Nowa metoda kradzieży "na kartkę". Kierowcy tracą auta i odszkodowanie
Czy zwykła kartka za wycieraczką może zakończyć się utratą samochodu? Coraz częściej tak właśnie zaczyna się kradzież, która nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani łamania zabezpieczeń. Wystarczy chwila nieuwagi, impulsywna reakcja kierowcy i kilka sekund pośpiechu. Efekt bywa kosztowny - auto znika, a ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania.

Spis treści:
- Nowa metoda kradzieży samochodów na kartkę
- Kradzież "na kartkę" a ubezpieczenie AC
- Jak uniknąć kradzieży auta metodą "na kartkę"?
Nowa metoda kradzieży samochodów na kartkę
W przeciwieństwie do metod na walizkę czy na gameboya, kradzież "na kartkę" nie wymaga drogich urządzeń do przechwytywania sygnału. Nie ma tu ingerencji w elektronikę ani łamania zabezpieczeń.
To metoda oparta na psychologii i pośpiechu kierowcy. Działa szczególnie skutecznie na parkingach pod marketami, przy blokach, na stacjach paliw i w centrach miast.
Policyjne statystyki pokazują, że co roku w Polsce kradzionych jest kilkanaście tys. samochodów. Część z nich znika właśnie w wyniku prostych metod wykorzystujących nieuwagę właścicieli. Wartość pojedynczej straty często przekracza 50 tys. zł, a w przypadku nowszych aut nawet 150 tys. zł.
Kradzież "na kartkę" a ubezpieczenie AC
Największym problemem dla ofiar tej metody jest późniejsze rozliczenie szkody. W wielu przypadkach ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania z polisy AC.
Powód jest prosty: pozostawienie auta z włączonym silnikiem i otwartymi drzwiami traktowane jest jako rażące zaniedbanie, nawet jeśli kierowca oddalił się tylko na kilka metrów. Takie zapisy znajdują się w ogólnych warunkach ubezpieczenia większości firm.
Dla ubezpieczyciela sytuacja wygląda następująco: kierowca nie zabezpieczył pojazdu i umożliwił jego kradzież. W efekcie może stracić prawo do wypłaty nawet kilkudziesięciu tys. zł.
Nie chroni także system bezkluczykowy. Jeśli silnik pracuje, auto nie wyłączy się po oddaleniu kluczyka. Złodziej może odjechać, ukryć pojazd w tzw. dziupli i dopiero tam dorobić nowy klucz.
Jak uniknąć kradzieży auta metodą "na kartkę"?
Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że kluczowa jest reakcja kierowcy. Podstawowe zasady są proste - zawsze gaś silnik przed wyjściem z auta, zamykaj drzwi nawet na kilka sekund, nie reaguj impulsywnie na kartki i ulotki, jeśli coś ogranicza widoczność, podjedź w bezpieczne miejsce i najlepiej zatrzymaj się na stacji paliw lub parkingu z monitoringiem.
Jeżeli zauważysz, że ktoś może cię obserwować, nie wysiadaj w przypadkowym miejscu. Lepiej odjechać kilkaset metrów i sprawdzić sytuację w bezpiecznym otoczeniu.









