Nowa plaga kradzieży także w Polsce. Tną te kable na potęgę

Przecięty kabel ładowarki z odsłoniętymi miedzianymi rdzeniami, uszkodzoną izolacją i śladami korozji.
Złodzieje polują na ładowarki. Operatorzy zmieniają zabezpieczenia. Fot. Powerdot Polska materiały prasowe

W skrócie

  • Kradzieże kabli stały się poważnym problemem, dotykającym według szacunków Powerdot Polska około 10 procent ogólnodostępnych stacji ładowania samochodów elektrycznych w kraju.
  • Koszt pozyskania miedzi przez złodzieja to kilkaset złotych, podczas gdy operatorzy ponoszą straty rzędu kilkunastu tysięcy złotych za wymianę uszkodzonego przewodu CCS.
  • W odpowiedzi na plagę kradzieży operatorzy wdrażają dodatkowe zabezpieczenia, takie jak wzmocnione osłony przewodów, monitoring oraz współpracę z punktami skupu surowców wtórnych.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wyeksponowany gruby kabel z wieloma przewodami wewnątrz wystający z otwartego panelu technicznego zamontowanego przy chodniku z płyt betonowych.
Przewody wykorzystywane w szybkich ładowarkach zawierają miedź, która może zostać sprzedana w skupie. Fot. Powerdot Polskamateriały prasowe

Kilkaset złotych dla złodzieja, tysiące strat dla operatora

Zobacz również:

Dodatkowe osłony mają utrudnić kolejne kradzieże

Xpeng L03 ma Mapy Google i szufladę pod siedzeniem. Tańszy od Skody i Opla INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?