Według wstępnych danych GUS inflacja CPI wyniosła w sierpniu 3,4 proc. rok do roku, podczas gdy w lipcu było to 3 proc. Rynek oczekiwał wzrostu do 3,1 proc.
Główny ekonomista PZU Dawid Pachucki zwraca jednak uwagę, że sierpniowa obniżka cen paliw mogła zostać tylko częściowo uwzględniona we wstępnym odczycie. Szybki szacunek GUS bazuje bowiem na danych zbieranych mniej więcej do 20. dnia miesiąca, podczas gdy CPN wznowiono 17 sierpnia.
Po uwzględnieniu cen z całego miesiąca wzrost cen paliw może więc okazać się mniejszy. Jeśli efekt ten nie zostanie uwzględniony w ostatecznych danych za sierpień, zdaniem ekonomisty powinien znaleźć odzwierciedlenie w niższej dynamice cen paliw we wrześniowych statystykach.
Inflacja będzie ponownie rosnąć. PZU wskazuje na ceny ropy i diesla
- Bardziej niepokojącym sygnałem jest jednak prawdopodobne przyspieszenie inflacji bazowej - ocenia Pachucki. Według jego szacunków w sierpniu mogła ona wzrosnąć z 3,1 do około 3,3-3,4 proc. rok do roku. Przyczynić mogły się do tego m.in. ceny usług turystycznych i transportowych.
W kolejnych miesiącach dużo będzie zależało od sytuacji na światowym rynku paliw, w tym cen ropy. PZU zwraca również uwagę na ryzyko dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i napiętą sytuację na rynku oleju napędowego.
- Sierpień, mimo wyższego od oczekiwań odczytu, może i tak okazać się najniższym punktem inflacji w perspektywie kolejnych miesięcy - ocenił Pachucki.
Według prognozy PZU inflacja może stopniowo rosnąć, a pod koniec roku istnieje ryzyko przekroczenia górnej granicy odchyleń od celu NBP, czyli 3,5 proc.
Podwyższona dynamika cen może utrzymywać się przynajmniej do lutego 2027 r. Pachucki nie spodziewa się kolejnych obniżek stóp procentowych w tym roku. Jego zdaniem ewentualne cięcia mogą nastąpić najwcześniej w połowie 2027 r.
Rząd winą za likwidację programu CPN obarczył prezydenta
- Wetując podatek od nadmiernych zysków koncernów paliwowych, prezydent Karol Nawrocki de facto uniemożliwił dalsze działanie programu CPN - ocenił w rozmowie z PAP minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
- Trudno za program CPN płacić z kieszeni wszystkich podatników. Chcieliśmy, aby był on sfinansowany z potężnych, horrendalnych zysków koncernów paliwowych - powiedział. - Pan prezydent zamiast po stronie Polaków stanął po stronie wielkich firm - dodał.
Karol Nawrocki skierował projekt ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego, co de facto zablokowało jej wejście w życie.
Zysk Orlenu wzrósł trzykrotnie. Koncern zarobił 15,8 mld zł w pół roku
Podczas gdy kierowcy zmagają się z rekordowo wysokimi cenami paliw, koncerny energetyczne liczą zyski. Na początku sierpnia dane finansowe za pierwsze półrocze podał PKN Orlen. Jak się okazało, zysk netto koncernu w pierwszej połowie tego roku. wyniósł 15,8 mld zł i był trzykrotnie wyższy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.












