Niszczą samochody na potęgę. Kierowcy płacą słone rachunki
Rosnące szkody spowodowane przez myszy i szczury stają się poważnym problemem dla właścicieli aut w Wielkiej Brytanii. Coraz więcej kierowców zgłasza ubezpieczycielom straty sięgające nawet kilku tysięcy funtów - a wszystko przez małe zwierzęta, które szukają schronienia w pojazdach.

W skrócie
- W Wielkiej Brytanii odnotowuje się gwałtowny wzrost szkód wyrządzanych przez myszy i szczury w samochodach, a liczba zgłoszeń do ubezpieczycieli wzrosła o około jedną trzecią.
- Koszt naprawy pojazdów po inwazji gryzoni może sięgać nawet 24 tysięcy funtów, a średnia wartość naprawy to około 2,5 tysiąca funtów.
- Mechanicy i ubezpieczyciele ostrzegają właścicieli aut przed ryzykiem uszkodzeń, zalecając regularne kontrole szczególnie w chłodniejszych miesiącach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W Polsce temat szkód wyrządzanych przez zwierzęta kojarzy się głównie z kunami, które sporadycznie potrafią przegryźć przewody pod maską. Skala zjawiska jest jednak nieporównywalna z tym, z czym mierzą się kierowcy w Wielkiej Brytanii. Tam problem urósł do rangi poważnego wyzwania, a rachunki za naprawy potrafią przyprawić o zawrót głowy.
Gryzonie w samochodzie. Kierowcy w UK mają kłopoty
Brytyjskie media donoszą, że firmy ubezpieczeniowe notują wyraźny wzrost liczby zgłoszeń dotyczących szkód spowodowanych przez szczury i myszy. W ostatnim czasie takich przypadków jest o blisko jedną trzecią więcej niż wcześniej, co przekłada się na realne obciążenia finansowe zarówno dla klientów, jak i samych ubezpieczycieli. Problem przestał być incydentalny i coraz częściej dotyczy aut zaparkowanych przy domach, na ulicach czy parkingach osiedlowych.
Średnia wartość naprawy po wizycie gryzoni sięga około 2,5 tys. funtów, czyli ok. 12 tys. zł. To jednak tylko statystyka - zdarzają się sytuacje, w których koszty są wielokrotnie wyższe i przekraczają nawet 24 tys. funtów, czyli prawie 120 tys. zł. W skrajnych przypadkach samochód zostaje uznany za nienadający się do dalszej eksploatacji.
Dlaczego gryzonie atakują samochody?
Eksperci zwracają uwagę, że populacja szczurów w Wielkiej Brytanii jest obecnie bardzo trudna do kontrolowania. Zwierzęta coraz śmielej pojawiają się w pobliżu zabudowań i szukają bezpiecznych, ciepłych miejsc do bytowania. Komora silnika, pełna osłoniętych przestrzeni i utrzymująca wyższą temperaturę po zakończonej jeździe, staje się dla nich idealnym schronieniem, zwłaszcza w chłodniejszych miesiącach.
Dodatkowo nowoczesne samochody wyposażone są w rozbudowane instalacje elektryczne. Izolacje przewodów wykonane z tworzyw sztucznych okazują się dla gryzoni atrakcyjne do podgryzania. Efektem są uszkodzone wiązki, awarie elektroniki i unieruchomione pojazdy, których naprawa bywa czasochłonna i kosztowna. Tylko między 2023 a połową 2025 roku do rad miejskich w Wielkiej Brytanii zgłoszono pół miliona przypadków inwazji gryzoni.
Mechanicy i ubezpieczyciele ostrzegają kierowców
Warsztaty samochodowe coraz częściej przyjmują auta z problemami wynikającymi z działalności gryzoni. Mechanicy znajdują przegryzione przewody, zniszczone elementy izolacji czy ślady gniazd budowanych w komorach silnika. Tego typu uszkodzenia mogą prowadzić do poważnych usterek, w tym problemów z uruchomieniem silnika lub nieprawidłowej pracy systemów pokładowych.
Ubezpieczyciele podkreślają, że choć polisy obejmują tego rodzaju szkody, skala roszczeń rośnie w szybkim tempie. Właściciele pojazdów powinni zachować czujność, szczególnie jesienią i zimą, gdy ryzyko wizyty nieproszonych lokatorów jest największe. Regularna kontrola auta może pomóc w wykryciu problemu, zanim doprowadzi on do poważnych strat.









