W skrócie
- Nowa chińska norma GB/T 46991.1-2025 wprowadza wskaźnik SOCE, który pozwala precyzyjnie określić faktyczny stan zużycia akumulatora względem jego fabrycznej wydajności.
- Standard określa minimalne parametry żywotności baterii, wymagając zachowania co najmniej 70 proc. pojemności po przejechaniu 200 tys. km lub po 10 latach użytkowania auta.
- Wprowadzono pojęcie wirtualnych kilometrów, które pozwalają przeliczać energię zużytą podczas postoju przez systemy pokładowe na dystans z dopuszczalnym błędem do 3 proc.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
31 grudnia 2025 r. w Chinach opublikowano normę GB/T 46991.1-2025, która weszła w życie 1 lipca 2026 r. Za jej opracowanie odpowiadają m.in. Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT) oraz Państwowa Administracja Normalizacji Chin. Formalnie dokument ma charakter rekomendowany, a nie obowiązkowy. Jednakże w praktyce właśnie takie standardy bardzo często stają się w Chinach punktem odniesienia dla całego rynku i są wdrażane przez producentów.
To kolejny element budowania przewagi technologicznej chińskich firm, które coraz mocniej zaznaczają swoją obecność nie tylko poprzez sprzedaż samochodów, ale również poprzez tworzenie własnych standardów oceny kluczowych podzespołów.
Czym jest wskaźnik SOCE?
Najważniejszą zmianą wprowadzoną przez nową normę jest wskaźnik SOCE (State of Certified Energy), który określają rzeczywistą ilość energii, jaką akumulator zachował względem swojego stanu fabrycznego. Nie należy go mylić z dobrze znanym kierowcom wskaźnikiem SOC (State of Charge). Ten drugi pokazuje jedynie aktualny poziom naładowania baterii, czyli np. 30, 60 lub 100 proc.
SOCE ma natomiast informować o faktycznej kondycji akumulatora. Samochód może pokazywać pełne naładowanie, ale po kilku latach eksploatacji 100 proc. oznacza już mniejszą ilość dostępnej energii niż w dniu zakupu. Nowy wskaźnik ma pozwolić kierowcom łatwiej ocenić stopień zużycia baterii, co będzie szczególnie przydatne kupując elektryka z drugiej ręki. Co istotne, różnica pomiędzy wartością SOCE wyświetlaną przez samochód a rzeczywistym pomiarem nie może przekraczać 5 proc.

Chiny chcą ujednolicić ocenę baterii w samochodach elektrycznych
Przygotowany dokument określa także minimalne wartości energii, jakie bateria powinna zachować wraz z upływem czasu i wzrostem przebiegu.
Zgodnie z normą akumulator powinien zachować:
- co najmniej 82 proc. pierwotnej energii po 5 latach lub 100 tys. km,
- minimum 75 proc. po 8 latach lub 160 tys. km,
- minimum 70 proc. po 10 latach lub 200 tys. km.
Chińscy producenci aut chcą mierzyć także energię zużywaną podczas postoju
Jednym z bardziej nietypowych elementów nowej normy jest wprowadzenie pojęcia tzw. wirtualnych kilometrów (virtual kilometres). Chodzi o energię pobieraną przez samochód wtedy, gdy nie porusza się, ale akumulator nadal zasila poszczególne systemy, takie jak klimatyzacja, ogrzewanie czy inne urządzenia pokładowe. Zużyta energia ma być przeliczana na równowartość przejechanego dystansu.
Również w tym przypadku norma określa maksymalny dopuszczalny błąd pomiaru. Różnica pomiędzy wartością prezentowaną kierowcy a rzeczywistym wynikiem nie może przekraczać 3 proc.
Rynek używanych elektryków może stać się bardziej przejrzysty
Obecnie kupujący używane samochody elektryczne najczęściej widzą jedynie deklarowany zasięg lub aktualny poziom naładowania akumulatora. Znacznie trudniej jest natomiast ocenić jego rzeczywistą kondycję. Standaryzacja wskaźnika SOCE ma ułatwić porównywanie różnych pojazdów oraz ograniczyć niepewność związaną z zakupem używanego elektryka. Może to mieć wpływ nie tylko na wartość samochodu na rynku wtórnym, ale również na warunki gwarancji czy wycenę pojazdów po zakończeniu leasingu.











